Jeszcze nie opadły emocje po światowej premierze Audi Q9 w Nowym Jorku, a już największy SUV z Ingolstadt wjeżdża do polskiej oferty. Niemcy przez lata uważali, że nie potrzebują auta tego formatu — każda generacja Audi Q7 była zauważalnie większa od konkurencyjnych BMW X5 i Mercedesa GLE, a do tego miała opcjonalny trzeci rząd siedzeń.
Jak na standardy europejskie, Q7 to rzeczywiście ogromny SUV, ale w Stanach Zjednoczonych bladł na tle Lincolna Navigatora czy Cadillaca Escalade. Zarząd Audi postanowił to naprawić. Ile Niemcy sobie życzą za własną interpretację luksusowego SUV-a w formacie XXL? Mniej niż inni Niemcy — BMW X7 i Mercedes-Benz GLS mają wyższy próg wejścia.
Materiały prasowe
Audi Q9 to SUV formatu amerykańskiego
Ile kosztuje Audi Q9 w Polsce?
Opracowany z myślą o Amerykanach, ale dostępny też w Polsce. Z jedną różnicą — w europejskiej palecie silników (na razie?) nie znajdziecie silnika benzynowego. Do wyboru jest diesel 3.0 TDI V6 lub... diesel 3.0 TDI V6. Pierwszy wariant generuje 245 KM i 500 Nm, drugi — 299 KM i 650 Nm. Ich oficjalne polskie ceny (żadne przeliczenia z euro) startują kolejno od 516,6 tys. zł i 533,9 tys. zł.
Czy warto dopłacić do mocniejszego silnika? Już podstawowy wariant występuje z dwusprzęgłową przekładnią automatyczną (tiptronic) i napędem 4x4 (quattro). Co dziwne, mimo że można zamawiać już obie wersje, Audi nie ujawniło jeszcze osiągów SUV-a ze słabszym silnikiem — wiadomo tylko, że 299-konna wersja osiąga "setkę" po 6,5 s i rozpędza się do 240 km na godz.
Bazowe Audi Q9 (zdjęcia z konfiguratora)
Silnik 3.0 TDI V6 — niezależnie od mocy — jest doposażony w układ miękkiej hybrydy (MHEV plus) z rozruszniko-alternatorem i niewielkim akumulatorem litowo-żelazowo-fosforanowym. Dzięki drobnemu wsparciu elektryki słabsze Q9 zużywa w cyklu mieszanym 7,3–7,9 l oleju napędowego na 100 km, a mocniejsze — 7,4–8 l. Taki układ to standard — BMW i Mercedes też mają go w swoich dieslach. Z ciekawszych rzeczy Audi podaje, że Q9 już w standardzie ma adaptacyjne pneumatyczne zawieszenie i skrętną tylną oś.
Jakie wyposażenie ma Audi Q9?
W konfiguratorze dostępna jest tylko jedna wersja wyposażeniowa (Advanced), ale nie bądźcie rozczarowani — dzięki pakietom i obszernej liście opcji zakres personalizacji jest olbrzymi. Finalną cenę można z łatwością podnieść do niemal 680 tys. zł. A przecież są jeszcze kosztujące ponad 30000 zł lakiery z palety Audi Exclusive...
Wśród opcji znajdziemy kilka pakietów wyposażenia przygotowanych na początek sprzedaży. Mowa m.in. o:
- kosztującym 25940 zł pakiecie Comfort (5-strefowa klimatyzacja, sportowe fotele, skóra lepszego gatunku),
- kosztującym 24350 zł pakiecie Exterieur (21-calowe alufelgi, pakiet S-line, przyciemnione szyby),
- Kosztującym 18210 zł pakiecie Tech Plus (reflektory Matrix LED, tylne światła OLED, dodatkowe systemy wsparcia kierowcy).
Auto będzie oferowane w Polsce w dwóch konfiguracjach wnętrza: klasycznej (2+3+2) z kanapą i luksusowej (2+2+2) z dwoma kapitańskimi fotelami w drugim rzędzie siedzeń. Oczywiście na tym się nie kończy — klienci mogą też przebierać w różnych kolorach skórzanej tapicerki, lakierach nadwozia i wzorach felg aluminiowych (w rozmiarach od 20 do 23 cali).
Audi AG
23-calowe opcjonalne alufelgi Audi Sport za 25440 zł
Co wybrać: Audi Q9, BMW X7 czy Mercedesa GLS?
Czy Audi Q9 jest drogie? Ponad pół miliona złotych to już nie przelewki, ale mimo to nowy gracz okazuje się tańszy od swoich głównych rywali.
Nie chcesz Audi za 516,6 tys. zł? Najtańsze BMW X7 będzie kosztowało cię 525 tys. zł, ale to wersja xDrive40i, czyli benzynowa (za to szybsza — ma 381 KM i osiąga "setkę" po 5,8 s). Wolisz diesla 3.0 R6? Dorzuć 10000 zł do 352-konnej odmiany xDrive40d ("setka" w 5,9 s).
Tyle samo, ile na BMW X7 xDrive 40d, trzeba wydać na najtańszego odświeżonego Mercedesa GLS — 535 tys. zł. Producent ze Stuttgartu oferuje w tej cenie auto w stylizacji AMG Line z podstawowym dieslem 3.0 R6 o mocy 336 KM ("setka" w 6,2 s).
Po tym szybkim researchu widać jak na dłoni, że Audi osiągnęło niższy próg wejścia dzięki zredukowaniu mocy silnika — wzmocniony 299-konny wariant kosztuje już podobnie do rywali, a i tak jest najwolniejszy w tym zestawieniu.