Logo

Obcokrajowiec spowodował we Włoszech śmiertelny wypadek, ale 5,6 mln zł zapłacą Polacy

Dodaj w Google
Jeśli auto zarejestrowane w Polsce nie ma ważnej polisy OC, ale jego kierowca doprowadzi do wypadku, w którym są "szkody na osobach", to ofiary nie pozostają bez pomocy. W takiej sytuacji Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny albo Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych przejmują zobowiązanie i wypłacają odszkodowania poszkodowanym, a później starają się odzyskać pieniądze od sprawcy w ramach tzw. regresu. To często astronomiczne kwoty, a niektóre przypadki są wręcz szokujące! Jeśli od sprawcy nie uda się odzyskać kwoty wypłaconej poszkodowanym, to na takie odszkodowanie zrzucamy się wszyscy, płacąc coraz wyższe składki.
Od pewnego czasu coraz większym problemem są szkody powodowane za granicą przez kierowców aut zarejestrowanych w Polsce — przy czym często nie są to wcale Polacy czy choćby osoby legalnie mieszkające w Polsce.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Z ustaleń serwisu Interia Motoryzacja wynika, że spośród trzech rekordowych szkód, za które musi zapłacić w takich przypadkach Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (ta instytucja obsługuje szkody za granicą, a szkodami w Polsce zajmuje się Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny), aż dwie dotyczyły tzw. włoskiego procederu.
W samym tylko 2025 r. PBUK otrzymało 3188 zgłoszeń dotyczących szkód spowodowanych za granicą przez nieubezpieczone pojazdy zarejestrowane w Polsce! To gigantyczny wzrost rok do roku, bo w 2024 r. było ich 1574. W ubiegłym roku z tytułu takich szkód PBUK wypłaciło świadczenia o wartości 41,7 mln zł. Rok wcześniej było to 25,7 mln zł.

Spowodował we Włoszech śmiertelny wypadek kilkunastoletnią Pandą na polskich blachach i bez OC

Najbardziej szokujący przypadek, o którym informowała Interia Motoryzacja, ma dotyczyć kierowcy kilkunastoletniego Fiata Pandy zarejestrowanego w Polsce, który we Włoszech doprowadził do śmiertelnej kolizji z rowerzystą. Suma należnych odszkodowań w tym przypadku to 1,3 mln euro, czyli ok. 5,6 mln zł — zobowiązania na taką kwotę ma przejąć PBUK. Z odzyskaniem tej należności od sprawcy Polskie Biuro Ubezpieczycieli Komunikacyjnych może mieć poważny problem, bo z ustaleń biura wynika, że to właśnie typowy przypadek włoskiego przekrętu — kierowca nie był Polakiem, nie mieszkał nigdy w Polsce, ale jego auto było w naszym kraju zarejestrowane, choć wcale nie jest pewne, czy choćby przez chwilę rzeczywiście w Polsce było.

Jak działa "włoski proceder"?

Jak to działa? Auta lub motocykle z Włoch są w Polsce rejestrowane "na słupa" przez wyspecjalizowanych pośredników, chociaż prawdopodobnie zwykle nie wyjeżdżają ani na chwilę z Włoch. To sposób na unikanie włoskich podatków, opłat i mandatów z fotoradarów, ale przede wszystkim na znacznie niższe OC — w wielu przypadkach auto z ubezpieczeniem z Polski kosztuje mniej niż samo ubezpieczenie we Włoszech.
W wielu włoskich miastach pojazdy na polskich numerach rejestracyjnych są powszechnym widokiem – ale nie są to wcale samochody turystów z Polski.
Gonzalo Sanchez / Shutterstock
W wielu włoskich miastach pojazdy na polskich numerach rejestracyjnych są powszechnym widokiem – ale nie są to wcale samochody turystów z Polski.
Teoretycznie autem na polskich numerach nie wolno jeździć po włoskich drogach dłużej niż przez sześć miesięcy (183 dni) w ciągu roku, co wynika z unijnych przepisów dotyczących rezydencji podatkowej i przepisów celnych — ale włoskie władze najwyraźniej nie radzą sobie z tym zjawiskiem, co widać na ulicach. O ile samochody na polskich blachach mogłyby należeć do turystów, to nikt chyba nie uwierzy, że tysiące właścicieli skuterów z Polski jeździ nimi na kołach do Włoch!

Mariusz Wichtowski, prezes Zarządu Polskiego Biura Ubezpieczycieli Komunikacyjnych (PBUK): — Analiza danych sprawców szkód oraz fakt, że większość prowadzonych przez nich pojazdów jest zarejestrowana we włoskim rejestrze pojazdów zagranicznych, pozwala ocenić, że proceder ten odpowiada za niemal wszystkie włoskie szkody wypłacane przez PBUK. Skala zjawiska narasta w tempie, którego nie można traktować jako zwykłego wzrostu statystycznego. W latach 2021-2025 liczba szkód wypłacanych przez PBUK za zdarzenia we Włoszech wzrosła prawie 17-krotnie, a kwota wypłat z tego tytułu zwiększyła się prawie 10-krotnie. Oznacza to, że problem, który jeszcze kilka lat temu był jedną z wielu zagranicznych kategorii szkodowych, stał się jednym z najpoważniejszych obciążeń finansowych Biura Gwaranta.

Dlaczego auta na polskich blachach jeżdżące za granicą często nie mają OC?

To, że takich przypadków jest coraz więcej, to po prostu efekt upływu czasu. Moda na nielegalne rejestrowanie aut w Polsce trwa we Włoszech od kilku lat. Przy pierwszej rejestracji pośrednik dba o to, żeby samochód miał opłaconą przynajmniej pierwszą ratę za obowiązkowe ubezpieczenie OC.
Przez pierwszy rok taka polisa działa i to ubezpieczyciel ściga ewentualnego dłużnika — z reguły nieskutecznie, bo do osób, które decydują się na bycie "słupami", trudno dotrzeć, a jeszcze trudniej ściągnąć z nich jakiekolwiek pieniądze. Po roku nieopłacona polisa się nie przedłuża, ale żadne monity nie docierają do użytkownika samochodu. Później wielu włoskich użytkowników-właścicieli zarejestrowanych w Polsce pojazdów "zapomina" zapłacić za OC na kolejne lata.
Źródło:Auto Świat
Data utworzenia:
336
1
1
1
1

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!