Testy, które wyłoniły najlepszego benzynowego, kompaktowego SUV-a, przeprowadzaliśmy w drugiej połowie ubiegłego roku na Torze Modlin w ramach
Wielkiego Testu Auto Świata. Każde auto poddaliśmy takim samym czterem próbom. Za każdą próbę odpowiadał jeden instruktor doskonalenia techniki jazdy, a pomiarów dokonywali bezstronni pracownicy toru. Kompaktowe SUV-y, które wzięły udział w porównaniu, to:
Wszystkie mają pod maską benzynowe silniki, niektóre mają tzw. układ miękkiej hybrydy, który w żaden sposób nie przekłada się na dynamikę jazdy. Upraszczając, miękka hybryda pozwala jedynie płynniej ruszać i "żeglować" po odpuszczeniu gazu, czyli wyłączać silnik podczas jazdy, by oszczędzać paliwo. Nie ma to wpływu na dynamikę. Z powyższej listy SUV-ów dwa mają przewagę na starcie: BAIC 5 ma wyraźnie większą moc od pozostałych SUV-ów, a Jaecoo 7 jako jedyne ma napęd na cztery koła. Jak się później okaże ani jeden, ani drugi nie potrafił tej przewagi wykorzystać. Ale wcale nie ich wyniki były największym zaskoczeniem.
Jak testowaliśmy SUV-y?
Próby były cztery:
- 1
Przejazd na czas na suchej nawierzchni. Tor krótki, ale pełen różnego rodzaju zakrętów. Sprawdzaliśmy dynamikę napędu i zachowanie w różnego typu zakrętach.
- 2
Test łosia to klasyczny test przyczepności, pewności prowadzenia w sytuacjach awaryjnych oraz świetny sposób na sprawdzenie działania systemów stabilizacji toru jazdy.
- 3
Test awaryjnego hamowania przed przeszkodą pokazał, czy obowiązkowo montowany w autach sprzedawanych w UE system automatycznego hamowania działa, jak należy.
- 4
Próba na szarpaku była próbą opon i wszelkiego typu systemów wsparcia kierowcy. Wykonywana na mokrej nawierzchni.
Co istotne, każde auto miało inne opony — dokładnie takie, na jakich klienci wyjeżdżają nimi z salonów. Czyli jakie?
| Hankook Dynapro HP2, 225/55 R19 |
| GoodYear Eagle F1 asymetric 3, 245/45 R18 |
| Opony niezidentyfikowanego, chińskiego producenta, model A51 SUV, 235/55 R19 |
| Kumho ECSTA PS71, 235/50 R19 |
| Michelin e-Primacy, 225/55 R19 |
| Michelin e-Primacy, 225/55 R19 |
| Hankook Ventus S1 Evo, 235/40 R19 |
| Pirelli Scorpion, 255/40 R20 |
Który SUV był najszybszy na torze?
Próba czasowa była krótka, ale intensywna i zaprojektowana tak, by ujawnić różnice w dynamice startu, zwinności w ciasnych łukach, elastyczności na wyjściu z długiego zakrętu i skuteczności hamowania (próba kończyła się w wyznaczonym kwadracie, a nie po jak najszybszym przejechaniu linii mety). Każde auto jechało dwa razy, ocenie poddawaliśmy lepszy czas.
Jak w tej próbie wypadły testowane SUV-y? Bezkonkurencyjne okazały się SUV-y Seata i Cupry, a przecież nie miały przewagi mocy. Swoje ponadprzeciętne czasy zawdzięczają sportowemu charakterowi, precyzji prowadzenia i skutecznym hamulcom. Najsłabiej w tej próbie wypadł rozbujany Opel Grandland, który był o niemal dwie sekundy wolniejszy od najlepszego Seata. To kolosalna różnica przy tak krótkim przejeździe. Tylko nieco szybszy był najmocniejszy w stawce BAIC 5. Na kolejnych miejscach od końca wylądowały dwa inne chińskie SUV-y: Hongqi HS3 i Jaecoo 7, któremu nie pomógł nawet napęd na cztery koła. Warto też zwrócić uwagę, jak na tle Seata i Cupry wypadł Volkswagen, a na tle Opla — Peugeot 3008. Zaskakujące, jak duże różnice ujawnia tor w SUV-ach z tych samych koncernów i z tymi samymi silnikami.
Jak ocenialiśmy SUV-y w tej próbie?
- za czas 16,5-17 s przyznawaliśmy 3,5 pkt,
- 17,01-17,5 s - 2,5 pkt,
- 17,51-18 s - 1,5 pkt,
- powyżej 18 s - 0,5 pkt.
| Seat Ateca | 16,75 s | 3,5 |
| Cupra Formentor | 16,84 s | 3,5 |
| Peugeot 3008 | 17,37 s | 2,5 |
| Volkswagen Tiguan | 17,63 s | 1,5 |
| Jaecoo 7 | 17,75 s | 1,5 |
| Hongqi HS3 | 17,88 s | 1,5 |
| BAIC 5 | 18,4 s | 0,5 |
| Opel Grandland | 18,59 s | 0,5 |
Który SUV był najlepszy w teście łosia?
