Jazda na niskich obrotach silnika uchodzi za jedną z najskuteczniejszych metod ograniczania zużycia paliwa. Właśnie taką metodę można znaleźć w wielu poradnikach, w których opisuje się, jak zaoszczędzić na paliwie, zmniejszając jego zużycie. Szczególnie wielu kierowców decyduje się na skorzystanie z niej, teraz kiedy ceny paliw, w szczególności oleju napędowego, w związku z konfliktem na Bliskim Wschodzie, dosłownie poszybowały. Metoda ta, choć skuteczna, stosowana bezrefleksyjnie może prowadzić do poważnych usterek silnika.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Dlaczego nie zawsze warto jeździć na jak najniższych obrotach?
Wielu kierowców decyduje się na jazdę z niższymi obrotami, aby ograniczyć wydatki na paliwo. W praktyce wystarczy nieco wcześniej zmieniać biegi, by zauważyć spadek zużycia. Jednak starsze samochody gorzej znoszą jazdę na bardzo niskich obrotach, podczas gdy nowsze konstrukcje — zwłaszcza te wyposażone w automatyczną skrzynię biegów — są do takiego stylu jazdy lepiej przystosowane. Mimo to każdy układ napędowy ma swoje granice wytrzymałości.
Największy wpływ na poziom obrotów mają kierowcy aut z ręczną skrzynią biegów. To właśnie oni mogą najskuteczniej ograniczać spalanie, ale jednocześnie są najbardziej narażeni na ryzyko awarii. Nadmierne, czyli w praktyce bezrefleksyjne i polegające wyłącznie na internetowych poradnikach, które siłą rzeczy są dość ogólne oszczędzanie paliwa w takich pojazdach może prowadzić do kosztownych usterek. Na tyle kosztownych, że takie oszczędzanie paliwa skończyć się może dodatkowymi wydatkami zamiast oszczędności. Dwa typy samochodów są szczególnie wrażliwe na taką eksploatację.
Jak rozpoznać zbyt niskie obroty silnika?
Jednym z najprostszych sposobów na wykrycie nieprawidłowości są drgania i wibracje podczas jazdy. Jeśli pojawiają się niepokojące wibracje przy niskich obrotach, należy natychmiast zmienić bieg na niższy - i to naprawdę natychmiast. Takie objawy świadczą o przeciążeniu układu napędowego, a to szybka droga do poważnej usterki.
Czym grozi jazda na zbyt niskich obrotach?
Pierwszym elementem narażonym na uszkodzenie jest dwumasowe koło zamachowe, które w dużym skrócie odpowiada za redukcję wibracji przy przenoszeniu napędu. Zbyt silne drgania mogą szybko doprowadzić do jego awarii. Kierowcy, którzy przesadnie oszczędzają paliwo, czasem doprowadzają do niej nawet już po 20 tys. km, a traktowane tak jak trzeba powinno wytrzymać nawet 200 tys. km. Koszt wymiany tego elementu to co najmniej kilkaset zł. Najczęściej jednak rachunek za jego wymianę idzie już w tysiące złotych, a niektórych przypadkach może wynieść nawet ponad dziesięć tys. zł i więcej.
Kolejnym podzespołem narażonym na uszkodzenie jest skrzynia biegów. Manualne przekładnie nie są wieczne, a jazda na niskich obrotach połączona z silnymi wibracjami prowadzi do szybszego zużycia łożysk.
To panewki silnika Diesla, który przejechał zaledwie 100 tys. kmAuto Świat
Silnik również cierpi na skutek zbyt oszczędnej jazdy - czyli na zbyt niskich obrotach. Układ korbowo-tłokowy jest wtedy nadmiernie obciążony. Najczęściej pierwsze zużyciu ulegają panewki, czyli łożyska wału korbowego. Objawy ich zużycia — stuki — mogą oznaczać konieczność kosztownego remontu silnika, który często okazuje się nieopłacalny.
Jak jeździć nowoczesnym Dieslem?
Nowoczesne silniki wysokoprężne są szczególnie wrażliwe na zbyt oszczędny styl jazdy. Mechanicy często zwracają uwagę swoim klientom, że jednostki Diesla muszą mieć możliwość "wygrzania się". Zbyt wolna jazda, zwłaszcza na krótkich trasach, prowadzi do szybkiego zużycia filtra cząstek stałych (DPF) oraz układu SCR odpowiedzialnego za dozowanie płynu AdBlue. Filtr DPF nie ma szans na wypalenie się, a płyn AdBlue może krystalizować się, niszcząc układ dozujący.
Podobne zasady dotyczą silników benzynowych, które również czasem wymagają "wygrzania". Permanentne niedogrzanie, czyli częsta jazda na krótkich dystansach na bardzo niskich obrotach może prowadzić do degradacji oleju silnikowego i przyspieszonego zużycia mechanicznego silnika.
Jak oszczędzać paliwo bez szkody dla samochodu?
Najbezpieczniejsze miejsce do ograniczania paliwa to autostrady i drogi ekspresowe. Tam wystarczy unikać nadmiernie wysokich prędkości. Jazda z prędkością 120 km na godz. jest optymalna dla większości aut. Przy 140 km na godz. spalanie jest już zauważanie wyższe. Jednak według niektórych badań optymalna prędkość, przy której auta spalają najmniej to ok. 105 km na godz.
W przypadku dróg krajowych optymalne spalanie uzyskuje się przy prędkościach zgodnych z ograniczeniami ustawianymi w takich miejscach, czyli zwykle przy prędkościach rzędu 70-90 km na godz. - Przy jakiej prędkości samochód ma najniższe zużycie paliwa? Wskazali liczbę
Najważniejsze jest jednak, aby wszystko robić rozsądnie i nie popadać w skrajności — zarówno zbyt niskie, jak i bardzo wysokie obroty są niekorzystne dla silnika.
Szczególną ostrożność należy zachować podczas jazdy z zimnym silnikiem. Skrajne przeciążenia, zarówno przy bardzo niskich, jak i wysokich obrotach, mogą prowadzić do szybkiego zużycia podzespołów, np. podczas manewrowania na parkingu, gdy silnik pracuje na bardzo niskich obrotach.