Więc czy można dolewać olej innej marki? Tak, można, ale to jeszcze nie rozwiązuje w pełni tego dylematu. I w większości przypadków nie wiąże się to z żadnym realnym zagrożeniem dla silnika, pod warunkiem że trzymamy się kilku podstawowych zasad. Oleje silnikowe nie są przecież sekretnymi recepturami działającymi tylko w obrębie jednej marki. Każdy produkt musi spełniać określone normy jakościowe i specyfikacje branżowe — takie jak API, ACEA czy normy konkretnych producentów.
To właśnie te normy są ważniejsze niż logo na opakowaniu. Jeśli więc dolewasz olej o tej samej lepkości (np. 5W-30) i zgodny z wymaganiami twojego silnika, nie ma powodów do obaw.
Co się stanie po dolaniu oleju innej marki?
W praktyce nic odczuwalnego. Silnik nie zacznie nagle pracować inaczej, nie pojawią się żadne dramatyczne objawy ani awarie. Jednak trzeba mieć świadomość, że różni producenci stosują nieco inne pakiety dodatków uszlachetniających, które odpowiadają za:
- utrzymanie silnika w czystości,
- ochronę przed zużyciem,
- stabilność parametrów w wysokich temperaturach.
Po zmieszaniu dwóch olejów ich właściwości mogą się delikatnie uśrednić. To oznacza, że olej w silniku nadal będzie spełniał swoją funkcję, ale jego optymalne właściwości mogą być nieco inne niż zakładał producent jednej konkretnej formuły. Nie jest to jednak nic, co stanowi zagrożenie w codziennej eksploatacji.
Czy mieszanie olejów może być szkodliwe dla silnika?
W typowej sytuacji mieszanie olejów nie jest szkodliwe, szczególnie gdy mówimy o awaryjnym dolaniu brakującej ilości. Producenci silników doskonale wiedzą, że użytkownicy nie zawsze mają dostęp do dokładnie tego samego oleju i przewidują takie scenariusze. Warto zapamiętać, że w awaryjnej sytuacji lepiej jest, by silnik dostał jakikolwiek olej silnikowy, niż miał jechać "na sucho", bo daleko nie zajedzie. Na dłuższą metę mieszanie olejów o różnych parametrach podstawowych jak lepkość i dokładna specyfikacja może być szkodliwe. O ile dolanie niewielkiej ilości np. 10W-40 do 5W-30 w sytuacji awaryjnej nie zniszczy silnika, to już regularne stosowanie takiej mieszanki nie jest dobrą praktyką.
Wybór oleju silnikowego musi być świadomy. Najmniej istotne z tego wszystkiego jest to, jaka to będzie markaAuto Świat
Kiedy lepiej uważać przy dolewaniu oleju?
Jeszcze ważniejsza jest zgodność norm jakościowych. Nowoczesne jednostki — szczególnie diesle z filtrami DPF — wymagają specjalnych olejów niskopopiołowych. W takim przypadku dolanie nieodpowiedniego produktu może przyspieszyć zużycie elementów układu oczyszczania spalin.
Również silniki wymagające specyficznych norm Long Life czy restrykcyjnych standardów producenta powinny być traktowane bardziej rygorystycznie. Warto jednak pamiętać, że olej Long Life są przystosowane do dłuższej eksploatacji, to nigdy nie powinny być wymieniane zgodnie z zaleceniami producenta (producenci wydłużają interwały do granic możliwości, co jest zabójcze dla silników). Dobra zasada każdego kierowcy jest taka, że olej wymienia co 10-15 tys. km i nie ma znaczenia czy jest to olej Long Life, czy nie.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
- Przeczytaj także: Chińska bańka jest bliska pęknięcia. Marki będą padać jedna po drugiej
Czy dolewanie oleju innej firmy jest bezpieczne na co dzień?
Dolewki oleju innej marki, gdy zachodzi konieczność dolania, nie są czymś niebezpiecznym, jednak jeśli chcemy utrzymać silnik w jak najlepszej kondycji przez długie lata, warto trzymać się jednego konkretnego oleju przy regularnej eksploatacji. Nie dlatego, że mieszanie jest niebezpieczne, ale dlatego, że jeden produkt gwarantuje spójność parametrów.
Dolewka czymkolwiek zgodnym to rozwiązanie praktyczne, ale docelowo najlepiej dążyć do sytuacji, w której cały układ pracuje na jednej, sprawdzonej formule.
Nie może być tak, że w silniku nie ma oleju. W sytuacji awaryjnej lepiej jest wlać jakikolwiek olej silnikowy, by dojechać na miejsce. Wówczas lepiej taką mieszankę szybko wymienić na świeży olejAuto Świat / Auto Świat
Co zrobić po dolaniu innego oleju?
Podsumowując, jeśli znalazłeś się w sytuacji awaryjnej i musiałeś dolać olej innej marki, nie ma powodów do paniki. Można normalnie kontynuować jazdę. Warto jednak pamiętać, by przy najbliższym przeglądzie wykonać pełną wymianę oleju — już na jeden, docelowy produkt.
W praktyce najważniejsze są parametry, a nie marka oleju i najlepiej trzymać się właśnie tej zasady. Jeśli więc chcemy kupić olej na dolewki, znajdźmy taki, który ma specyfikację zgodną z zaleceniem producenta, a nie taki, który jest tej samej marki. Co ważne, nawet wybór tej samej marki może być błędem, jeśli pomylimy rodzaje i weźmiemy produkt o innej specyfikacji. Warto też pamiętać, że w sytuacji awaryjnej, lepiej jest wlać cokolwiek, bo silnik musi mieć olej i to jest podstawowa i najważniejsza zasada.