Klimatyzacja to miejsce, w którym mnożą się bakterie i grzyby, które następnie krążą w powietrzu, którym oddychamy. Czasami problem jest tak silny, że ma specyficzny zapach. To dlatego minimum raz w roku – w zależności od zastosowanej metody nawet częściej – należy dezynfekować klimę. Można zrobić to w warsztacie lub samodzielnie – na dwa sposoby.
Posłuchaj artykułu
00:00/00:00
Audio generowane przez AI (ElevenLabs) i może zawierać błędy
Igor Kohutnicki / Auto Świat
Klimatyzacja w samochodzie
Idealny moment na inspekcję i odświeżanie klimy w aucie jest właśnie teraz, wczesną wiosną. W zasadzie nie są potrzebne do tego żadne specjalistyczne narzędzia — nie mylmy dezynfekcji klimatyzacji z jej warsztatowym serwisem — wystarczy zaopatrzyć się w odpowiedni preparat dezynfekujący.
Preparaty do klimy można podzielić umownie na dwie grupy: środki w formie tzw. granatu ("bomby do klimy"), które co do zasady są przeznaczone do samodzielnego użycia, oraz spreje z długą sondą, które wymagają zabiegów nieco bardziej skomplikowanych, ale wciąż w zasięgu przeciętnego majsterkowicza.
Jak działa "granat do klimatyzacji"?
Samodzielne odgrzybianie klimatyzacjiArchiwum / Auto Świat
Są to nieduże spreje o tak skonstruowanym zaworku, że po naciśnięciu "spustu" pozostaje on wciśnięty i opakowanie w ciągu 2–3 min całkowicie się opróżnia. Tak ma być, ponieważ co do zasady jest to opakowanie jednorazowe. Jest małe i niedrogie — to wydatek rzędu 25–30 zł. Tak to działa krok po kroku:
1
Najlepiej, gdy temperatura na zewnątrz to co najmniej kilkanaście stopni "na plusie" — należy uruchomić silnik samochodu, ustawić klimatyzację na najsilniejsze możliwe chłodzenie, wentylator ustawić na maksymalną prędkość, włączyć obieg zamknięty.
2
Odsuwamy jeden z foteli, np. fotel pasażera, maksymalnie do przodu. Za fotelem na podłodze ustawiamy "granat". Można też fotel odsunąć do tyłu i spray ustawić przed nim.
3
Przy wciąż pracującym silniku i włączonej klimatyzacji (maksymalne chłodzenie, maksymalny nawiew, zamknięty obieg powietrza) włączamy preparat i zamykamy drzwi samochodu, pozostając na zewnątrz.
4
Teraz preparat stopniowo się opróżnia, a powietrze z preparatem krążące w obiegu zamkniętym dezynfekuje klimatyzację (i przy okazji całe wnętrze samochodu).
5
Po ok. 10 minutach otwieramy drzwi samochodu, wyłączamy silnik i wietrzymy wnętrze. Po kolejnych kilku minutach można przyjąć, że operacja jest zakończona.
Jakie wady i jakie zalety ma "granat" do klimatyzacji?
Niewątpliwą zaletą tego sposobu odświeżania klimatyzacji jest łatwość zastosowania całej procedury. Jest ona też niedroga. Wadą tego rozwiązania jest stosunkowo nieduża zawartość środków biobójczych w spreju — musi tak być ze względów bezpieczeństwa, tego rodzaju preparatów nie powinno się bowiem wdychać. To oznacza, aby mieć pewność, że klimatyzacja w naszym samochodu jest niezagrzybiona i bezpieczna, należałoby procedurę czyszczenia klimy za pomocą "granatu" powtarzać co 4-6 tygodni.
Jakie są inne sposoby dezynfekcji klimatyzacji w aucie?
Tak wyglądają zapuszczone elementy klimatyzacji samochodu – czy może to dobrze działać?Auto Bild
Specjaliści proponują inną, zapewniającą trwalszy efekt, metodę dezynfekcji układu klimatyzacji. Potrzebny będzie specjalny preparat w spreju do dezynfekcji klimatyzacji wyposażony w długą, kilkudziesięciocentymetrową rurkę. Preparat należy zaaplikować nie tylko w kanały wentylacyjne, lecz przede wszystkim w miejsce, gdzie potencjalnie znajduje się największe "stężenie" bakterii i pleśni: na parownik.
