• Podczas odkręcania kół kluczem udarowym nie trzeba luzować śrub przed podniesieniem auta na podnośniku
  • Za pomocą klucza udarowego nie powinno się docelowo dokręcać śrub – można je tylko wstępnie wkręcić
  • Używając klucza udarowego do odkręcania felg aluminiowych, warto zaopatrzyć się w specjalne nasadki bezpieczne dla lakieru

Klucz udarowy przyspiesza wymianę kół w aucie nie tylko dlatego, że szybko kręci nasadką i że potrafi „zerwać” oporną śrubę, z którą za pomocą ręcznego klucza trzeba strasznie się męczyć. Mając „udar”, możemy znacząco uprościć procedurę demontażu koła.

Klucz udarowy: odkręcamy koło!

Mając zwykły klucz do kół, czy to krzyżakowy, czy to „fajkę”, jeszcze przed podniesieniem auta na podnośniku, trzeba poluzować śruby. Chodzi o to, że auto stojące na podnośniku po pierwsze, nie zawsze stoi stabilnie i szarpiąc, można by je z tego podnośnika „ściągnąć”, a po drugie, nie da się takim kluczem odkręcić śruby koła, które się obraca w powietrzu.

Gdy mamy klucz udarowy, upraszczamy procedurę: od razu podnosimy auto bez wcześniejszego luzowania śrub, nasadzamy na śrubę nasadkę klucza, włączamy go i... najczęściej w ciągu sekundy-dwóch mamy śrubę (nakrętkę) zdjętą. To, że koło jest w powietrzu, nie jest żadnym utrudnieniem w odkręceniu śruby za pomocą klucza udarowego.

Przewaga klucza udarowego nad zwykłym podczas odkręcania koła jest i taka, że w przypadku zapieczenia lub zbyt mocnego dokręcenia śruby, nie trzeba pomagać sobie nogą, aby ją odkręcić. Skakanie po kluczu często kończy się tym, że zsuwa się on ze śruby, kalecząc felgę. Że łatwo przy tym o kontuzję, to już zupełnie inna rzecz.

Klucz udarowy: przykręcamy koło!

Podczas tej czynności można popełnić dwa błędy, które zdarzają się też mechanikom w warsztatach wulkanizacyjnych. Po pierwsze, jest ryzyko zniszczenia gwintu, a po drugie – zbyt mocnego dokręcenia śrub. Gwint śruby albo nakrętki zniszczymy (a przynajmniej gwałtownie rośne takie ryzyko), jeśli „dla szybkości” włożymy śrubę/nakrętkę do nasadki klucza, a następnie zaczniemy ją wkręcać od razu za pomocą elektronarzędzia. Jeśli coś pójdzie krzywo, to... i tak pójdzie – klucz udarowy ma taką siłę, że bez trudu przełamie opór krzywo wkręcanej śruby, oczywiście do pewnego momentu. Krzywo wkręcona śruba czy nakrętka z reguły nie wkręca się do końca – nie trzyma koła, a jednocześnie nie ma już sposobu, by ją wkręcić prosto – trzeba wymieniać szpilkę (jeśli wkręcaliśmy nakrętkę) albo gwintować (lub wymieniać) piastę, jeżeli koło trzyma się na śrubach.

Jak zatem należy działać? Nakładamy koło na piastę, ręcznie wkręcamy śruby na 2-3 obroty, bierzemy klucz udarowy – raz dwa i dokręcamy... wstępnie. Wstępnie, czyli z niższym momentem (po ludzku: z mniejszą siłą) niż trzeba do jazdy – tylko na tyle, by auto mogło bezpiecznie stanąć na kołach. By to się udało, klucz udarowy, który do odkręcania koła ustawiony jest na maksymalną moc, przestawiamy w tryb wolniejszy, słabszy. Chodzi o to, by nie popełnić drugiego typowego błędu warsztatowego i nie dociągnąć śruby za mocno, a przede wszystkim w sposób niekontrolowany.

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Przykręcając koło, przed użyciem klucza udarowego, należy ręcznie wkręcić śruby/nakrętki choć o dwa-trzy obroty

Klucz udarowy: kończymy z tym kołem!

Tak naprawdę na tym etapie, jeśli chcemy mieć koła dokręcone profesjonalnie, klucz udarowy odkładamy – nie będzie już potrzebny. Teoretycznie, jeśli dociągnęlibyśmy śruby udarem, nie odpadną. Gorzej, że rozciągną się i będzie problem, by je potem odkręcić – np. na drodze, gdy do dyspozycji mamy tylko klucz fajkowy i musimy zmienić koło.

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Klucz dynamometryczny – ważne narzędzie podczas dokręcania koła. Gwarantuje właściwe dociągnięcie kół i brak problemów z odkręcaniem ich

A zatem: mamy auto stojące czterema kołami na gruncie, koła dokręcone na tyle, że stoi stabilnie i bezpiecznie, ale nie jest ono jeszcze gotowe do jazdy. Bierzemy klucz dynamometryczny i dociągamy po kolei wszystkie śruby, co zajmuje dosłownie minutę-dwie. Jaki moment ustawić na kluczu dynamometrycznym? Każde auto (ale też różne felgi – istnieją różne wartości dla „alusów” i „stalówek”) wymaga dokręcania kół nieco innym momentem, koła w SUV-ach dokręca się z nieco większym, podobnie koła dostawczaków, koła w osobówkach z reguły nieco niższym momentem. Doświadczeni wulkanizatorzy radzą: jeśli nie jesteś pewny i nie masz dostępu do Internetu, w osobówce ustaw 140-160 Nm – na pewno koło nie odpadnie, ale też śruby jeszcze się nie rozciągną, nawet jeśli dla jakiegoś modelu ta wartość będzie wyższa o 30-40 proc. od zalecanej. Pneumatyczne klucze udarowe, których używa się w warsztatach wulkanizacyjnych, osiągają wartości 1000 Nm i więcej – i to jest wartość podczas dokręcania kół osobówki naprawdę szkodliwa. Koła od tego zwykle nie odpadają tylko dlatego, że są „idiotoodporne”, natomiast problem (ale nie warsztatu, tylko klienta) jest taki, że rozciągniętych śrub nie sposób odkręcić i po takim „przeciągnięciu”, potem nadają się one już tylko na złom.