W takim przypadku motocykl nie wymaga jakichś szczególnych czynności oprócz tych, które związane są ze standardową obsługą. Oczywiście, w przypadku, gdy stoi na dworze lub nieogrzewanym garażu, warto wymontować akumulator i przenieść go w ciepłe miejsce. W przeciwnym razie w niskich temperaturach szybko się rozładuje i już nawet po 3 tygodniach może nie pozwolić na uruchomienie motocykla. Jeśli jednak boimy się reumatyzmu lub pogorszonej przyczepności opon i z nadejściem chłodów zostawiamy motocykl w bezruchu na kilka miesięcy, trzeba go do tego przygotować. Wskazane jest garażowanie, bo na odkrytym parkingu trudno będzie zabezpieczyć jednoślad przed niekorzystną zimową aurą. Zanim jednak schowamy motocykl pod dach, należy go dokładnie umyć i osuszyć (najlepiej sprężonym powietrzem). Kurz i błoto pozostawione w zakamarkach sprzyjają utrzymywaniu się wilgoci, a to oczywiście przyspiesza korozję. Niestety, zmiany temperatury i wilgotności powietrza będą oddziaływały na motocykl (chyba, że garaż jest ogrzewany), w wyniku czego trochę wilgoci i tak się na nim zbierze. Potrzebna jest więc konserwacja. Powierzchnie lakierowane pokrywamy np. woskiem, a chromowane i aluminiowe – specjalnym preparatem. {player}1225775434534.flv{/player} Zbiornik paliwa należy napełnić pod korek benzyną, aby jego ścianki nie mogły korodować od wewnątrz. Można go też opróżnić i zabezpieczyć od środka specjalnym środkiem w aerozolu. Podobnie należy postąpić z gaźnikami. Dobrze jest unieść motocykl, tak aby opony nie miały kontaktu z podłożem. Jeśli to niemożliwe, trzeba sprawdzić ciśnienie w oponach i co pewien czas pojazd przetaczać. Warto też dodatkową porcją oleju zabezpieczyć gładzie cylindrów. Koniecznie należy wymontować akumulator, przenieść go w suche, ciepłe miejsce i co pewien czas doładować. Trzeba też sprawdzić, czy w układzie chłodzenia jest płyn niezamarzający. Lepiej też przed zimą wymienić olej w silniku.Ekspert radziPrzygotowanie motocykla do „snu zimowego” jest bardzo ważne. Jeśli tego nie zrobimy, może się okazać, że wiosną motocykl nie tylko będzie gorzej wyglądał, lecz także jego praca nas rozczaruje. Może się też zdarzyć, że po prostu nie będzie można go uruchomić. Przede wszystkim trzeba go umyć i zakonserwować. Szczególną uwagę warto poświęcić powierzchniom chromowanym i elementom z aluminium, które łatwo się utlenia. Trzeba koniecznie wymienić olej i ustawić motor na podstawkach. To jednak nie wszystko – dokładny wykaz czynności znajdziemy w książce obsługi.Ekspert: Łukasz Bończak, specjalista techniczny Hondy Poland