Kierowcy szukają sposobów, by każdy litr paliwa służył im jak najdłużej. Choć lista sprawdzonych metod oszczędzania rośnie, jedna z praktyk popularnych wśród niektórych kierowców — wyłączanie silnika na czerwonym świetle — może przynieść więcej szkody niż pożytku. Nie zawsze warto gasić silnik w oczekiwaniu na zielone. Wręcz lepiej robić to rzadko, by nie utknąć z uszkodzonym samochodem.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Czy wyłączanie silnika na światłach jest opłacalne?
Dlaczego nie warto gasić silnika na zimno?
Jakie są skutki częstego wyłączania silnika?
Czy system start-stop jest korzystny dla silnika?
Jak oszczędzić paliwo?
Ekonomiczna jazda to nie tylko unikanie gwałtownego przyspieszania czy jazda na niskich obrotach. Wielu kierowców sięga po dodatkowe rozwiązania, jak pozbywanie się zbędnego balastu z bagażnika czy korzystanie z aplikacji, które pomagają znaleźć najtańsze stacje paliw w okolicy. Pojawia się jeszcze pytanie: czy wyłączanie silnika podczas krótkiego postoju rzeczywiście się opłaca?
Czy warto wyłączać silnik na światłach?
Decyzja o wyłączeniu silnika na postoju powinna zależeć od kilku czynników — przede wszystkim od wieku i typu pojazdu oraz pojemności silnika. Oszczędność paliwa jest zauważalna jedynie wtedy, gdy postój trwa dłużej niż 30 sekund. I już ten jeden argument podważa sens wyłączania silnika podczas postoju na światłach. Jednym z niewielu miejsc, gdzie wyłączenie silnika się opłaca, jest przejazd kolejowy, na którym można stać nawet kilka minut. Co więcej, przy zimnym silniku lepiej z tej praktyki zrezygnować — każdy zimny rozruch oznacza wyższe zużycie paliwa i większą emisję szkodliwych substancji.
Warto także pamiętać, że częste wyłączanie i ponowne uruchamianie silnika, szczególnie w starszych samochodach, może negatywnie wpływać na żywotność akumulatora, a w skrajnych przypadkach nawet unieruchomić pojazd ze względu na wykorzystanie całej energii baterii. Ponadto taka praktyka doprowadzi do szybszego zużycia rozrusznika, co także w końcu skończy się unieruchomieniem pojazdu.
Kierowcy nie zwracają także uwagi na jeden ważny aspekt — trwałość silnika. Ciągłe włączanie i wyłączanie silnika nie jest bez znaczenia dla żywotności jednostki napędowej. Niestety, każde wyłączenie silnika powoduje również zaprzestanie smarowania, a uruchamianie powoduje, że jednostka przez chwilę pracuje w warunkach dalekich od optymalnych. Oczywiście nie "na sucho", bowiem zawsze nieco oleju pozostanie w zakamarkach silnika (o ile postój nie trwa kilku minut). Mimo wszystko częsta taka praktyka wcale nie jest zdrowa.
- Przeczytaj także: Czy warto rozgrzewać silnik na postoju? Sprawdzamy skutki i wyjaśniamy, co się naprawdę zużywa
Czy system start-stop jest szkodliwy?
Nowsze samochody są już wyposażone w system start-stop, który samodzielnie decyduje, kiedy wyłączyć silnik. Czy jest on zdrowy dla silnika? Tutaj zdania są bardzo podzielone. Jedni twierdzą, że algorytm komputera bierze pod uwagę nie tylko napięcie akumulatora czy temperaturę silnika, ale również warunki zewnętrzne i działanie urządzeń takich jak klimatyzacja, dzięki czemu jednostka napędowa jest bezpieczna.
Istnieje jednak druga szkoła, która dotyczy przede wszystkim samochodów z początku "ery" systemów start-stop. Mechanicy, jak i użytkownicy często przestrzegają przed ich używaniem ze względu na niedopracowanie systemu, co przekłada się na szybsze zużycie osprzętu silnika, jak turbodoładowanie, gdy silnik wyłącza się po ostrzejszej jeździe (np. autostradowej), pozostawiając turbosprężarkę bez smarowania. Część mechaników zaleca system wyłączać lub całkowicie go wykodować z oprogramowania.
Mimo wszystko w kwestii samej oszczędności paliwa, system start-stop potrafi oszczędzić minimum ok. 5 proc. paliwa, co przekłada się średnio na 0,4 l na godz. Wszystko jednak zależy od warunków i samego silnika.
Nieaktywny system start-stop. System sam może go dezaktywować, jeśli uzna, że istnieje zagrożenie rozładowania akumulatora, lub poruszymy kierownicą, wymuszając pracę pompy wspomaganiaŹródło: Auto Świat / Krzysztof Słomski
Nie warto ręcznie wyłączać silnika. To powoduje niebezpieczeństwo
Warto zwrócić uwagę na jeszcze jeden aspekt: bezpieczeństwo na drodze. Całkowite przekręcenie kluczyka może dezaktywować światła, wycieraczki czy nawiew na szybę. W trudnych warunkach pogodowych może to prowadzić do niebezpiecznych sytuacji. Dodatkowo po wyłączeniu silnika nie mamy wspomagania kierownicy ani hamulców. Jeśli więc w naszym samochodzie nie ma systemu start-stop, ręczne wyłączanie silnika na każdych światłach nie ma absolutnie sensu.