Logo

Wypadek ze skutkiem śmiertelnym – kierowca oskarżony o potrójne zabójstwo

Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
  • Podczas zeszłorocznej majówki pijany kierowca znajdujący się pod wpływem narkotyków spowodował wypadek, w którym zginęły trzy osoby
  • Prokurator zmienia kwalifikację prawną czynu i stawia kierowcy zarzut zabójstwa
  • Według prokuratora, kierowca nie próbował w żaden sposób uniknąć zderzenia.
Zeszłoroczna majówka skończyła się tragicznie dla podróżujących drogą nr 79 w kierunku Trzebini. Osoby jadące małym Oplem Corsa zginęły na miejscu na skutek czołowego zderzenia z pijanym kierowcą, który znajdował się nie tylko pod wpływem alkoholu, ale również narkotyków.

Na oślep, na czołówkę…

Logo

Czytaj nas częściej w Google

Dodaj w Google
Według ekspertyzy cytowanej przez portal wyborcza.pl, sprawca wypadku jechał na oślep, po przeciwnym pasie ruchu i poruszał się z bardzo dużą prędkością (co najmniej 148 km/h). Według prokuratora kierowca nie próbował w żaden sposób uniknąć zderzenia. Nie stwierdzono próby zmiany pasa ruchu, czy hamowania. Uznano tym samym, że kierowca godził się na to, iż może spowodować wypadek, w którym może ktoś ucierpieć.
Rekonstrukcja wypadku (kierowca odmówił składania wyjaśnień) wystarczyła, by prokuratura zmieniał kwalifikację prawną czynu. Po postawieniu zarzutu spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym, prokuratura oskarża kierowcę o zabójstwo z zamiarem ewentualnym. Akt oskarżenia trafił już do sądu.
Zmianę oskarżenia prokuratura tłumaczy także innym zdarzeniem. Prokurator powołał się bowiem na tragiczny wypadek z Jeleniej Góry, gdzie jeden z kierowców uczestniczących w nielegalnym wyścigu potrącił ze skutkiem śmiertelnym dwie osoby znajdujące się na przejściu dla pieszych. Sprawcy postawiono zarzut zabójstwa z zamiarem ewentualnym.

Surowo – nawet dożywocie

Niewykluczone, że powyższe przypadki to zapowiedź zmian w postępowaniu krajowych organów ścigania wobec sprawców wypadków drogowych. Być może wzorem naszych zachodnich sąsiadów sądy zaczną korzystać z górnych widełek kary, czyli 25 lat pozbawienia wolności albo tzw. kary dożywocia.
W Niemczech prawomocnie (sprawę rozstrzygnął ostatecznie Federalny Trybunał Sprawiedliwości) skazano bowiem 24-letniego mężczyznę, który uciekając skradzionym samochodem, doprowadził do czołowego zderzenia, w którym zginęła jedna osoba. Wobec oskarżonego orzeczono finalnie karę dożywotniego pozbawienia wolności nie tylko za zabójstwo, ale także za podwójne usiłowanie zabójstwa.
Data utworzenia:
Autor Tomasz Okurowski
Tomasz Okurowski
Powiązane tematy:Wypadek
Odpowiedź na pytanie przygotowana przez Onet Czat z AI:
Coś poszło nie tak.Spróbuj ponownie później.
Wyczerpałeś dzienny limit konwersacji z Onet Czatem z AI.Spróbuj ponownie jutro. Pamiętaj, że wciąż możesz korzystać z treści na Onecie!