Ten egzemplarz już nie zadawalał właściciela. Aston Martin DB9 został oddany do poprawki, by powrócić do kolekcji rosyjskiego milionera.

Pięcioletni egzemplarz Astona Martina DB9 został przekazany niemieckiej firmie tuningowej Edo Competition w celu przekształcenia go w…DBS. Zlecenie zostało przyjęte, całe prace trwały aż sześć miesięcy.

Zmianom poddano elementy nadwozia, zamontowano nowe 20-calowe koła, elementy poprawiające aerodynamikę, karbonowy dyfuzor. We wnętrzu pojawiły się materiały wybrane i zasugerowane przez zleceniodawcę, a wśród nich m.in. pokrycia siedzeń ze skóry i alkantary, elementy z karbonu i metalu oraz nowy system audio.

Ważne zmiany objęły jednostkę napędową o pojemności skokowej 5,9 litra, która z 470 KM została zmodyfikowana do 550 KM. Dzięki temu replika DBS osiąga prędkość maksymalną 295 km/h oraz przyspieszenie od 0 do 100 km/h w ciągu 4,1 sekundy.

Zmienione zostało także zawieszenie i hamulce z Syskami o średnicy 405 mm i sześcioma zaciskami z przodu oraz 380 mm i 4 zaciskami z tyłu.

Po tych wszystkich modyfikacjach i oczywiście dużym wydatku rosyjski właściciel auta był bardzo usatysfakcjonowany. Kto bogatemu zabroni?