Przez najbliższe pół roku nową Mazdę 6 z najchętniej wybieranym przez klientów silnikiem benzynowym 2.0/165 KM poddamy intensywnej eksploatacji. Testowy egzemplarz to najbogatsza wersja wyposażeniowa SkyPASSION, wzbogacona o metalizowany lakier, jasną „skórę” i nawigację, co podniosło jego cenę do 119 600 zł. Drogo? Biorąc pod uwagę bogate wyposażenie oraz mnogość systemów poprawiających komfort i bezpieczeństwo jazdy, cena nie wydaje się wygórowana. Zwłaszcza że to tylko niektóre atuty nowej Mazdy 6.
Dane fabryczne nie są przesadzone Przede wszystkim auto zaskakuje bardzo niskim zużyciem paliwa. Po przejechaniu w różnych warunkach pierwszych 4,5 tys. km średnie testowe spalanie wyniosło tylko 7,3 l/100 km! To naprawdę mało jak na blisko 5-metrowe auto. Na tak dobry wynik złożyło się wiele czynników.
Kluczową rolę odgrywa bardzo oszczędny silnik z wtryskiem bezpośrednim, pracujący przy rekordowo wysokim stopniu sprężania 14:1. Mimo małego apetytu na paliwo ma całkiem dużo wigoru. Nie jest może tak elastyczny, jak jednostki doładowane, ale przy wykorzystaniu wyższych obrotów osiągi są wystarczająco dobre.Do niskiego zużycia paliwa przyczyniła się również lekka konstrukcja nadwozia – auto waży 1310 kg.
Testowana przez nas topowa wersja standardowo ma też system i-ELOOP, który odzyskuje energię podczas hamowania i magazynuje ją w kondensatorze, a następnie zasila nią urządzenia elektryczne. Kolejną oszczędność zapewnia system i-stop. Co ciekawe, można sprawdzić, jaki jest łączny czas zatrzymania silnika – w naszym przypadku to już ponad 7 godzin (oszczędności).
Po pierwszych kilku tys. km zdania co do Mazdy 6 2.0 są dość zgodne. Redakcyjnym kolegom podobają się: pewność prowadzenia, dobra dynamika i bogate wyposażenie seryjne. Ważne, że duża liczba różnych systemów nie popsuła ergonomii, wszystko jest czytelne i intuicyjne w obsłudze. Niektórzy twierdzą, że taka limuzyna powinna mieć bardziej miękkie zawieszenie. Do takich wniosków można jednak dojść tylko na nierównych drogach, bo na pozostałych sprężyste podwozie pozwala pewnie prowadzić auto i daje dużą frajdę z jazdy. Oby tak dalej!
Testowana Mazda 6 2.0 może się podobać. Uwodzi atrakcyjnym wyglądem, a także oszczędnym i dynamicznym silnikiem. Jeśli z czasem nie pojawi się korozja (liczę na to, że nie), będzie to jedna z najciekawszych propozycji w klasie średniej.
Galeria zdjęć
Testowy egzemplarz to najbogatsza wersja wyposażeniowa SkyPASSION, wzbogacona o metalizowany lakier, jasną „skórę” i nawigację, co podniosło jego cenę do 119 600 zł.
Drogo? Biorąc pod uwagę bogate wyposażenie oraz mnogość systemów poprawiających komfort i bezpieczeństwo jazdy, cena nie wydaje się wygórowana. Zwłaszcza że to tylko niektóre atuty nowej Mazdy 6.
Na bogato, bez utrudnień. Obsługa urządzeń pokładowych nie wymaga studiowania instrukcji, choć widzieliśmy już ładniej zaprojektowane kokpity.
Bagażnik ma 483 l – to niemało, ale też nie rekordowo. Plusem są dźwignie do szybkiego pochylania oparć kanapy – wystarczy pociągnąć, aby zwolnić blokadę oparcia.
Przednie fotele Mazdy 6 zapewniają wysoki komfort podróżowania.
Na tylnej kanapie swobodnie usiądą nawet osoby o wysokim wzroście.
Przede wszystkim auto zaskakuje bardzo niskim zużyciem paliwa. Po przejechaniu w różnych warunkach pierwszych 4,5 tys. km średnie testowe spalanie wyniosło tylko 7,3 l/100 km! To naprawdę mało jak na blisko 5-metrowe auto. Na tak dobry wynik złożyło się wiele czynników. Kluczową rolę odgrywa bardzo oszczędny silnik z wtryskiem bezpośrednim, pracujący przy rekordowo wysokim stopniu sprężania 14:1. Mimo małego apetytu na paliwo ma całkiem dużo wigoru. Nie jest może tak elastyczny, jak jednostki doładowane, ale przy wykorzystaniu wyższych obrotów osiągi są wystarczająco dobre.
Do niskiego zużycia paliwa przyczyniła się również lekka konstrukcja nadwozia – auto waży 1310 kg. Testowana przez nas topowa wersja standardowo ma też system i-ELOOP, który odzyskuje energię podczas hamowania i magazynuje ją w kondensatorze, a następnie zasila nią urządzenia elektryczne.
Kolejną oszczędność zapewnia system i-stop. Co ciekawe, można sprawdzić, jaki jest łączny czas zatrzymania silnika – w naszym przypadku to już ponad 7 godzin (oszczędności).
Po pierwszych kilku tys. km zdania co do Mazdy 6 2.0 są dość zgodne. Redakcyjnym kolegom podobają się: pewność prowadzenia, dobra dynamika i bogate wyposażenie seryjne.
Ważne, że duża liczba różnych systemów nie popsuła ergonomii, wszystko jest czytelne i intuicyjne w obsłudze. Niektórzy twierdzą, że taka limuzyna powinna mieć bardziej miękkie zawieszenie.
Do takich wniosków można jednak dojść tylko na nierównych drogach, bo na pozostałych sprężyste podwozie pozwala pewnie prowadzić auto i daje dużą frajdę z jazdy. Oby tak dalej!
Testowana Mazda 6 2.0 może się podobać. Uwodzi atrakcyjnym wyglądem, a także oszczędnym i dynamicznym silnikiem. Jeśli z czasem nie pojawi się korozja (liczę na to, że nie), będzie to jedna z najciekawszych propozycji w klasie średniej.
Na pewno nie jesteśmy jedynymi, których ciekawi, czy nowa Mazda 6 pozbyła się w końcu problemów z korozją. Będziemy to regularnie sprawdzać. Na razie wszystko wskazuje na to, że ten temat to już przeszłość. Podczas kontroli nie zauważyliśmy żadnych śladów korozji.