W założeniu Audi Q9 miało mieć elektroniczne klamki i tak zostało zaprojektowane. Pomysł utrzymał się aż do momentu, w którym Gernot Döllner, dyrektor generalny Audi, przetestował to rozwiązanie. Po decydującej jeździe próbnej przekazał inżynierom, że trzeba się tego pozbyć. Nie miał wątpliwości, że klientom będzie łatwiej korzystać z klasycznych mechanicznych klamek.
Audi Q9 w ostatniej chwili wróciło do klasycznych klamek
Wszystko było już gotowe. Döllner ujawnił, że były już zamówione nawet narzędzia i maszyny do produkcji tych innowacyjnych klamek. Mimo to na zaledwie 45 tygodni przed oficjalnym debiutem auta Niemcy zrozumieli, że to błąd. Czas ich gonił, bo to wyjątkowo późny moment na decyzje tak ściśle powiązane z konstrukcją auta.
Mieliśmy w tym samochodzie innowacyjną koncepcję klamki. Później odbyliśmy końcową jazdę testową i stwierdziliśmy: to rozwiązanie jest innowacyjne, ale z perspektywy klienta jest gorsze niż konwencjonalna klamka. Mieliśmy ogromne szczęście, że mogliśmy je jeszcze zmienić
— powiedział prezes Audi w rozmowie z The Drive.
Audi AG
Prototypowe Audi Q9
Dlaczego Audi Q9 ma klasyczne klamki zamiast dotykowych?
Powiecie: tak naprawdę pewnie przez nowe regulacje w Chinach, a teraz głupio się tłumaczą. To prawda, że w Państwie Środka wprowadzono przepisy, które ograniczają zakres stosowania niekonwencjonalnych klamek — to dlatego BMW iX3 w chińskiej specyfikacji ma klasyczne kasetowe, a nie chowane jak w Europie. Prezes Audi zaznacza jednak, że to nie było głównym powodem decyzji o zmianie.
Co zatem? Codzienny komfort użytkowników — zapewnia Döllner. Wraz z zespołem niemieckich inżynierów uznał, że SUV tych rozmiarów wymaga zastosowania solidnej, mechanicznej klamki. W dużym aucie z dużymi i ciężkimi drzwiami liczą się bowiem pewny chwyt, niezawodność i łatwość w obsłudze także w rękawiczkach czy podczas niekorzystnej pogody. Z tego powodu warto było przeorganizować cały proces produkcyjny.
Jak miała działać elektroniczna klamka w Audi Q9?
To nie miały być zwykłe klamki chowane w nadwoziu. Audi Q9 miało dostać montowane tuż pod linią okien niewielkie "skrzydełka" wykorzystujące efekt piezoelektryczny. Otwieranie drzwi w pojazdach z takimi "klamkami" następuje po delikatnym muśnięciu lub przejechaniu palcem po specjalnej płytce. Podobny elektromechanizm stosują już Volvo w modelu EX60 i BMW w nowym X5.
Volvo
"Bezklamkowe" Volvo EX60
Döllner przyznaje, że nowe Q7 i Q9 to pierwsze modele, przy których miał aż tak duży wpływ na finalną formę auta. Zależało mu przede wszystkim na praktyczności, więc Q9 nie dostało przekombinowanych rozwiązań. Zresztą tradycyjne klamki to tylko jeden z przykładów zmian wprowadzonych na podstawie opinii i potrzeb użytkowników.
W obu modelach przeprojektowano też konsolę środkową, zmieniono układ paneli drzwiowych i udoskonalono system chłodzenia wnętrza. Co jeszcze bardziej cieszy, część funkcji znów jest obsługiwana za pomocą fizycznych przycisków, a w kabinie pojawiły się większe uchwyty na napoje. Czasami warto zrobić krok wstecz, bo to tak naprawdę krok w przód.