Po próbie czasowej przyszedł czas na test łosia. Przejazdy w ramach tej próby były trzy — przy 65, 70 i 75 km na godz. Za zaliczoną próbę przyznawaliśmy jeden punkt, czyli w sumie do zdobycia były trzy punkty. Jednak były wyjątki.
- Na 0,75 pkt, a nie 1 pkt, ocenialiśmy próbę, która została zaliczona, ale ledwo. Przykładowo, jeśli jakieś auto zaliczyło dwie próby (przy 65 i 70 km na godz.), ale druga próba "ledwo weszła", wówczas taki test łosia ocenialiśmy na 1,75 pkt — 1 pkt za udaną pierwszą próbę (przy 65 km na godz.) i 0,75 pkt za ledwo zaliczoną, drugą próbę (przy 70 km na godz.).
- Jeśli jakieś auto nie zaliczyło jednej próby, ale o włos, otrzymywało dodatkowe pół punktu. Przykładowo, jeśli samochód zaliczył próbę przy 65 km na godz. i przy 70 km na godz. i był bardzo bliski zaliczenia trzeciej próby przy 75 km na godz., to wówczas otrzymywał 2,5 punktu (dwa punkty za udane próby i pół za niemal udaną, ale jednak niezaliczoną, trzecią). Dodatkowe pół punktu dostawały też te samochody, które zostały wyróżnione przez instruktora podczas trzeciej próby za wyjątkowo gładki przejazd.
Cztery SUV-y zasłużyły w tej próbie na wyróżnienie, ale tylko dwa na plus: są nimi Seat Ateca i Volkswagen Tiguan. Były to jedyne auta, które tak gładko przeszły test łosia przy 75 km na godz., że instruktor postanowił podjąć ponadprogramową próbę przy prędkości 80 km na godz. Volkswagenowi się nie udało, ale Seatowi tak, za co został dodatkowo wynagrodzony. Na drugim biegunie znalazły się Hongqi HS3 i Peugeot 3008, które miały problem z zaliczeniem testu łosia już przy 70 km na godz.
| Seat Ateca | 4 |
| Volkswagen Tiguan | 3,5 |
| Cupra Formentor | 3,5 |
| Jaecoo 7 | 3 |
| Opel Grandland | 2 |
| BAIC 5 | 2 |
| Peugeot 3008 | 1,75 |
| Hongqi HS3 | 1,75 |
W których SUV-ach system awaryjnego hamowania nie działa, jak należy?
Trzecia próba, czyli test awaryjnego hamowania przed przeszkodą, była sprawdzianem systemów, które są obowiązkowym wyposażeniem wszystkich nowych samochodów sprzedawanych w Unii Europejskiej. Jak to działa? Auto wykrywa przeszkodę, do której niebezpiecznie szybko się zbliżamy, ostrzega przed nią (sygnałem dźwiękowym i wizualnym na wyświetlaczu przed kierowcą), a jeśli nie zareagujemy, to hamuje, unikając zderzenia.
To miała być tylko formalność, tym bardziej że nie byliśmy wymagający. Próbę wykonywaliśmy na suchej nawierzchni przy 50 km na godz. W tej próbie do zdobycia były maksymalnie trzy punkty. W ocenie byliśmy zero-jedynkowi. Każde auto, które zauważyło przeszkodę, ostrzegło przed nią i wyhamowało, dostawało komplet punktów. Te SUV-y, które przed przeszkodą nie wyhamowały, dostawały zero punktów. Dlaczego nie jeden lub dwa? Bo system awaryjnego hamowania można uznać za działający tylko wtedy, gdy za każdym razem wykryje, ostrzeże i wyhamuje przed przeszkodą. W przypadku tak ważnego systemu nie ma mowy o jakichkolwiek wpadkach. System częściowo działający lub czasem działający uznajemy w tym przypadku za niedziałający.
Poważne wpadki zaliczyły tu Seat i Volkswagen, które nie zatrzymały się przed przeszkodą. Podczas jeden z prób Volkswagen wykrył przeszkodę, ostrzegł przed nią, ale nie zahamował, a Seat przeszkody nawet nie zauważył — po prostu w nią wjechał. Reszta SUV-ów zaliczyła ten sprawdzian, kończąc próbę z kompletem trzech punktów.
| Seat Ateca | 0 |
| Volkswagen Tiguan | 0 |
| Cupra Formentor | 3 |
| Jaecoo 7 | 3 |
| Opel Grandland | 3 |
| BAIC 5 | 3 |
| Peugeot 3008 | 3 |
| Hongqi HS3 | 3 |
Który SUV najlepiej poradził sobie z szarpakiem?
