Zakup nowego samochodu to dopiero początek wydatków, jakie musimy ponieść podczas eksploatacji. Dlatego nie tylko cena początkowa jest ważna podczas wyboru, ale też m.in. wydatki na paliwo i utrata wartości. Ogromnie istotne jest przecież nie tylko to, za ile samochód kupimy, ale też za ile go sprzedamy i ile wydamy na serwis. Z tego względu postanowiłem stworzyć subiektywny ranking najbardziej opłacalnych SUV-ów do 150 tys. zł.
Jak wybrałem najbardziej opłacalne SUV-y?
Stworzyłem go na podstawie własnych doświadczeń, cen katalogowych, wyposażenia, wielkości, długości gwarancji i przede wszystkim na podstawie naszego rankingu Mistrza Wartości 2025. Tak znalazłem sześć modeli, będących optymalnym wyborem, by jeździć tanio, dobrze i stracić jak najmniej podczas odsprzedaży. Te auta nie są z jednej klasy, ale każdy jest wystarczający dla rodziny. To wybór częściowo subiektywny, a częściowo poparty twardymi danymi.
- Przeczytaj także: Masz 150 tys. zł i chcesz kupić nową Toyotę, VW, Kię, Skodę, Dacię lub Hyundaia? Oto najlepszy wybór
Wcale mnie nie dziwi, że SUV Hyundaia jest tak popularny
Hyundai TucsonAuto Świat
Tucson jest duży, wygodny i chwalony za właściwości jezdne. Sam po kilku przejażdżkach tym samochodem uznaję, że jest to auto warte uwagi. Tym bardziej że spadek jego wartości jest niewielki, tylko 34,8 proc. w ciągu trzech lat. W dodatku auto ma świetny wygląd i oferuje dużo miejsca w środku. Koreańska propozycja ma też jeszcze jedną ogromną zaletę — aż pięć lat gwarancji.
W określonym budżecie można nawet próbować kupić wersję hybrydową, ale niestety będzie biednie wyposażona. Nieco lepiej jest w kwestii wersji benzynowych, gdzie można poszukiwać egzemplarzy z dużą liczbą wyposażenia dodatkowego. Za 150 tys. zł dostajemy więc bardzo ładny, duży i dobrze jeżdżący samochód. Szkoda tylko, że trudno o dobrze wyposażoną wersję hybrydową.
Czy do 150 tys. zł da się kupić niezawodnego SUV-a Skody?
Skoda KaroqIgor Kohutnicki / Auto Świat
Niepodważalną zaletą Karoqa jest niski spadek wartości — 32,7 proc. Poza tym jest to bardzo pragmatyczny wybór, bowiem model ten jest dokładnie znany, wiadomo, jaka jest jego awaryjność i jak się sprawują silniki. Co więcej, za 150 tys. zł możemy nawet szukać bardzo dobrze wyposażonej wersji Sportline z silnikiem 1.5 TSI. W założonym budżecie znajdzie się też wersja z silnikiem Diesla, która na pewno będzie świetnym wyborem dla oszczędnych. To prosty samochód, dostępny w bardzo dobrych cenach i z niską utratą wartości.
Wadą dla wielu może być to, że auto jest już dość wiekową konstrukcją i nie oferuje jeszcze bardzo oszczędnych silników 1.5 eTSI. Uważam więc, że jest to bardzo rozsądny wybór i nieobciążający zbytnio portfela.
W naszym budżecie mieści się też chwalona Cupra
Cupra Formentor VZŹródło: Auto Świat / Paweł Krzyżanowski
Nie dość, że ten model świetnie wygląda, to w dodatku okazuje się opłacalnym wyborem. Przede wszystkim dlatego, że ma dość niski spadek wartości po trzech latach, wynoszący 35 proc. Nie jest to co prawda rekord, ale to i tak dobra wartość. Do tego Cupra oferuje aż pięć lat gwarancji na swoje modele. W cenie do 150 tys. zł możemy już liczyć na wersję z oszczędnym silnikiem 1.5 eTSI. To tylko poprawia opłacalność tego zakupu. W dodatku Formentor wygrał w naszym Wielkim Teście Auto Świata.
