Logo

Koniec zgadywania przed odcinkowym pomiarem prędkości. Rusza ważny projekt MI

Dodaj w Google
Widok znaku D-51a u wielu kierowców wywołuje dziś tę samą reakcję: gwałtowne przeniesienie nogi na hamulec. Niekoniecznie dlatego, że jedziemy za szybko — często powodem jest zwyczajna niepewność lub... nieufność. Czy na monitorowanym odcinku rzeczywiście można jechać z przepisową prędkością 120 km na godz.? A może jest tu ograniczenie do 100 lub 80 km na godz. i dlatego Główny Inspektorat Transportu Drogowego (GITD) ustawił w tym miejscu odcinkowy pomiar prędkości (OPP)?
Takie zawahanie czy taka reakcja mogą prowadzić do nagłego wytracenia prędkości, a to nie jest wskazane na drogach szybkiego ruchu. Czasami zmuszają nas do tego zator, korek lub obiekt na drodze, ale w innych sytuacjach powinniśmy unikać gwałtownego hamowania. Tymczasem nie brakuje kierowców, którzy przed OPP zwalniają o wiele bardziej, niż wymagają tego przepisy. Ministerstwo Infrastruktury wreszcie przyznaje, że to problem i zapowiada rozwiązanie, o które od dawna apelowali kierowcy i parlamentarzyści.
Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Nowy znak przed OPP pokaże, ile można jechać

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego (KRBRD) przyjęła 11 września 2026 r. uchwałę dotyczącą rozpoczęcia projektu badawczego dotyczącego nowego wzoru znaku D-51a. Na wybranych autostradach i drogach ekspresowych plansza informująca o początku odcinkowego pomiaru prędkości zostanie uzupełniona o symbol ograniczenia prędkości.
Jak to będzie wyglądać? W lewej dolnej części tablicy znajdzie się odwzorowanie znaku B-33. Wpisana w niego wartość będzie odpowiadała ograniczeniu obowiązującemu na odcinku objętym automatyczną kontrolą średniej prędkości. Kierowca, który zobaczy znak przed OPP, otrzyma dwie informacje jednocześnie: że wjeżdża na monitorowany fragment drogi oraz z jaką maksymalną prędkością może się po nim poruszać.
To rozwiązanie brzmi jak coś oczywistego. Naprawdę trudno uwierzyć, że polscy kierowcy musieli czekać na nie aż tak długo. O podobnej zmianie mówiono już w 2019 r., a znaki z dodatkową informacją testowo pojawiały się nawet na niektórych trasach. Później jednak znikały, a urzędnicy przekonywali, że prowadzący powinien rozpoznać dopuszczalną prędkość na podstawie wcześniejszego oznakowania. Sprawę ponownie nagłaśniali różni politycy, ale znaki nigdy nie zostały zmienione. Teraz temat wrócił na tapet dzięki senatorowi Krzysztofowi Kwiatkowskiemu.
Już w 2019 r. resort obiecywał informację o ograniczeniu prędkości na znakach informujących o odcinkowych pomiarach prędkości
Zrzut ekranu/Ministerstwo Infrastruktury
Już w 2019 r. resort obiecywał informację o ograniczeniu prędkości na znakach informujących o odcinkowych pomiarach prędkości

Odcinkowe pomiary prędkości powodują nerwowe reakcje

Odcinkowe pomiary prędkości nie rejestrują chwilowego wskazania prędkościomierza. System rozpoznaje pojazd na początku i na końcu kontrolowanej trasy, a następnie oblicza średnią prędkość przejazdu. Kierowca nie musi zatem gwałtownie hamować tuż przed kamerą. Powinien po prostu przestrzegać limitu na całym nadzorowanym odcinku (zresztą jak na wszystkich odcinkach nieobjętych automatycznym nadzorem...).
Praktyka pokazuje jednak, że widok znaku D-51a wywołuje nerwową reakcję nawet wśród kierowców poruszających się z prawidłową prędkością. Wiele osób zakłada, że skoro GITD zamontował żółte kamery, to zapewne po to, żeby kontrolować przestrzeganie nietypowego, znacznie niższego ograniczenia. W efekcie na drogach ekspresowych zdarzają się samochody zwalniające do tempa zdecydowanie niższego, a przez to niebezpiecznego. Tworzące się w ten sposób różnice prędkości prowadzą do zatorów i nerwowych reakcji, które mogą zakończyć się np. najechaniem na tył poprzedzającego pojazdu.
Wiceminister infrastruktury Stanisław Bukowiec przyznał, że do gwałtownego hamowania dochodzi zarówno przed znakiem rozpoczynającym pomiar, jak i w pobliżu jego zakończenia. Według resortu dodanie limitu do znaku ma nie tylko przekazać kierowcom czytelną informację, lecz także ograniczyć te niebezpieczne sytuacje.

Najpierw testy nowych znaków przed OPP, później zmiana

Nie oznacza to jeszcze, że wszystkie odcinkowe pomiary prędkości w Polsce natychmiast otrzymają nowe oznakowanie. W pierwszej kolejności ruszy projekt badawczy prowadzony przez Generalną Dyrekcję Dróg Krajowych i Autostrad (GDDKiA). W przedsięwzięciu mają uczestniczyć również GITD, policja, Instytut Badawczy Dróg i Mostów oraz Instytut Transportu Samochodowego.
Eksperci i analitycy danych porównają sytuację przed zamontowaniem doświadczalnych znaków i po ich ustawieniu. Sprawdzą m.in. prędkość pojazdów, skalę gwałtownych zmian tempa jazdy, liczbę przypadków ostrego hamowania, strukturę wykroczeń oraz liczbę i przyczyny innych zdarzeń drogowych.
Odcinkowy pomiar prędkości ze znakiem bez informacji o limicie prędkości
GDDKiA
Odcinkowy pomiar prędkości ze znakiem bez informacji o limicie prędkości
Według zapowiedzi wiceministra pierwsze działania mają zostać podjęte już w ciągu najbliższych miesięcy. Uzyskane w ten sposób wyniki posłużą jako podstawa do przygotowania ewentualnych zmian legislacyjnych. Dopiero po ich wprowadzeniu zmodyfikowany znak D-51a będzie mógł zostać uwzględniony w oficjalnym spisie oznakowania drogowego w Polsce.

Znak przed OPP powinien ostrzegać, a nie zaskakiwać

Naszym zdaniem odcinkowe pomiary prędkości powinny przede wszystkim skłaniać kierowców do spokojniejszej jazdy, a nie zastawiać na nich pułapkę. Żeby system działał profilaktycznie, jego zasady muszą być czytelne. Kierowca powinien wiedzieć, nie tylko że jest kontrolowany i gdzie zaczyna się pomiar, ale też jaka prędkość obowiązuje na danym odcinku.
Dodanie symbolu B-33 do znaku D-51a nie rozwiąże jednak wszystkich problemów. Nadal aktualne pozostaną pytania o długość monitorowanych odcinków, oznakowanie wjazdów pośrednich czy przypominanie o trwającym pomiarze. Będzie to jednak ważny krok w dobrym kierunku. Po latach jałowych dyskusji urzędnicy nareszcie zamierzają przynajmniej sprawdzić rozwiązanie, które wydaje się korzystne i jest po prostu logiczne z punktu widzenia kierowcy. To już teraz bardzo duży sukces.
Data utworzenia:
161

To jest materiałPremium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytajsłuchajskracaj

Dołącz do premium
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!