Podczas obfitych opadów deszczu nawet sprawne systemy kanalizacyjne nie nadążają z odprowadzaniem wody z ulic. Jeśli dochodzą do tego błędy w budowie drogi lub złe wyprofilowanie ulicy, to w ciągu kilku minut powstaje pokaźne jeziorko.

Niestety, konsekwencje wjechania z dużą prędkością w głęboką wodę mogą być opłakane zarówno dla auta, jak i naszego portfela. Oto najczęstsze zniszczenia powstałe w wyniku spotkania z kałużą:

1. Połamane plastikowe spoilery i nadkola To efekt zbyt szybkiego wjechania w głęboką kałuże. Napór wody przy wyższych prędkościach ma podobny skutek jak spotkanie z betonowym krawężnikiem.

2. Skrzywienie tarcz hamulcowych Bardzo rozgrzane tarcze (po wielokrotnym mocnym hamowaniu) przy zetknięciu z zimną wodą mogą się na skutek szoku termicznego zwichrować. Typowym objawem takiej awarii są drgania koła kierownicy podczas hamowania. Konieczna jest wymiana tarcz.

3. Problemy z alternatorem Przypadłość dotyczy aut z niefortunnie (zbyt nisko) umieszczonym tym podzespołem. Problem często pojawia się np. w Fiatach. Pomóc może zamontowanie pod silnikiem osłony chroniącej komorę przed zalaniem.

4.Zamoczone kable lub aparat zapłonowy Jeśli po wjeździe w kałużę silnik zaczyna się dławić i nierówno pracować, najprawdopodobniej doszło do zawilgocenia aparatu zapłonowego lub sparciały kable. Wystarczy osuszyć te elementy sprężonym powietrzem lub preparatem wypierającym wodę (np. WD-40).

5. Awaria przepływomierza powietrzaWe współczesnych przepływomierzach elementem pomiarowym jest rozgrzany drut (przetwornik MAF). W zetknięciu z nawet najmniejszą ilością wody przepływomierz może ulec uszkodzeniu. Ceny nowych elementów wahają się w granicach 150-900 zł.

6. Problem z elektroniką, zalany sterownik silnika Najgorszym wrogiem układów elektronicznych jest wilgoć. Niestety, z biegiem lat osłony sterownika silnika zaczynają się rozszczelniać. Wjechanie w kałużę może wywołać falę, która dotrze do tego elementu. Naprawa zalanego komputera często jest niemożliwa, a nowa część potrafi kosztować kilka tys. zł.

7. Pęknięcia obudowy turbosprężarki lub kolektora Turbosprężarka podczas dynamicznej jazdy rozgrzewa się do czerwoności. Zetknięcie tak nagrzanego elementu z zimną wodą może skończyć się pęknięciem obudowy. Problem dotyczy aut z nisko umieszczoną turbiną, a także kolektorów wydechowych zintegrowanych z turbiną (np. w silnikach wysokoprężnych grupy VAG).

8. Uszkodzony katalizator Podczas jazdy wnętrze katalizatora rozgrzewa się do kilkuset stopni. W większości samochodów obudowę katalizatora chroni specjalna osłona termiczna, jednak wielu tłumikarzy usuwa ją podczas wymiany lub element ten koroduje. Nieosłonięty i rozgrzany ceramiczny wkład katalizatora rozpada się po zetknięciu z wodą.

Woda zassana do silnika! Wjechanie samochodem w głęboką kałużę w najgorszym przypadku może zakończyć się zassaniem wody do komór spalania silnika poprzez filtr powietrza. Niestety woda nie ma podobnych właściwości jak mieszanka paliwowa – nie spręża się! Może zatem dojść do poważnego uszkodzenia jednostki napędowej.

W takich sytuacjach najczęściej wyginają się korbowody, uszkadzają trzpienie i prowadnice zaworów. Krótko mówiąc taka przygoda najczęściej kończy się całkowitym zniszczeniem motoru, porównywalnym w konsekwencjach do zerwania paska rozrządu w tzw. silnikach kolizyjnych. W takich przypadkach naprawy często są już nieopłacalne, ponieważ ich koszty przekraczają cenę zakupu używanej jednostki napędowej lub nawet całego pojazdu.