Logo

Volkswagen stworzył rekordowo oszczędną "kropelkę". To duchowy następca XL1

Opracowanie:Krzysztof Grabek
Dodaj w Google
Z Wolfsburga przez Poznań i Ołuminiec do Wiednia. Volkswagen Mission Efficiency z palcem w nosie pobił na tej rzeczywistej trasie rekord oszczędności. Spektakularny wynik na poziomie 6,89 kWh na 100 km i przedziwna sylwetka to wystarczające dowody na to, że to duchowy następca Volkswagena XL1. Różnica? Zamiast ultraoszczędnego diesla wspieranego układem PHEV mamy tutaj napęd całkowicie elektryczny. Postęp zupełnie jak w nowym Audi A2 e-tron.
Volkswagen Mission Efficiency na torze testowym
Volkswagen
Volkswagen Mission Efficiency na torze testowym

Volkswagen Mission Efficiency pobił kilka rekordów

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Osiągi zeszły tu na dalszy plan — najważniejsza była "święta efektywność". W granicach rozsądku, bo Mission Efficiency musiał być pojazdem dopuszczonym do ruchu. Volkswagen mówi, że to prototyp, ale bardzo zbliżony do wersji produkcyjnej. Rekord numer jeden? Najbardziej ekonomiczny samochód elektryczny w swojej klasie (czyli chyba segmentu B, bo ciężko orzec, co to za klasa...).
Rekord numer dwa? Najbardziej opływowa sylwetka samochodu. Smukłe nadwozie Volkswagena Mission Efficiency ma współczynnik Cd na poziomie zaledwie 0,158, a to czyni go absolutnym rekordzistą wśród aut posiadających homologację drogową. Rekord numer trzy? Podczas symulowanego tzw. przejazdu idealnego (ze stałą prędkością 68 km na godz., wyłączoną klimatyzacją i bez różnic wysokości) auto zużywało średnio zaledwie 6,48 kWh na 100 km.
Powiecie, że w "wirtualu" to każdy może... Proszę bardzo, niemiecki producent postanowił wyprowadzić ten eksperyment poza laboratorium i przeprowadził udokumentowany test drogowy na trasie liczącej dokładnie 1278,36 km. Mission Efficiency wyruszył z centrum rozwojowego w Wolfsburgu, a następnie przez Poznań i czeski Ołomuniec dotarł do Wiednia. Średnie zużycie wyniosło 6,89 kWh na 100 km bez uwzględnienia strat podczas ładowania oraz 7,51 kWh na 100 km razem z tymi stratami. Średnia prędkość przejazdu sięgnęła 67,72 km na godz., a maksymalna 138 km na godz. Można? Można!

Jaki silnik ma Volkswagen Mission Efficiency?

Inżynierowie sięgnęli po sprawdzony akumulator o pojemności netto wynoszącej 54,9 kWh. Mimo niezwykle oszczędnego charakteru auta, trzeba było je raz naładować po drodze. Ale tu nie chodziło o maksymalny zasięg czy rekordowo wielki akumulator. Celem było jak najskuteczniejsze ograniczenie zapotrzebowania samochodu na energię, czyli ekonomiczniejsze rozwiązania z punktu widzenia kierowców (niższe rachunki za ładowanie).
Ładowanie Volkswagena Mission Efficiency
Volkswagen
Ładowanie Volkswagena Mission Efficiency
Podstawą auta jest zaczerpnięta z najnowszych i najtańszych elektryków Grupy Volkswagen platforma MEB+ z napędem na przednie koła. Silnik? Całkowicie seryjny, elektryczny, o mocy 99 kW, czyli 135 KM. W Mission Efficiency jest mnóstwo elementów wyjętych prosto z produkcyjnych Volkswagenów ID. Polo i ID. Cross. To nie napęd wymagał doszlifowania, lecz karoseria.

Dlaczego kształt karoserii jest tak ważny w elektryku?

To powietrze jest największym wrogiem elektryka. Ich stosunki pogarszają się wraz z rosnącą prędkością przejazdu. Niemiecki producent zadbał więc o każdy detal — nie tylko opływowy kształt nadwozia, ale też niewielką powierzchnię czołową, aktywne przesłony układu chłodzenia, zakryte tylne koła i całkowicie zabudowane podwozie.
Efekt? Przy prędkościach powyżej 80 km na godz. zużycie energii jest o ponad 30 proc. niższe niż w standardowym ID. Polo. Przy 140 km na godz. Mission Efficiency potrzebuje mniej więcej tyle energii, ile ID. Polo przy 100 km na godz. Swój udział mają w tym też zaprojektowane specjalnie dla Mission Efficiency opony Continentala o rekordowo niskich oporach toczenia — o około 25 proc. lepszych niż wymagane do uzyskania unijnej etykiety klasy A.
Jakie jeszcze ukryte moce ma Volkswagen Mission Efficiency? Na dachu i pokrywie bagażnika dumnie nosi panele fotowoltaiczne o mocy 370 W. Korzyść? W sprzyjających warunkach słońce może zwiększać realny dzienny zasięg nawet o 30 km. Uczeń wyraźnie przerósł mistrza pod kątem praktyczności — Volkswagen XL1 był ciasny, mógł przewieźć tylko dwie osoby i miał mało miejsca na bagaż. Mission Efficiency ma kabinę z układem siedzeń 2+2 i bagażnik o pojemności 481 l. Ideał? Wciąż nie, bo z tyłu zasiądą tylko osoby o wzroście do 1,60 m.
Czy Volkswagen Mission Efficiency trafi do seryjnej produkcji? Niemiecki producent nie potwierdził jeszcze nawet krótkiej serii, jak w przypadku XL1 (na ulice wyjechało 250 egz. tego auta). Na razie wiadomo tylko, że zastosowane w tym prototypie rozwiązania mają trafić do popularnych elektryków. Volkswagen ma dość ciągłego powiększania akumulatorów w celu zwiększania zasięgu. I dobrze, nam się podoba ta droga.
Volkswagen Mission Efficiency
Volkswagen
Volkswagen Mission Efficiency
Volkswagen Mission Efficiency
Volkswagen
Volkswagen Mission Efficiency
Opracowanie:Krzysztof Grabek
Data utworzenia:
61

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!