• Klucz udarowy służy przede wszystkim do odkręcania śrub, a nie do ich ostatecznego dokręcania
  • Kluczem dynamometrycznym, choć teoretycznie to możliwe, nie należy niczego odkręcać
  • Podnośnik to narzędzie, z którym trzeba uważać szczególnie

Podnośnik, klucze, podstawki, narzędzia do zdejmowania ozdobnych nakładek śrub albo kołpaków – każde z tych narzędzi może być niebezpieczne, a tego, że nie jest to przesada, dowodzą błędy nie tylko amatorów, lecz także mechaników zatrudnionych w warsztatach w charakterze profesjonalistów. Przy kołach można zepsuć szczególnie dużo i... drogo. Ale po kolei.

Podnośnik – podstaw poprawnie!

Co można zepsuć? Można skrzywić próg! Z powodu nieumiejętnego użycia podnośnika wgiął się niejeden próg auta i niejedna podłoga samochodu przestała być płaska... Nie są wymysłami także sytuacje, w których samochód spadł z podnośnika, kalecząc zderzak i niszcząc tarczę hamulcową, a często i całą piastę. Oby nie spadł na głowę... Uwaga: są różne podnośniki, każdy ma swoje unikalne cechy, podajemy zatem ogóle zasady korzystania z nich.

Podnośnik fabryczny – służy co do zasady do awaryjnej wymiany koła na drodze, choć można skorzystać z niego także w garażu czy pod garażem. Fabryczny podnośnik pasuje z reguły do jednego lub kilku modeli aut i w każdym innym wypadku nie da się go bezpiecznie użyć. Z reguły na podnośniku fabrycznym znajdziemy obrazkową instrukcję, jak go użyć: albo wkładając trzpień w otwór w progu ukryty pod ozdobną nakładką, albo nasuwając lub podstawiając „łapę” podnośnika na (lub pod) wzmocnienie w progu auta. Instrukcja podaje orientacyjne miejsce w progu, które zwykle jest też ono zaznaczone wytłoczoną strzałką (trójkątem) na progu albo wzmocnienie „pod podnośnik” jest wyraźnie widoczne. Z reguły podnośnikiem fabrycznym można podnieść auto na tyle, że za jednym razem możliwa jest wymiana jednego koła, a próba umocowania podnośnika pośrodku progu, by naraz wymienić dwa koła, kończy się skrzywieniem progu... Czasem jest ono na tyle duże, że straty są dramatyczne!

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Fabryczny podnośnik ma na sobie z reguły instrukcję użycia, a na progu auta znajduje się znaczek, który podpowiada, gdzie go można podeprzeć

Podnośnik hydrauliczny typu „żaba” – typowe narzędzie garażowe, używane często także w warsztatach. Podstawiamy go albo pod specjalne wzmocnienie w progu albo w ramie auta, albo pod specjalny gumowy „grzybek” w podwoziu, który właśnie do tego służy. Podnośnikiem typu „żaba” – jeśli konstrukcja auta na to pozwala, można podnieść cały przód auta (wymieniamy naraz dwa koła), albo cały tył, albo cały bok, albo tylko jedną „ćwiartkę”. W zależności od konstrukcji auta albo korzystamy z gumowej „przekładki” ochronnej, albo zdecydowanie nie (jeśli np. podstawiamy podnośnik pod ogumowany „grzybek” w progu czy podwoziu, jeśli pasuje dobrze do podnośnika).

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Niektóre auta mają gumowe grzybki służące do bezpiecznego podnoszenia za pomocą podnośnika

Zabezpieczenie auta: podnośnik tylko wtedy jest bezpieczny, jeśli on i auto stoją na stabilnym gruncie, a samochód jest zabezpieczony przed stoczeniem się. Uwaga – hamulec ręczny to za mało, często z powodu usterki działa tylko na jedno koło, które akurat jest w górze, koniecznie podstawmy więc coś pod koła! I ważna rzecz: nigdy, ale to nigdy nie wchodzimy i nie wczołgujemy się pod auto stojące na podnośniku fabrycznym czy hydraulicznym-garażowym, to nie jest pewne podparcie!

Ręczny klucz do kół

Rzecz banalnie prosta w użyciu, jeśli śruba nie sprawia oporu. Gdy nie jesteśmy w stanie ręcznie odkręcić śrub, zaczynają się problemy.

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Klucz ręczny to nie do końca znaczy... nożny. Trzeba operować nim z wyczudciem

Co można zepsuć? Można uszkodzić felgę.

  • Po pierwsze, należy unikać skakania po kluczu, gdyż często kończy się to zsunięciem klucza ze śruby i pokaleczeniem felgi, nie mówiąc o możliwej kontuzji...
  • Po drugie, jeśli możemy jakoś przedłużyć klucz, np. za pomocą kawałka rurki, to zwykle jest to rozwiązanie bezpieczniejsze od skakania po kluczu
  • Po trzecie, jeśli nie ma wyjścia i trzeba odkręcić śrubę „nożnie”, warto to robić ostrożnie upewniając się, że klucz dobrze jest nasadzony na śrubę.
  • Po czwarte, śruba nie zapieka się bez powodu – była za mocno dokręcona, albo jest (wcześniej już była) rozciągnięta. Należy nasmarować śruby smarem odpornym na wysokie temperatury (pasta miedziowa albo ceramiczna), a jeśli sytuacja się powtarza – śruby wymienić. Dokręcać tylko kluczem dynamometrycznym!

