Czy rowerzysta może przejechać przez przejście dla pieszych? Zasadniczo nie, ale jest wyjątek

Jeśli dojdzie do takiej sytuacji, jak w Tarnowskich Górach — przed którą ostrzegają miejscowi policjanci — nie ma najmniejszych wątpliwości: rowerzysta, który wjeżdża na przejście dla pieszych i uderza w jadący samochód, jest uznawany za winnego. W tym przypadku policjanci zrezygnowali z ukarania rowerzysty mandatem, lecz skierowali sprawę do sądu. Zrobili tak prawdopodobnie po to, aby sąd – przy okazji ustalania kary dla 22-latki jadącej na rowerze – zadbał o to, aby poszkodowany kierowca samochodu dostał stosowne odszkodowanie od rowerzystki.
Bywa jednak, że wjazd rowerem na przejście dla pieszych jest zupełnie legalny, a jeśli dojdzie do kolizji z samochodem, kierowca ma wielkie kłopoty: grozi mu dokładnie taka sama odpowiedzialność, jak za potrącenie pieszego.

Wyjątek na przejściu: dziecko na rowerze jak pieszy

Wyjątek dotyczy dziecka w wieku do 10 lat. Ciekawostką jest to, że jeśli będziecie szukać stosownego przepisu w Kodeksie drogowym, to może to długo potrwać, bo jest on podany "po polsku" — czyli nie wprost. Rzecz w tym, że dziecko jadące na rowerze pod opieką osoby dorosłej, traktowane jest przez przepisy jak pieszy, może więc jechać po chodniku i może legalnie przejechać przez przejście dla pieszych. I ma na przejściu dla pieszych pierwszeństwo już w momencie, gdy na to przejście wchodzi... to znaczy wjeżdża.
Przepis kryje się w definicji pieszego zawartej w Kodeksie drogowym:

pieszy – osoba znajdująca się poza pojazdem na drodze i niewykonująca na niej robót lub czynności przewidzianych odrębnymi przepisami; za pieszego uważa się również osobę prowadzącą, ciągnącą lub pchającą rower, motorower, motocykl, hulajnogę elektryczną, urządzenie transportu osobistego, urządzenie wspomagające ruch, wózek dziecięcy, podręczny lub inwalidzki, osobę poruszającą się w wózku inwalidzkim, a także dziecko w wieku do 10 lat kierujące rowerem pod opieką osoby dorosłej;

Jest i paradoks w tym przepisie: odczytując go dosłownie, można dojść do wniosku, że małe dziecko na rowerze nie jest pieszym, jeśli nie towarzyszy mu osoba dorosła. Lepiej jednak nie sprawdzać, jak ten paradoks działa w praktyce i uznać, że dziecko na rowerze, które jedzie samotnie rowerem po pasach, także ma pierwszeństwo i już!
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Czy dorosły jadący na rowerze, który opiekuje się dzieckiem, też jest według przepisów pieszym?

Nie, osoba dorosła jadąca na rowerze nie jest pieszym w żadnym wypadku. Nie jest też wprost powiedziane, że może ona jeździć po przejściu dla pieszych, ale...

Korzystanie z drogi dla pieszych przez kierującego rowerem jest dozwolone wyjątkowo, gdy opiekuje się on osobą w wieku do 10 lat kierującą rowerem.

Najlepiej więc uznać, że rowerzysta, który ma prawo jechać po chodniku, bo opiekuje się dzieckiem jadącym na rowerze, ma też prawo przejechać przez przejście dla pieszych.

Zaskakujące konsekwencje przepisu o dziecku na rowerze — czyli o pieszym

Konsekwencją tego, że dziecko w wieku do 10 lat nie jest rowerzystą, tylko pieszym — i to konsekwencją, o której bardzo wielu rodziców nie ma pojęcia — jest to, że małe dziecko na rowerze co do zasady nie ma prawa korzystać z drogi dla rowerów (obowiązują tylko wyjątki takie same jak w przypadku pieszych). Z takim dzieckiem najlepiej wspólnie jechać po chodniku – bo tak jest bezpieczniej i zgodnie z przepisami. Gdy małe dziecko na drodze dla rowerów wpadnie pod jadącego dorosłego rowerzystę, to rodzice tego dziecka mogą mieć zaskakujące kłopoty.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Maciej Brzeziński
Pasjonat technologii, prywatnie także zapalony kolarz
Pokaż listę wszystkich publikacji

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu