Od debiutu w 2002 r. Kia Sorento niewiele się zmieniła. I tak pozostanie najprawdopodobniej do końca roku, bo nowy model pojawić ma się na naszym rynku dopiero na początku 2010 r. Przedstawiony w kwietniu na salonie samochodowym w Seulu trafił do nas w wersji przedprodukcyjnej z „miękkim”, koreańskim zawieszeniem. Wystarczy, żeby podzielić się pierwszymi wrażeniami z jazdy.

A są one pozytywne. Kia Sorento nam się spodobała – nowoczesna, z nowym grillem, który wkrótce otrzymają wszystkie Kie, wydłużone do 4,69 m. Wewnątrz dużo miejsca, nawet dla 7 osób. Dodatkowe 2 siedzenia (opcja) dają się „wyczarować” z podłogi bagażnika.

Podczas jazdy Kia Sorento zachwyca komfortem, ale na zakrętach mocno się przechyla. W wersji na europejskie rynki to się zmieni: Kia obiecuje gruntowną modyfikację zestrojenia zawieszenia i układu kierowniczego. Także niektóre elementy wykończenia wnętrza wykonane z taniego plastiku zostaną zastąpione szlachetniejszymi.

Technicznie nowa Kia Sorento nie ma wiele wspólnego z poprzednikiem. Zrezygnowano z ramy i sztywnej tylnej osi na rzecz nadwozia samonośnego i niezależnego zawieszenia wszystkich kół. Do napędzanej osi przedniej tylna dołączana jest automatycznie poprzez sprzęgło płytkowe. Auto zaoferowane zostanie zarówno z napędem 4x2, jak i 4x4. Do wyboru będą dwa silniki: nowy diesel commom rail 2.2 (197 KM) i benzynowy 2.4 (175 KM). Cen na razie nie znamy.