Nie dajcie się nabrać na zestawy naprawcze z tzw. łatkami w spreju. Po pierwsze, ich skuteczność jest bliska zeru, a po drugie, na polskich drogach bardzo często dochodzi do takich uszkodzeń ogumienia (rozdarcia itp.), którym nawet najlepsza łatka nie będzie w stanie zaradzić.

Same koło zapasowe to za mało. Należy koniecznie sprawdzić, czy fabryczny klucz do kół oraz podnośnik rzeczywiście nadają się do tego, do czego zostały przeznaczone (w połowie aut to atrapy).

W tym celu przed własnym garażem warto na spokojnie przećwiczyć wymianę koła i sprawdzić, czy nie trzeba kupić porządnego klucza (najlepiej tzw. krzyżowego, pozwalającego na użycie obu rąk) lub podnośnika.

Oprócz narzędzi bardzo przydatne będą także: fartuch lub kurtka robocza (bo koszty prania odzieży mogą przekroczyć koszty wezwania pomocy), rękawice (szczególnie w okresie zimy) oraz latarka, bez której w nocy poza miastem niewiele uda nam się zdziałać.