Ostatnią próbą był test na szarpaku. Szarpak to urządzenie destabilizujące tor jazdy. Auto, które wjeżdża na płytę, jest "rzucane" w lewo lub w prawo, tak by warunki symulowały nagły poślizg. Zadaniem kierowcy jest wyprowadzenie samochodu z poślizgu i wyhamowanie przed kurtyną wodną. Podczas takiej próby sprawdzana jest skuteczność systemów stabilizacji toru jazdy oraz tych wspierających hamowanie.
Nie byliśmy szczególnie wymagający. Co prawda próbę na szarpaku przeprowadziliśmy na mokrej nawierzchni, ale prędkość ustaliliśmy na 50 km na godz. Nie są to warunki wymagające dla doświadczonego instruktora, a za tę próbę odpowiadał Tomasz Ryznar, instruktor doskonalenia techniki jazdy z Toru Modlin. Każde auto na szarpak wjeżdżało dwa razy. Punktacja zależała od długości drogi hamowania – im krótsza, tym więcej punktów. Pod uwagę braliśmy lepszy wynik z dwóch przejazdów. Za tę próbę do zdobycia były maksymalnie trzy punkty. Jak ocenialiśmy SUV-y w tej próbie?
- Trzy punkty zdobywały samochody, które zatrzymały się po 39-41 m.
- Dwa punkty zdobywały samochody, które zatrzymały się po 42-45 m.
- Jeden punkt zdobywały samochody, które na wyhamowanie potrzebowały więcej niż 45 m.
Po przeprowadzeniu prób powyższą punktację musieliśmy wzbogacić jeszcze o 0 pkt. Wszystko przez to, jak próbę pokonało Jaecoo 7, a raczej jak próba pokonała Jaecoo. Podczas obu przejazdów chiński SUV został obrócony i bokiem uderzył w kurtynę wodną. Żaden inny benzynowy SUV nie skończył tej próby w tak dramatyczny (nie bójmy się tego słowa) sposób, a przecież żaden inny nie był wyposażony w napęd na cztery koła, który powinien pomóc. Bardzo słabo na szarpaku poradził sobie też Volkswagen, który co prawda miał stabilny tor jazdy (nie obróciło go), ale potrzebował wielu metrów na wyhamowanie, przez co również uderzył w kurtynę wodną (na szczęście przodem, a nie bokiem, jak wspomniane Jaecoo).
W tej próbie znów najlepiej wypadł Seat. Na wyróżnienie zasługuje też BAIC 5.
| Seat Ateca | 40 | 3 |
| BAIC 5 | 41 | 3 |
| Hongqi HS3 | 43 | 2 |
| Opel Grandland | 44 | 2 |
| Cupra Formentor | 45 | 2 |
| Peugeot 3008 | 45 | 2 |
| Volkswagen Tiguan | 60 | 1 |
| Jaecoo 7 | niezaliczone | 0 |
Który benzynowy, kompaktowy SUV jest najlepszy?
Po zsumowaniu wyników ze wszystkich prób wyłoniliśmy zwycięzców i przegranych. Najlepszym SUV-em okazała się Cupra Formentor — świetna podczas próby czasowej i testu łosia, niezła na szarpaku i skuteczna podczas próby hamowania awaryjnego. Warto też zwrócić uwagę na wyniki Seata, który — gdyby nie poważna wpadka podczas hamowania awaryjnego — wygrałby cały test.
Na drugim biegunie znalazł się... Volkswagen, czyli konstrukcyjny brat bliźniak wspomnianych Cupry i Seata. Tiguan miał wyraźne problemy ze skutecznym hamowaniem, które dały się we znaki i podczas przejazdu na czas, i na szarpaku, i podczas niezaliczonej próby hamowania awaryjnego. Bardzo dobrze znamy to auto z testów, które przeprowadzaliśmy na publicznych drogach. Nikt z redakcji nie spodziewał się takiego wyniku, bo nikt nie uznałby Tiguana za najsłabszego SUV-a w stawce. Jednak próby torowe pokazują to, czego nie da się sprawdzić na publicznych drogach. W nich Volkswagen Tiguan był najsłabszy.
Słabo wypadły też Opel Grandland (dużo słabiej niż bliźniaczy, bo produkowany przez jeden koncern Peugeot 3008) i posiadający przewagę nad resztą (napęd na cztery koła) Jaecoo 7.
|
| 3,5 | 3,5 | 2 | 3 | 12 |
| 3,5 | 4 | 3 | 0 | 10,5 |
| 2,5 | 1,75 | 2 | 3 | 9,25 |
| 0,5 | 2 | 3 | 3 | 8,5 |
| 1,5 | 1,75 | 2 | 3 | 8,25 |
| 1,5 | 3 | 0 | 3 | 7,5 |
| 0,5 | 2 | 2 | 3 | 7,5 |
| 1,5 | 3,5 | 1 | 0 | 6 |
Poniżej można obejrzeć nagranie z całego Wielkiego Testu Auto Świata, w którym wzięły udział powyżej opisane SUV-y.