Dlaczego nie kupujemy już samochodów z ręcznymi skrzyniami biegów? Powodów jest kilka

Zresztą udział ręcznych skrzyń biegów maleje nie tylko w samochodach popularnych — SUV-ach i małych modelach — ale również w segmencie aut sportowych. Manualne przekładnie wybierają głównie motoryzacyjni puryści, którzy korzystają ze swoich samochodów okazjonalnie, najczęściej w weekendy lub kupujący najtańsze modele.
Jak zmieniają się preferencje klientów, pokazują dane sprzedażowe marki Cupra. W 2023 r. udział modeli z ręczną skrzynią biegów wynosił ok. 8,8 proc. wszystkich sprzedanych aut tej marki, a rok później spadł do zaledwie 4,4 proc. W 2025 r. odnotowano odbicie do poziomu 9,5 proc. Nawet biorąc pod uwagę ostatni wzrost zainteresowania, manualne skrzynie stanowią margines. Zdecydowana większość kierowców wybiera automatyczne przekładnie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Automatyczna skrzynia biegów niezbędna jak klimatyzacja

Dla wielu z nas automatyczna skrzynia biegów stała się wyposażeniem niemal tak samo oczywistym jak klimatyzacja. I trudno się dziwić — nowoczesne automaty szybko i płynnie zmieniają biegi i w większości przypadków pozwalają nawet na osiąganie niższego zużycia paliwa. Problemy znane z dawnych konstrukcji — powolne i często chaotyczne zmiany biegów czy wyraźnie wyższe spalanie — należą do przeszłości.
Brak konieczności wciskania sprzęgła i ręcznego wybierania biegów za pomocą dźwigni to znacznie wyższy komfort jazdy, szczególnie w dużych miastach, w których coraz częściej tworzą się korki. Nic dziwnego, że coraz więcej klientów decyduje się dopłacić do automatu — nawet jeśli różnica w cenie nie jest mała i wynosi ponad 10 tys. zł.
Skoda Kodiaq
Skoda KodiaqŹródło: Auto Świat / Krzysztof Słomski

Coraz trudniej jest kupić nowe auto z manualem

Druga sprawa: producenci samochodów coraz rzadziej oferują możliwość wyboru ręcznej skrzyni biegów. W praktyce klient często nie ma alternatywy i jest "skazany" na automat. Dotyczy to zwłaszcza nowych modeli hybrydowych (pełne HEV oraz plug-in PHEV), które ze względów konstrukcyjnych dostępne są wyłącznie z automatyczną przekładnią. Oczywiście to samo dotyczy samochodów w pełni elektrycznych.
Co więcej, nawet niektóre nowe modele z silnikami benzynowymi i diesla — i to nie tylko marek premium — oferowane są wyłącznie z automatami. Wynika to również z projektowania ich wnętrz: manetkę do obsługi skrzyni przenosi się na kolumnę kierownicy, a na konsoli środkowej pojawia się więcej miejsca na schowki. Na klasyczną dźwignię po prostu nie ma już miejsca.
Volkswagen Passat 2.0 TDI
Volkswagen Passat 2.0 TDIŹródło: Auto Świat / Krzysztof Słomski
Dziś ręczne skrzynie biegów to coraz większa rzadkość — spotkamy je głównie w najtańszych miejskich modelach oraz w pojazdach dostawczych, oczywiście o ile nie są one elektryczne.
Zmiany w motoryzacji są widoczne gołym okiem. Wcześniej wielu kierowców nigdy nie jeździło samochodem z automatem, a już wkrótce większość może nawet nie znać obsługi ręcznej skrzyni biegów. Manuale powoli odchodzą do muzeów.

Uwaga na używane auta z automatycznymi skrzyniami biegów

Za wygodę trzeba jednak płacić. Automatyczna skrzynia biegów jest droga w przypadku usterki lub zużycia, co boleśnie może odczuć użytkownik starszego samochodu, który kupił go z rynku wtórnego. Przy przebiegu wynoszącym ponad 100-150 tys. km naprawy mogą wymagać dwusprzęgłowe skrzynie biegów, które stały się bardzo popularne, ale są droższe w naprawie niż przekładnie hydrokinetyczne. Kluczowe są jednak styl jazdy, ich typ (mokre czy suche sprzęgła) oraz regularny serwis, czyli wymiana oleju w skrzyni.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu