Producenci różnie nazywają ten system: AEB, EBA, FA, BA, etc. Bez względu na nazwę, system ma za zadanie:
- 1 wykryć przeszkodę, do której niebezpiecznie szybko się zbliżamy;
- 2 ostrzec nas, że przeszkoda jest niebezpiecznie blisko;
- 3 jeśli nie zareagujemy, zahamować, unikając wypadku.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Hongqi HS3 zaliczyło test hamowania awaryjnego, za co zdobyło trzy punkty
Od dwóch lat system jest obowiązkowy w każdym nowym samochodzie sprzedawanym w Unii Europejskiej. I oczywiście każdy z 16 testowanych przez nas SUV-ów był w niego wyposażony. Problem w tym, że nie w każdym zadziałał prawidłowo: 14 SUV-ów wykryło przeszkodę i się przed nią zatrzymało. Dwa pozostałe też nie pozostały ślepe – ostrzegły przed przeszkodą (z wyjątkami, bo Ateca przy dwóch z trzech prób nie zauważyła przeszkody), ale z jakiegoś powodu przed nią nie wyhamowały. Co gorsza, w obu przypadkach nie były to próby niezaliczone o włos – uderzenia nie były symboliczne. Gdyby przeszkodą było prawdziwe auto, nie skończyłoby się na porysowanym zderzaku.
Jak przeprowadziliśmy próbę automatycznego hamowania awaryjnego i jak ocenialiśmy samochody?
Próbę hamowania na wszystkich samochodach przeprowadzał jeden instruktor z Toru Modlin. Co ważne, odbyła się w łaskawych dla producentów warunkach, bo:
- przy prędkości 50 km na godz.,
- przy doskonałej widoczności,
- na suchej nawierzchni,
- bez rozpraszaczy — na torze, na którym odbywał się test, znajdował się tylko i wyłącznie balon imitujący tył samochodu; nie było tam żadnego ruchomego elementu.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Trzy punkty również dla Toyoty C-HR
Redakcja Auto Świata, podobnie jak kadra instruktorska, uznała ten test za formalność. Byliśmy przekonani, że tę próbę bez problemu zaliczy każde auto. Niestety byliśmy w błędzie.
Każdy samochód miał dwa przejazdy, tak by potwierdzić uzyskany za pierwszym razem wynik testu. SUV-y, które nie zaliczyły jednej z prób, trafiały na test jeszcze jeden, dodatkowy raz, choć i tak nie miały już szans na otrzymanie punktów.
W tej próbie (podobnie jak w pozostałych, z wyjątkiem testu łosia) do zdobycia były maksymalnie trzy punkty. W ocenie byliśmy zero-jedynkowi. Każde auto, które zauważyło przeszkodę, ostrzegło przed nią i wyhamowało, dostawało komplet punktów. Te SUV-y, które przed przeszkodą nie wyhamowały, dostawały zero punktów. Dlaczego nie jeden lub dwa? Bo system awaryjnego hamowania można uznać za działający tylko wtedy, gdy za każdym razem wykryje, ostrzeże i wyhamuje przed przeszkodą. W przypadku tak ważnego systemu nie ma mowy o jakichkolwiek wpadkach. System częściowo działający lub czasem działający uznajemy w tym przypadku za niedziałający.
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
System awaryjnego hamowania w Dacii jest powtarzalny i skuteczny. Trzy punkty
Które SUV-y nie zaliczyły testu automatycznego hamowania awaryjnego?
Jak zauważył instruktor przeprowadzający test, samochody w różny sposób radzą sobie z zatrzymywaniem się przed przeszkodą. Jedne hamują spokojnie, inne w ostatniej chwili, a jeszcze inne dzielą hamowanie na dwa, najpierw wytracając prędkość spokojnie, by pod koniec mocniej „wcisnąć” pedał hamulca. Styl nie miał jednak dla nas znaczenia – liczyła się skuteczność. Dwa z 16 SUV-ów nie przeszły tej próby. Które? Seat Ateca i Volkswagen Tiguan.
Auto Świat / Piotr Szypulski
Systemy Seata Ateki zawiodły podczas dwóch na trzy próby
Obie marki należą do tego samego koncernu. Czy to zatem wspólna przypadłość wszystkich marek niemieckiej grupy? Tego stwierdzić nie można, bo przecież w teście brała udział jeszcze Cupra Formentor, która test zaliczyła.
Jak wspomnieliśmy, SUV-y, które nie zaliczyły jednej z dwóch prób hamowania, były poddawane trzeciej. Rezultaty?
- Volkswagen Tiguan nie zaliczył jednej z trzech prób hamowania przed przeszkodą.
- Seat Ateca nie zaliczył dwóch z trzech prób hamowania przed przeszkodą.
Ta wpadka dużo kosztowała i Seata, i Volkswagena, co widać w klasyfikacji Wielkiego Testu Auto Świata. Seat mógł wygrać cały test, a Volkswagen z dodatkowymi trzema punktami byłby daleko od ostatniego miejsca. Trzy punkty ważą dużo, jeśli do zdobycia w całym teście (w czterech próbach) jest ich maksymalnie 13.
Auto Świat / Piotr Szypulski
Volkswagen Tiguan nie zaliczył jednej z trzech prób
Ile punktów przyznaliśmy SUV-om za próbę hamowania?
Zgodnie z tym, o czym piszemy wyżej, po próbie hamowania na konto konkretnych SUV-ów dopisaliśmy:
- BAIC Beijing 5 – 3 punkty
- Cupra Formentor – 3 punkty
- Dacia Bigster – 3 punkty
- Ford Kuga – 3 punkty
- Hongqi HS3 – 3 punkty
- Hyundai Tucson – 3 punkty
- Jaecoo 7 – 3 punkty
- Kia Sportage – 3 punkty
- MG ZS – 3 punkty
- Nissan Qashqai – 3 punkty
- Opel Grandland – 3 punkty
- Peugeot 3008 – 3 punkty
- Renault Austral – 3 punkty
- Toyota C-HR – 3 punkty
- Seat Ateca – 0 punktów
- Volkswagen Tiguan – 0 punktów
Wyniki wszystkich prób z Wielkiego Testu Auto Świata 2025
W poniższych materiałach znajdziecie wyniki pozostałych prób:
- Wielki Test Auto Świata 2025 - wyniki zbiorcze wraz z klasyfikacją końcową
- Wielki Test Auto Świata 2025 - wyniki próby czasowej
- Wielki Test Auto Świata 2025 - wyniki testu łosia
- Wielki Test Auto Świata 2025 - wyniki próby na szarpaku
- Wielki Test Auto Świata. Jakie opony miały testowane SUV-y?
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025
Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Wielki Test Auto Świata 2025