• Przeciążone auto robi się niebezpieczne!
  • Nadmierne obciążenie wpływa na trwałość podzespołów
  • Za przeciążenie auta o dmc do 3,5 tony grozi do 500 zł mandatu
  • Kara za przeładowanie auta o dmc powyżej 12 ton o ponad 25 proc. to 10 tys. zł

Szczególnie w okresie urlopowym zdarzają się sytuacje, kiedy samochód pakujemy pod dach, wykorzystując każdą wolną przestrzeń i nie przejmując się tym, ile ten cały ładunek waży. To błąd, bo z ładownością wielu nowych, masywnie wyglądających aut nie jest wcale najlepiej, a w każdym razie bywa gorzej niż kiedyś. Problem polega na tym, że wyposażenie poprawiające komfort, bezpieczeństwo i czystość spalin, bez którego nie wyobrażamy sobie nowoczesnych aut, też swoje waży, a z drugiej strony nie można bez końca wzmacniać np. zawieszeń, bo to też dodatkowa masa, która przyczynia się do wzrostu zużycia paliwa i emisji spalin.

Zanim więc ochoczo zaczniecie ładować auto, sprawdźcie na wszelki wypadek, jaka jest jego dopuszczalna ładowność, jak bardzo można obciążyć jego dach i hak. Potrzebne informacje znajdziecie w dowodzie rejestracyjnym, na tabliczkach znamionowych i w instrukcji samochodu.

Ładowność według producenta auta

O ile to, co znajduje się na tabliczce znamionowej auta, można traktować jako pewną informację – bo producent najlepiej wie, jakie są możliwości auta – o tyle z informacjami z instrukcji czy z danych technicznych trzeba czasem uważać. Dlaczego? Bo mogą one dotyczyć np. standardowej wersji pojazdu, a odmiany z dodatkowym wyposażeniem często mają zupełnie inne parametry, np. szklany dach może skutkować nie tylko ograniczeniem dopuszczalnego obciążenia dachu, lecz także m.in. niższą dopuszczaną przez producenta maksymalną masą holowanej przyczepy. Bywa też, że np. dany egzemplarz auta został wyposażony we wzmocnione zawieszenie i bardziej wydajny układ hamulcowy i producent dopuszcza większe obciążenia niż w standardowych odmianach.

Czy przeładowanie auta może być przyczyną awarii?

Jechałem kiedyś z toną glazury w bagażniku i jakoś nic się nie stało – to typowy argument poruszany czasem podczas dyskusji wśród kierowców, mający udowodnić, że w tym, co deklarują producenci, jest spora rezerwa. Tyle że to nie do końca prawda – już przy wykorzystaniu deklarowanych przez producenta maksymalnych możliwości auta trzeba się liczyć z tym, że dodatkowe kilogramy wpłyną na prowadzenie lub drogę hamowania, ale też na trwałość podzespołów. W wielu modelach samochodów już z 4 pasażerami na pokładzie i minimalnym ładunkiem w bagażniku dochodzimy do granic możliwości transportowych!

Jak czytać dane ładowności z dowodu rejestracyjnego?

W rubryce „F.1” dowodu znajduje się informacja o dopuszczalnej masie całkowitej pojazdu, czyli o tym, ile może on ważyć wraz z pasażerami, bagażem, akcesoriami. Poniżej, w rubryce „G.” podano masę własną pojazdu, która w praktyce może odbiegać od stanu faktycznego, bo zwykle nie uwzględnia np. wyposażenia opcjonalnego . Z kolei rubryka „F.3” informuje o tym, ile może ważyć zestaw składający się z tego auta i ciągnionej przez nie przyczepy . W rubryce „O.2” mamy podaną dopuszczalną masę całkowitą przyczepy bez hamulca. Z rubryki „O.1” powinniście się dowiedzieć, jaką maksymalną dmc może mieć przyczepa wyposażona w hamulec. Tu sprawa jest bardziej skomplikowana – w przypadku przyczep z hamulcami najazdowymi (a do osobówek innych w zasadzie nie ma) polskie przepisy wymagają, żeby stosunek dmc pojazdu do dmc przyczepy wynosił co najmniej 1,33:1. W niektórych autach producenci dopuszczają holowanie cięższych przyczep, niż zezwalają na to przepisy. Maksymalną dmc przyczepy obliczycie, dzieląc wartość z rubryki „F.1” przez 1,33. Jeśli wynik jest niższy niż w dowodzie w pozycji „O.1”, to jest to największa dmc, jaką możecie podpiąć. Jeżeli uzyskacie wartość wyższą niż podana w dowodzie – uwzględniacie wartość z dowodu.

W tych rubrykach dowodu rejestracyjnego zapisane są podstawowe dane dotyczące jego możliwości transportowych.  Foto: Auto Świat
W tych rubrykach dowodu rejestracyjnego zapisane są podstawowe dane dotyczące jego możliwości transportowych.

Większość aut, które trafiają do naszej redakcji, jest przy okazji testów również ważona – uzyskane wyniki z reguły są znacznie wyższe od masy własnej z dowodu rejestracyjnego. Rozbieżności bywają różne – od kilkunastu do ponad 100 kg. Jeśli więc zamierzacie pakować auto „na styk”, warto najpierw je zważyć „na pusto” – można to zrobić w stacji diagnostycznej, ale też np. w dowolnym skupie złomu. Szczególnie radzimy, żeby zrobili to użytkownicy kamperów, które oficjalnie można prowadzić z prawem jazdy kategorii B – nawet tych wypożyczonych. W wielu przypadkach z pasażerami na pokładzie, zapasem wody i paliwa ich masa przekracza 3,5 tony!

