Dzięki doświadczeniu i uwadze polskich pograniczników SUV-y klasy premium nie przekroczyły granicy kraju. W trakcie kontroli na przejściach granicznych w Terespolu i Korczowej funkcjonariusze wykryli dwa auta pochodzące z kradzieży: Mercedesa GLE i Range Rovera Sporta. To nie koniec, bo w pewien sposób mundurowi odzyskali jeszcze trzeciego SUV-a — Audi Q7, które było już rozkręcone do ostatniej śrubki.
Bieszczadzki OSG
Elementy karoserii rozkręconego Audi Q7
Straż Graniczna odzyskała SUV-a Mercedesa za 300 tys. zł
Pierwsze auto "wypłynęło" na przejściu granicznym w Terespolu. Pełniący tam służbę funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej trafili na Mercedesa GLE z 2024 r. Prowadził go 53-letni Polak. Jego dokumenty były w porządku, ale tego samego nie można było powiedzieć o samochodzie — SUV figurował na liście utraconych pojazdów.
Auto o szacunkowej wartości 300 tys. zł nie trafiło na Białoruś, lecz zostało zabezpieczone na parkingu policyjnym. To jeden z droższych pojazdów odzyskanych przez służby w ostatnich miesiącach. Kierowca został przekazany komendzie policji w Terespolu, która prowadzi teraz w tej sprawie śledztwo. Mundurowi sprawdzają, czy kierowca Mercedesa nie ma powiązań z większymi grupami przestępczymi i czy samochód nie był elementem większego zlecenia.
Szajci / Wikipedia
Przejście graniczne Terespol — Brześć
300 km dalej Straż Graniczna zatrzymała innego SUV-a
Kolejna interwencja miała miejsce na przejściu granicznym w Korczowej. Tam w niedzielę 7 czerwca funkcjonariusze Bieszczadzkiego Oddziału Straży Granicznej zatrzymali kilkunastoletniego Range Rovera Sporta. Mimo że znacznie starszy, to wciąż wart około 150 tys. zł. Jak się okazało w trakcie kontroli, SUV miał zmieniony numer VIN i pochodził z kradzieży zgłoszonej w ubiegłym roku na terenie Wielkiej Brytanii.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Tym samochodem do Ukrainy próbował wjechać 40-letni obywatel Rumunii. Obcokrajowiec został zatrzymany i przesłuchany, a sprawą zajmuje się teraz odpowiednia komenda policji. Ma więcej pracy, bo przejście graniczne w Korczowej miało być też miejscem przerzutu części do SUV-ów Audi. Nielegalnych, bo pochodziły z sześciu skradzionych w Wielkiej Brytanii i rozkręconych modeli Audi — głównie Q5 i Q7. Były to nie tylko elementy karoserii, ale też podzespoły mechaniczne. Ich łączna wartość przekroczyła wartość nierozłożonego na części Range Rovera — służby oszacowały ją na około 170 tys. zł.
Bieszczadzki OSG
Range Rover Sport odzyskany przez Straż Graniczną
Ile samochodów Straż Graniczna odzyskała w 2026 r.?
Historie z tych dwóch przejść granicznych regularnie się powtarzają — polskie służby mają duże doświadczenie w walce z przestępczością samochodową. I wysoką skuteczność, co pokazują statystyki Straży Granicznej.
Tylko w tym roku funkcjonariusze Nadbużańskiego Oddziału Straży Granicznej odzyskali 66 pojazdów o łącznej wartości ponad 7 mln zł. Bieszczadzki Oddział Straży Granicznej ma jeszcze lepszy wynik na koncie — samodzielnie i we współpracy z innymi służbami zabezpieczył już blisko 70 pojazdów i niemal 250 części samochodowych. Tutaj szacunkowa wartość sięga 9 mln zł.
Bieszczadzki OSG
Funkcjonariusze SG sprawdzają części z kradzionych SUV-ów Audi
Skąd biorą się takie wyniki? Wschodnia granica Polski to wciąż jedna z głównych bram wywozu skradzionych pojazdów z całej Europy Zachodniej — na kontrolach granicznych wypływają nie tylko samochody o polskim rodowodzie, ale też auta pochodzące z Niemiec czy Holandii. To dlatego tak ważne są dokładne kontrole i międzynarodowa współpraca.