Po teście uznałem, że jest to świetnie jeżdżący samochód, a do tego przestronny w środku. Mimo wszystko 150 tys. nie starczy na bardzo dobre wyposażenie, ale nie będzie ono też bardzo biedne.
Volkswagen wprowadza na rynek zupełnie nową generację hitu nr 1
Volkswagen T-RocŹródło: Auto Świat / Maciej Brzeziński
T-Roc to nowość na rynku, która jest dostępna od kilku miesięcy. Już teraz zbiera jednak bardzo dobre opinie. Dlaczego jest tak opłacalny? Przede wszystkim ma oszczędne silniki 1.5 eTSI, a w określonej cenie możemy już poszukiwać wysokiej wersji wyposażenia. Samochód jest również przestronny, a w kwestii utraty wartości także wypada dobrze — poprzednik miał ją na poziomie 33,6 proc. Nowy model będzie miał podobny poziom utraty wartości.
Gwarancja obejmuje niestety tylko dwa lata, przez co stosunkowo szybko będziemy musieli martwić się wydatkami na naprawy, co obniża jego opłacalność w dłuższym terminie.
Którego crossovera Toyoty wybrać?
Toyota C-HRMateusz Pokorzyński / Auto Świat
Nie mogłem przejść obojętnie obok Toyoty. Nasze porównanie wartości wskazuje jasno, że na Toyocie trudno jest dużo stracić, a C-HR to jednej z najlepiej trzymających na wartości modeli — tylko 32,7 proc. straty po trzech latach. Toyota może mieć ponadto gwarancję nawet do 10 lat, jeśli będziemy regularnie wykonywać przeglądy w autoryzowanym serwisie. Zużycie paliwa będzie również bardzo zadowalające, ponieważ pod maską znajduje się hybryda. Według mnie ten samochód jednak nie mógł uzyskać pierwszego miejsca.
Testowałem wersję PHEV, która zdecydowanie przekracza budżet, ale nawet zwykła wersja hybrydowa jest bardzo droga. Przez to możemy liczyć jedynie na niską wersję wyposażenia i podstawową hybrydę 1.8. Ponadto auto jest dość ciasne w środku, choć trzeba przyznać, że bardzo dobrze się prowadzi. C-HR jest więc świetnie wyglądającym i dobrze zaprojektowanym samochodem, ale z perspektywy ekonomicznej nie jest w stanie przebić propozycji poniżej.
Mistrzem opłacalności jest SUV Dacii. Ale wcale nie Duster
Dacia BigsterŹródło: Auto Świat / Mateusz Pokorzyński
Być może nie wszystkim spodoba się, że według mnie wygrała właśnie Dacia, ale patrząc z perspektywy finansowej, po prostu nie ma lepszego wyboru. To samochód, który ma bardzo niską utratę wartości, wynoszącą jedynie 31,7 proc. Ponadto w całym zestawieniu to największy samochód, w dodatku można go mieć w wersji hybrydowej 4x4 z fabrycznym zasilaniem LPG. To sprawia, że także codzienna eksploatacja będzie tania. Nie wspominam już o tym, że za 150 tys. zł można mieć auto wyposażone pod tzw. korek. Maksymalnie wyposażona Dacia ze wspomnianą hybrydą LPG kosztuje katalogowo 150 tys. 200 zł. Z kolei z hybrydą 1.8, oznaczoną jako Hybrid 155, nawet nie przekroczymy 150 tys. zł. No i przy corocznych przeglądach gwarancja na auto może trwać nawet siedem lat.
Po moim teście znalazłem też kilka wad — twarde plastiki i materiał na fotelach, na który wielu narzeka. Właściwości jezdne są w porządku, jednak czuć, że jest to samochód stworzony na bazie Dustera, co szczególnie widać w szerokości pojazdu. Dla mnie to jednak i tak absolutny nr 1, jeśli chodzi o opłacalność. Z Dusterem pod względem finansowym jest podobnie.