Uwaga: śruby luzujemy przed podniesieniem auta na podnośniku, gdy pewnie stoi czterema kołami na ziemi!

Klucz udarowy

Udarowy klucz do kół może być narzędziem pneumatycznym (takie najczęściej są używane w warsztatach jako najtańsze i jednocześnie trwałe) albo zasilanym z sieci (amatorskie narzędzie garażowe) albo akumulatorowym. Akumulatorowy klucz udarowy to nie jest narzędzie zazwyczaj wożone w aucie, ale w garażu, przy sezonowej wymianie kół, sprawdza się znakomicie. Jedna z zalet to to, że odkręcamy nim śruby bez uprzedniego luzowania, auto najpierw podnosimy na podnośniku, a potem zdejmujemy śruby – wystarczy po 2 sekundy na każdą. Dobre klucze udarowe radzą sobie nawet z opornymi śrubami, ale mogą stać się przyczyną problemów... podczas przykręcania śrub.

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Klucz udarowy, zwłaszcza na baterie, to bardzo wygodne i „szybkie” narzędzie. Ale trzeba używać go rozsądnie

Co można zepsuć? Krzywo albo za mocno wkręcić śrubę!

  • Po pierwsze, kluczem udarowym można oprócz odkręcania, szybko wstępnie przykręcić śruby, ale nie wolno dokręcać nim śrub docelowo – zostaną dokręcone za mocno, trudno je będzie odkręcić, mogą się rozciągnąć!
  • Po drugie, typowy błąd (także warsztatowy) polega na wsunięciu śruby lub nakrętki w nasadkę klucza i dokręcanie jej od początku kluczem udarowym. Zazwyczaj przy takim postępowaniu jedna śruba na cztery wkręca się krzywo, co wiąże się z koniecznością wymiany szpilki koła albo nawet piasty! By tego uniknąć, należy najpierw nakrętkę czy śrubę wkręcić kawałek ręcznie, potem można użyć klucza udarowego (ale nie na pełnej mocy!).

Klucz dynamometryczny

Pomaga dokręcić śruby kół właściwym momentem, czyli mówiąc po ludzku – z właściwą siłą. Każde auto ma swój właściwy moment dokręcania śrub kół, a możliwy przedział (w przypadku osobówek i SUV–ów) to od 80 do 160 Nm. Dociągając śruby nogą albo kluczem udarowym, łatwo dokręcić je momentem rzędu 400-500 Nm – czyli o wiele za mocno! Z tego względu optymalnym narzędziem do dokręcania śrub kół jest klucz dynamometryczny, który pozwala przykręcić je nie za słabo i nie za mocno – po prostu w punkt!

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
KLucz dynamometrzyczny pozwala na precyzyjne dokręcenie śrub

Rada: jeśli nie znasz właściwego momentu dokręcania śrub w swoim aucie, ustaw 140 Nm w przypadku zwykłej osobówki, a 160 Nm w przypadku auta terenowego, SUV-a albo vana – nie będzie za słabo, a jeśli za mocno, to przekroczenie nie będzie znaczące.

Co można zepsuć? Można zepsuć klucz!

Ponieważ większość kluczy dynamometrycznych służących do dokręcania kół działa w przedziale 40-200 Nm, są to narzędzia wyposażone w długą „lagę”, którą bardzo wygodnie dokręca się śruby, ale także łatwo się je odkręca. Nie powinno się tego robić! Klucz dynamometryczny to narzędzie precyzyjne, które działa poprawnie przez ograniczoną liczbę cykli. Używając go do odkręcania śrub, szybko go rozkalibrujemy, co w przypadku narzędzi z niższej i średniej półki oznacza, że klucz nadaje się na śmietnik, a dopóki jest używany, staje się niebezpieczny (ryzyko zbyt słabego dokręcenia śrub!).

Przyrząd do zdejmowania nakładek ozdobnych

Foto: Maciej Brzeziński / Auto Świat
Haczyk do zdejmowania ozdobnych, w sumie niepotrzebnych nakładek na śruby

Czy wiecie, że obecnie wiele aut (specjalność m.in. grupy VW) ma fabryczne plastikowe nakładki na łbach śrub albo nakrętkach kół? Wyglądają one często jak... śruby, ale nigdy nie rdzewieją – a zatem mają funkcję wyłącznie ozdobną. Niejeden kierowca nie był w stanie przez te nakładki wymienić koła na drodze, bo nie pasował mu do nich żadem klucz, a nie wiedział, że to nakładki z plastiku.

Foto: Maciej Brzeziński / aut świat
Nakładki na śruby – dopiero po zdjęciu ich widać, że to w sumie zbędny, wyłącznie ozdobny element

Z reguły auta z takimi nakładkami w fabrycznym zestawie narzędzi mają przyrządy do zdejmowania tych nakładek – różnego rodzaju haczyki, sprężynki, itp. Można użyć czegokolwiek, choćby płaskiego wkrętaka albo scyzoryka, ale uwaga...

Co można zepsuć? Porysować felgę!

Zarówno za pomocą fabrycznego przyrządu jak i wkrętaka, mocując się z tymi nakładkami, przy odrobinie nieuwagi można dotkliwie porysować felgę – sprawdzone, przetestowane. Należy mieć to z tyłu głowy i zwyczajnie zachować ostrożność.