Powodem kontroli było to, że kierowca jechał bez zapiętych pasów. Podczas kontroli okazało się, że 49-letni mieszkaniec powiatu kaliskiego posiada dwa aktywne, roczne zakazy prowadzenia pojazdów. Policjanci nie odpuścili.
W związku z popełnionym przestępstwem funkcjonariusze zatrzymali mężczyznę i sporządzili materiały do rozpoznania sprawy w trybie przyspieszonym
- czytamy w komunikacie policji.
To nie był koniec. Kierowca miał więcej na sumieniu.
Kierowca z sądowym zakazem prowadzenia następnego dnia stanął przed sądem
Policjanci ustalili również, że samochód ciężarowy, którym kierował, nie posiadał ważnych badań technicznych. Za jazdę bez zapiętych pasów bezpieczeństwa kierowca został ukarany mandatem karnym, a funkcjonariusze elektronicznie zatrzymali dowód rejestracyjny pojazdu. Mężczyzna został osadzony w policyjnym areszcie do czasu doprowadzenia do sądu.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Już następnego dnia zapadł wyrok. Co prawda sąd mógł skazać kierowcę na karę bezwzględnego więzienia, ale doskonale wiemy, że to tylko teoria, o czym pisaliśmy w tym tekście: Sądowy zakaz prowadzenia pojazdu to kara na wskroś żałosna. Trzymajcie się krzeseł.
Co ciekawe, w dniu kontroli skazanemu mężczyźnie do zakończenia obowiązujących zakazów prowadzenia pojazdów pozostawało niewiele ponad dwa miesiące – ostatni z nich miał obowiązywać do końca września tego roku. Zamiast poczekać i odzyskać możliwość legalnego kierowania pojazdami, zdecydował się złamać prawo. W konsekwencji usłyszał wyrok, na mocy którego otrzymał kolejny, tym razem aż sześcioletni zakaz prowadzenia wszelkich pojazdów mechanicznych.
Kierowca pokazał, że zakazy prowadzenia ma za nic, ale może podczas pięciomiesięcznych prac społecznych nieco zmieni podejście do prawa.