Temperatura wyraźnie na plusie, a do tego intensywne opady deszczu — to połączenie, które ekspresowo uporało się z częścią zalegającego śniegu. Po chwilowym ochłodzeniu w najbliższy weekend słupek na termometrze znowu wzrośnie, a to gwarantuje nam pożegnanie się z resztkami zimowej aury. Można się cieszyć, ale trzeba wiedzieć, że tak gwałtowna zmiana pogody stanowi wyzwanie dla naszych samochodów. Szybki i nieostrożny przejazd przez głęboką kałużę może skończyć się kosztowną awarią. W dodatku taką, za którą ubezpieczyciel nie wypłaci odszkodowania.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Poznaj kontekst z AI
Jakie uszkodzenia mogą wystąpić przy przejeździe przez kałużę?
Co to jest młot wodny?
Dlaczego ubezpieczyciel może odmówić wypłaty odszkodowania?
Jakie są zalecenia podczas przejazdu przez kałużę?
Jak przejechać przez kałużę?
Widzisz przed sobą ogromną kałużę? Podstawowa zasada brzmi tak, jak popularny komunikat z nawigacji: "jeśli to możliwe, zawróć". Wybranie innej drogi skutecznie uchroni twój samochód przed pułapkami kryjącymi się pod lustrem wody. Oczywiście, nie zawsze można tak postąpić. Co w takiej sytuacji? Postaraj się oszacować głębokość rozlewiska, korzystając z punktów odniesienia, tj. innych pojazdów, krawężników i słupów ze znakami.
Jeśli głębokość jest większa niż prześwit twojego auta, radzę odpuścić sobie próbę przeprawy. Takie wyzwanie można podjąć za kierownicą rasowego auta terenowego, w typowej osobówce ryzyko jest zbyt duże. Kałuża jest głęboka, ale nie na tyle, żeby sięgnąć progów auta? Nawet wtedy trzeba znacząco zredukować prędkość przejazdu. Staraj się jechać nie tylko wolno, ale też płynnie (stałym tempem, na tym samym biegu). Możesz posiłkować się zjechaniem na pobocze, jeśli tam wody jest mniej.
Przejazd przez kałużęAuto Świat
Przeczytaj też: Nie używaj teraz świateł automatycznych. Za to jest mandat
Co można uszkodzić w kałuży? Najgorszy jest młot wodny
Zbyt szybki przejazd przez kałużę będzie bardzo efektowny (te rozbryzgi wody!), ale może skończyć się rachunkiem na kilkanaście, a nawet kilkadziesiąt tysięcy złotych. Potencjalne uszkodzenia obejmują nie tylko zerwane osłony pod silnikiem czy w okolicach układu wydechowego, ale też pokrzywione tarcze hamulcowe (szok termiczny po kontakcie z zimną wodą), pogięte felgi aluminiowe, przebite opony czy odkształcone elementy zawieszenia (głęboka woda może skrywać jeszcze głębszą dziurę!). I całą listę innych rzeczy, bo narażone są też:
- instalacja elektryczna,
- katalizator (może pęknąć wskutek gwałtownego schłodzenia),
- alternator (jak wyżej),
- karoseria (woda w progach przyspiesza korozję).
Najgorszym, bo najkosztowniejszym, scenariuszem jest zassanie wody przez silnik. Niestety, do zrealizowania go nie potrzeba głębokiej kałuży — wystarczy, że woda dostanie się do układu dolotowego i zostanie zassana do cylindrów. Tam, gdzie powinno znaleźć się powietrze (sprężający się gaz), a pojawia się woda (nieściśliwa ciecz), jednostka musi mierzyć się z ogromnym oporem. To właśnie ten niezwykle groźny młot wodny (inaczej hydrolock). Nie tylko zatrzymuje pracę silnika, ale też sieje w nim spustoszenie — może połamać korbowody, a nawet doprowadzić do pęknięcia bloku silnika. Jeśli naprawa w ogóle okaże się możliwa, koszty remontu jednostki będą ogromne. Dla wielu aut to wyrok.
Silnik rozebrany do remontuAuto Świat / Auto Świat
Czy ubezpieczyciel zapłaci za naprawę?
Nie polecam szybkiego i nieostrożnego przejazdu przez kałuże z jeszcze jednego powodu — ubezpieczyciele są na niego wyczuleni. Nawet wykupione autocasco nie daje gwarancji, że towarzystwo ubezpieczeniowe pokryje koszty naprawy samochodu "zaatakowanego" młotem wodnym.
Większość polis wyklucza odpowiedzialność za szkody powstałe w wyniku zassania wody przez silnik, jeśli kierowca świadomie wjechał w głęboką wodę. Ubezpieczyciele traktują to jako rażące niedbalstwo — nawet jeśli kierowca nie docenił głębokości przeszkody. Wyjątek stanowi sytuacja, gdy auto zostanie zalane podczas postoju, na przykład na parkingu na ulicy. W takich przypadkach ubezpieczyciele zwykle nie sięgają po kruczki prawne.