Uwaga na bałagan w dokumentach!

Zdarza się, że dane zawarte w dowodzie rejestracyjnym są zupełnie inne od parametrów zapisanych m.in. na tabliczkach znamionowych auta – to efekt tego, że np. zostały one skopiowane z baz danych, którymi dysponują urzędy czy diagności, podczas gdy dana wersja wyposażeniowa ma zupełnie inne możliwości. W przypadku aut sprowadzanych często można trafić np. na samochody, w przypadku których z różnych względów (podatkowych, technicznych) skorygowano wpisy dotyczące masy własnej czy dopuszczalnej masy całkowitej.

Tabliczka znamionowa informuje o dopuszczalnej masie całkowitej pojazdy, o masie zestawu z przyczepą i o naciskach na osie. Foto: Auto Świat
Tabliczka znamionowa informuje o dopuszczalnej masie całkowitej pojazdy, o masie zestawu z przyczepą i o naciskach na osie.

Co to jest masa własna pojazdu?

Według definicji zawartej w polskim prawie o ruchu drogowym masa własna pojazdu to masa pojazdu z jego normalnym wyposażeniem, paliwem, olejami, smarami i cieczami w ilościach nominalnych, bez kierującego. Tyle że według europejskich przepisów homologacyjnych za masę własną uznaje się masę pojazdu gotowego do jazdy wraz z kierowcą ważącym 75 kg – i takie dane najczęściej znajdują się w dowodzie rejestracyjnym samochodu. Tyle teorii! W praktyce, kiedy ważymy auta testowe, najczęściej okazuje się, że nawet bez kierowcy na pokładzie ważą one o kilkadziesiąt kilogramów więcej, niż wynika z danych w dowodzie rejestracyjnym!

Co to jest DMC - Dopuszczalna masa Całkowita Pojazdu?

To wartość, której nie wolno przekroczyć – niezależnie od tego, jaka jest faktyczna wyjściowa masa pojazdu. O ile w Polsce w przypadku aut do 3,5 tony służby z reguły interesują się tylko przeładowanymi busami, o tyle za granicą często sprawdzane są też np. kampery i osobówki.

Nacisk na hak

Maksymalny nacisk na hak (obciążenie zaczepu) to parametr określający, jaki jest maksymalny dopuszczalny nacisk pionowy na kulę haka – minimalna wartość to 50 kg (to za mało, żeby bezpiecznie zamontować bagażnik na 3 rowery!). Liczy się to, co deklaruje producent auta, a nie producent haka! Tu producent haka deklaruje 100 kg, ale producent auta (w tym przypadku Toyota) dopuszcza tylko 84 kg.

Dopuszczalny nacisk na kulę to często tylko 50 kg, tu producent haka dopuszcza 100 kg. Foto: Auto Świat
Dopuszczalny nacisk na kulę to często tylko 50 kg, tu producent haka dopuszcza 100 kg.

Uciąg i maksymalna masa przyczepy

Zwykle podawane są dwie wartości – dla przyczepy z hamulcem i bez hamulca (niższa). Są też auta, w których, choć hak jest, to masy nie podano, bo hak służy tylko do montażu na nim np. bagażnika rowerowego. Tu dmc auta wynosi 2800 kg, a dopuszczalna masa zespołu to 4700 kg, czyli przyczepa może mieć dmc do 1900 kg. masa przyczepy.

Indeks nośności opon

Opony też muszą być dostosowane do możliwości transportowych auta. W tym przypadku mamy zamontowane opony o indeksie nośności 101, czyli na każde z kół może przypadać do 830 kg (3320 kg na 4 koła, a dmc samochodu – Toyoty Proace Verso – wynosi 2800 kg), jest więc trochę zapasu. Opony z indeksem np. 90 (600 kg/koło) byłyby przeciążone.

Indeks nośności opon musi być dostosowany do wagi pojazdu – opony o tym samym rozmiarze mogą się znacząco różnić nośnością! Foto: Auto Świat
Indeks nośności opon musi być dostosowany do wagi pojazdu – opony o tym samym rozmiarze mogą się znacząco różnić nośnością!

Co to jest nacisk na oś?

W dowodzie rejestracyjnym znajdziecie informację o maksymalnym nacisku na jedną oś (tu 14,7 kN), chociaż bardziej precyzyjne dane znajdują się na tabliczce znamionowej, z której można odczytać, jaki jest dopuszczalny nacisk na oś przednią (tu 1500 kg) i tylną (też 1500 kg).

W dowodzie rejestracyjnym maksymalny nacisk na oś określono na 14,7 kN, na tabliczce znamionowej tego samego auta mowa jest o 1500 kg. Foto: Auto Świat
W dowodzie rejestracyjnym maksymalny nacisk na oś określono na 14,7 kN, na tabliczce znamionowej tego samego auta mowa jest o 1500 kg.

Dopuszczalne obciążenie dachu

Informacji o dopuszczalnym maksymalnym obciążeniu dachu nie znajdziecie w dowodzie rejestracyjnym, trzeba jej poszukać w instrukcji obsługi auta. Uwaga! Sumujemy masy belek, bagażnika (boksu) i jego zawartości! Warto też wiedzieć, że ten parametr dotyczy obciążenia podczas jazdy – na postoju, np. w przypadku zastosowania namiotu dachowego, obciążenie może być wyższe.