Tomasz Banaszek z firmy CX80 radzi, jak to zrobić za pomocą preparatu tej marki – CX80 Climacx:
Forma aerozolu z 60 cm sondą umożliwia samodzielną aplikację w trudno dostępnych miejscach instalacji klimatyzacyjnej. Zalecamy zapoznanie się z instrukcją auta, aby ustalić, gdzie jest zlokalizowany slot na filtr kabinowy; zazwyczaj od jego strony wprowadzamy sondę do kanałów wentylacyjnych. Czasami wystarczy otworzyć schowek po prawej stronie deski rozdzielczej. Użytkownik musi starać się dotrzeć końcówką sondy jak najbliżej parownika, aby bezpośrednio na to urządzenie aplikować preparat. Takie zastosowanie zapewnia najwyższą skuteczność. Następnie, cofając rurkę, cały czas aplikować środek. W przeciwieństwie do tanich środków typu „granat” (fumigator), Climacx działa w miejscu problemu – na parowniku i w kanałach, co daje trwalszy efekt.
Warto wyjaśnić w tym miejscu, że parownik klimatyzacji to jeden z dwóch wymienników ciepła w układzie – ten znajdujący się pod deską rozdzielczą. Rozprężający się gaz w klimatyzacji powoduje zmrażanie parownika; powietrze zasysane do kabiny przez wentylator przepływa przez parownik i w tym miejscu się schładza. Problem w tym, że ze względu na zmiany temperatury parownik jest bardzo często oszroniony lub wilgotny. Po wyłączeniu klimy wilgoć zostaje, a temperatura rośnie — i powstają wręcz idealne warunki do namnażania się grzybów i bakterii. To dlatego w idealnych warunkach preparat do odgrzybiania klimatyzacji powinien bezpośrednio trafić na parownik. Aby było to możliwe, tak jak radzi ekspert, należy zdemontować wkład filtra kabinowego.
Zanim zabierzesz się za dezynfekcję klimatyzacji w aucie...
Sezonowy przegląd klimatyzacji obowiązkowo musi objąć wymianę filtra kabinowegoPiotr Wróbel / Auto Świat
...kup nowy filtr kabinowy. Już po kilku miesiącach filtr kabinowy w samochodzie jest brudny, a po zimie z całą pewnością zgromadziło się w nim dużo materii organicznej, która teraz — w wilgotnych i ciepłych warunkach — zaczyna gnić. Dlatego ponowny montaż wyjętego filtra kabinowego nie ma sensu, należy zamontować nowy. Jest to nieduży wydatek, filtr kabinowy można kupić w sklepie internetowym za kilkadziesiąt zł.
Jaki filtr kabinowy jest lepszy — zwykły czy węglowy?
Filtr węglowy, w odróżnieniu od zwykłego filtra papierowego, zatrzymuje nie tylko różne cząsteczki stałe — pył, piasek i to, co spada z drzew — lecz także neutralizuje zapachy. Domyślnie więc wydaje się lepszym rozwiązaniem, nawet jeśli kosztuje nieco więcej niż zwykły filtr. Tak zazwyczaj jest, ale nie zawsze, ponieważ filtr węglowy – co do zasady – nieco łatwiej się zatyka i blokuje z powodu nadmiaru zanieczyszczeń. A to oznacza, że jeśli naszym samochodem dużo jeździmy po polnych drogach albo w pobliżu placu budowy, to filtr węglowy dużo wcześniej będzie wymagał wymiany, a jeśli nie wymienimy go w porę, zaczną parować nam szyby w samochodzie.
Wybór filtra kabinowego powinien być więc uzależniony po pierwsze, od warunków, w jakich jeździmy, ale też od tego, jak łatwa jest wymiana filtra kabinowego w naszym samochodzie. Jeśli wkład filtra kabinowego wymienia się w pięć minut, bo jest łatwo dostępny np. od strony schowka przed pasażerem, to nawet konieczność jego częstszej wymiany nie powinna być żadnym problemem. W gruncie rzeczy od razu można kupić dwa wkłady lub więcej i rutynowo wymieniać je co kilka miesięcy.
Nie zaszkodzi też — nawet jeśli raz w roku dogłębnie dezynfekujemy klimatyzację za pomocą preparatu z długą rurką — co jakiś czas użyć "granatu" do odświeżania klimatyzacji. Dzięki temu w samochodzie będzie czystsze powietrze, a dzieci nie będą narażone na kontakt z alergenami.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco!
Obserwuj
nas w Google.