Dla złodziei to miała być szybka i łatwa robota: wynajęcie samochodu, wywiezienie go za granicę, a potem podmiana tablic rejestracyjnych i zalegalizowanie poza Unią Europejską. Plan posypał się, kiedy do akcji poszukiwawczej zostali zaangażowani funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej — wraz z policjantami z Czech i Szwajcarii błyskawicznie namierzyli auta utracone przez wypożyczalnie. Łączna wartość odzyskanych pojazdów opiewa na niemal pół miliona złotych.
Straż Graniczna pomogła odzyskać Peugeota z Niemiec
Pierwszy trop zaprowadził śledczych Wydziału Operacyjno-Śledczego z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej do... Szwajcarii. Z informacji pozyskanych przez mundurowych wynikało, że na terenie tego kraju znajduje się Peugeot 2008, który został skradziony z niemieckiej wypożyczalni.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ustalenia przekazane przez śledczych z Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej pozwoliły szwajcarskiej policji namierzyć pojazd i zabezpieczyć go w niedzielę 19 lipca br. Francuski SUV był tym tańszym z puli odzyskanych pojazdów — jego wartość została oszacowana na 97000 zł. Mimo że auta marki Peugeot nie znajdują się wysoko na liście zainteresowań złodziei, ten z jakiegoś powodu okazał się dla nich łakomym kąskiem.
Straż Graniczna namierzyła Mercedesa z Portugalii
Dzień później, 20 lipca br., polscy funkcjonariusze brali udział w bardziej spektakularnej akcji. Mundurowi z Placówki Straży Granicznej w Korczowej, działając wspólnie z portugalską i czeską policją, zlokalizowali poszukiwanego Mercedesa Klasy C. Samochód o wartości blisko 390 tys. zł pochodził z portugalskiej wypożyczalni.
Odnalazł się w czeskiej Pradze i jego los wydawał się już przesądzony. Czescy policjanci, którzy zabezpieczyli przywłaszczony pojazd, odkryli, że był już gotowy do próby wywozu poza Unię Europejską — prawie nowy Mercedes miał założone ukraińskie tablice rejestracyjne przypisane do... BMW z 1985 r. To typowa zagrywka, która ma zmylić m.in. kamery obserwujące drogi. Fałszywa tożsamość pojazdu tym razem nie pozwoliła na sprawne wywiezienie auta na wschód.
Polska Straż Graniczna odzyskała w tym roku co najmniej 90 pojazdów
Zaangażowanie polskich służb w międzynarodowe poszukiwania skradzionych pojazdów nie dziwi — statystyki podkarpackich pograniczników robią wrażenie. Od początku 2026 r. funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali już ponad 90 pojazdów o łącznej wartości przekraczającej 11,3 mln zł.
Nie zawsze samodzielnie — często także we współpracy z zagranicznymi służbami. Taki model działania jest potrzebny, bo przestępcy korzystają ze swobody poruszania się po krajach strefy Schengen. Szybka wymiana informacji operacyjnych pozwala sprawnie przechwytywać skradzione pojazdy nie tylko na terenie Polski, ale też za granicą. W takich sytuacjach liczy się czas, bo każda zwłoka gra na korzyść złodziei — wydłuża czas na rozebranie auta na części w "dziupli" albo nadanie mu nowej tożsamości.