Los białej Toyoty C-HR wydawał się już przesądzony — miała stać się kolejnym wpisem w rejestrze skradzionych i nieodnalezionych pojazdów. Plan złodzieja pokrzyżowali jednak funkcjonariusze policyjnej "Kobry". Tuż po północy otoczyli podejrzanego na moście Grota-Roweckiego w Warszawie i odcięli mu drogę ucieczki. Siedzący za kierownicą auta 26-latek teraz posiedzi w celi — sąd zgodził się na trzymiesięczny areszt.
Policjanci z "Kobry" namierzyli Toyotę. Co to za jednostka?
Wydział do Walki z Przestępczością Samochodową Komendy Stołecznej Policji, znany szerzej jako "Kobra", od lat specjalizuje się w tropieniu złodziei samochodów. Tym razem funkcjonariusze zdobyli informację o Toyocie C-HR skradzionej wcześniej na terenie Niemiec. Według ich źródła auto miało zbliżać się do Warszawy.
Policjanci wiedzieli, że samochód porusza się już na podrobionych polskich tablicach rejestracyjnych. To bardzo częsty scenariusz, zbyt dobrze znany śledczym zajmującym się przestępczością samochodową. Skradzione auto dostaje fałszywą tożsamość, co ma odciągnąć uwagę operatorów kamer — nikt takiego pojazdu nie szuka.
KRP VII
Oryginalne tablice rejestracyjne znalezione w odzyskanej Toyocie
W nocnej akcji "Kobrę" wsparli też funkcjonariusze Centralnego Biura Śledczego Policji, stołecznej drogówki oraz Oddziału Prewencji Policji w Warszawie. Rozpoczęła się obserwacja, której celem było zatrzymanie podejrzanego w bezpiecznym miejscu i czasie.
Co wydarzyło się na moście Grota-Roweckiego w Warszawie?
Mundurowi zdecydowali się na nocną zasadzkę na moście Grota-Roweckiego w Warszawie. Punkt kulminacyjny akcji nastąpił tuż po północy. Kiedy skradziona Toyota wjechała na most, policjanci odcięli drogę jej kierowcy. Zatrzymanie było dynamiczne, ale zostało przeprowadzone bez stwarzania zagrożenia dla innych uczestników ruchu.
Za kierownicą białego crossovera siedział 26-letni mężczyzna. Podczas kontroli szybko wyszło na jaw, że ma na sumieniu więcej niż samą jazdę skradzionym samochodem. Okazało się, że nie mógłby go prowadzić, nawet gdyby było jego — na przeszkodzie stał obowiązujący go aż do 2028 r. zakaz prowadzenia pojazdów mechanicznych.
KRP VII
26-latek zatrzymany przez "Kobrę"
Po Toyotę C-HR przyjechała laweta, a zatrzymany kierowca prosto z mostu trafił do policyjnego aresztu. Było to możliwe na mocy decyzji sądu, który przychylił się do wniosku Prokuratury Rejonowej Warszawa-Żoliborz o osadzenie podejrzanego na trzy miesiące. Policjanci mieli już tyle materiałów dowodowych, że mogli przedstawić 26-latkowi trzy zarzuty:
- kradzieży samochodu z włamaniem,
- kierowania pojazdem mimo aktywnego sądowego zakazu,
- używania podrobionych tablic rejestracyjnych.
Kradzieże samochodów w Polsce. Czy "Kobra" ma dużo pracy?
Chociaż sytuacja z roku na rok się polepsza, statystyki pokazują, że "Kobra" nie ma czasu na odpoczynek. Według danych przytoczonych przez Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR w 2025 r. w Polsce z powodu kradzieży wyrejestrowano 4751 samochodów osobowych i dostawczych. To o 10,8 proc. mniej niż w 2024 r., ale nadal średnio ponad 12 pojazdów dziennie!
Gdzie najłatwiej stracić samochód? W Warszawie — sama stolica odpowiada za blisko jedną czwartą wyniku wszystkich odnotowanych kradzieży. Złodzieje celują w najpopularniejsze samochody na polskim rynku, bo do takich aut jest zapotrzebowanie na części zamienne. Auta trafiają do "szopy", a potem są upłynniane w kawałkach. "Kobra" ma niewiele czasu, bo rozłożenie auta na drobne kawałeczki zajmuje wyspecjalizowanym przestępcom dosłownie chwilę.
KRP VII
Skradziona Toyota C-HR na lawecie
Jakie samochody są najczęściej kradzione w Polsce?
Nieprzypadkowo samochód odzyskany przez "Kobrę" to właśnie Toyota C-HR. Ten model od lat znajduje się wysoko na liście popularnych łupów. W 2025 r. japoński crossover uplasował się na trzecim miejscu (138 szt.) na liście najczęściej kradzionych aut — podium współdzielił z innymi Toyotami: Corollą (360 szt.) i RAV4 (201 szt.). W dalszej części rankingu znalazły się:
- Hyundai Tucson — 129 szt.,
- Kia Sportage — 97 szt.,
- Fiat Ducato — 96 szt.,
- Audi A6 — 87 szt.,
- BMW serii 5 — 84 szt.,
- Toyota Yaris — 84 szt.,
- Renault Master — 84 szt.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Ten właściciel Toyoty C-HR może mówić o dużym szczęściu, bo policjanci zdążyli odzyskać ten samochód przed rozbiórką na części. Po zakończonych czynnościach śledczych pojazd wróci do prawowitego właściciela. Złodzieje samochodów nie mogą spać spokojnie, bo "Kobra" też nie śpi — tylko czeka, żeby ukąsić.