Uwierz nam, że to nie jest trudne! Na rynku jest ogromna ilość ośrodków szkolenia kierowców oraz zatrudnionych w nich bądź prowadzących własną działalność instruktorów nauki jazdy. Ale czy taki wybór ułatwia zadanie? Nie koniecznie.

Jak zostać instruktorem nauki jazdy?

Na wstępie musisz wiedzieć, kto może zostać instruktorem nauki jazdy w zakresie kategorii „B”. Zgodnie z zapisem artykułu 33 Ustawy o Kierujących pojazdami, instruktorem może zostać osoba, która:

  • posiada prawo jazdy kat. „B” co najmniej przez okres 2 lat,
  • posiada ważne orzeczenie lekarskie o braku przeciwwskazań zdrowotnych do wykonywania czynności instruktora,
  • posiada ważne orzeczenie psychologiczne o braku przeciwwskazań psychologicznych do wykonywania czynności instruktora,
  • ukończyła z wynikiem pozytywnym kurs dla kandydatów na instruktorów i posiada zaświadczenie o jego ukończeniu,
  • złożyła z wynikiem pozytywnym egzamin sprawdzający kwalifikacje przed komisją powołaną przez wojewodę,
  • nie była skazana prawomocnym wyrokiem sądu za:
  1. przestępstwo przeciwko bezpieczeństwu w komunikacji, 
  2. przestępstwo popełnione w celu osiągnięcia korzyści majątkowej lub osobistej, 
  3. przestępstwo przeciwko wiarygodności dokumentów, 
  4. prowadzenie pojazdu w stanie po użyciu alkoholu lub w stanie po użyciu innego podobnie działającego środka,
  5. przestępstwo umyślne przeciwko życiu i zdrowiu, 
  6. przestępstwo przeciwko wolności seksualnej i obyczajności;
  • została wpisana do ewidencji instruktorów nauki jazdy.

Kurs na prawo jazdy – doświadczenie, a szkolenie

Kurs na prawo jazdy Foto: Auto Świat
Kurs na prawo jazdy

Jak łatwo zauważyć, wymogów formalnych nie jest wcale dużo, a jednocześnie nie są bardzo trudne do spełnienia. Jaki powinieneś wobec powyższego wyciągnąć wstępny wniosek? – ano taki, że potencjalnie nie każdy instruktor posiadający uprawnienia do szkolenia, będzie instruktorem dobrym, który posiada wszechstronną wiedzę, doświadczenie i umiejętności szkoleniowe. Wyobraźmy sobie osobę posiadającą prawo jazdy od np. 10 lat – czyli jest to całkiem spory okres czasu, która dotychczas była zatrudniona na stanowisku biurowym, nie posiadającą własnego samochodu, a jej kariera i doświadczenie kierującego pojazdem zakończyło się na etapie kursu prawa jazdy, który miał miejsce ponad 10 lat wcześniej.

Osoba ta w wyniku cięć w zatrudniającej go firmie, utraciła pracę, wobec czego zapisała się na kurs dla… kandydatów na instruktorów. Po jego ukończeniu i zdaniu egzaminu, uzyskała wpis do ewidencji instruktorów i została zatrudniona w jednym z ośrodków nauki jazdy. Jak wiadomo, instruktorów brakuje, zatem każde nowe ręce do pracy będą w ośrodkach szkolenia kierowców mile widziane.

Co ważne, nie każdy ośrodek sprawdza umiejętności zatrudnianych tamże instruktorów, chociaż – w naszej opinii – to bardzo ważny element dla jakości szkolenia. Zapewne zauważysz w tym miejscu, że przecież kandydat na instruktora przechodzi specjalistyczne szkolenie i zdaje egzamin sprawdzający jego wiedzę. Wszystko się zgadza, jednak jest to wiedza wyłącznie teoretyczna, a żaden kurs czy szkolenie nie spowoduje przypływu doświadczenia praktycznego. Zatem sam sobie odpowiedz na pytanie – czy chciałbyś, aby uczyła ciebie osoba bez jakiegokolwiek doświadczenia w prowadzeniu pojazdu? Z pewnością nie. Osoba taka nie jest w stanie przekazać żadnej merytorycznej (poza suchą książkową teorią) wiedzy, a także – co gorsza – nie będzie w stanie ani przewidzieć, ani opowiedzieć kursantowi o potencjalnych zagrożeniach w ruchu drogowym. Szczęście polega na tym, że takich osób nie jest wiele, ale nadal są szansę trafienia na instruktora bez odpowiedniego doświadczenia. Zauważmy przy tym, że szkolenie w zakresie nauki jazdy jest usługą, za którą płacisz i to niemało. Pieniądze to jednak nie wszystko. Od tego, jakie podstawy otrzymasz, zależy bardzo wiele dla twojej przyszłej kariery kierowcy. Aby prowadzić dalszy proces samodoskonalenia nabytych na kursie umiejętności, musisz uzyskać od osoby prowadzącej odpowiednie podstawy.

Problemy, które musisz brać pod uwagę, są w zasadzie trzy: pierwszym jest całkiem realna możliwość trafienia na niedoświadczonego instruktora. Druga możliwość to trafienie na instruktora, który nie będzie przykładał się do procesu szkoleniowego, lekceważąc elementarne zasady szkolenia – to także realna możliwość. Trzeci problem, to ekonomiczne cięcia na kursie, finalnie eliminujące część programu i godzin zajęć (o tym powiemy dalej). Problem nie jest banalny, ponieważ zapisując się na podstawowy kurs prawa jazdy (kat. „B”) nie posiadasz jeszcze wystarczającej wiedzy, aby potrafić wprost zweryfikować wiedzę instruktora prowadzącego i jakości realizowanego przez niego szkolenia.

W tym miejscu mamy dla ciebie pierwszą dobrą informację – istnieją narzędzia obserwacyjne, dzięki którym ryzyko trafnego wyboru instruktora możesz zminimalizować. Dalej powiemy ci jak to zrobić Musisz również wiedzieć, że zapisując się do ośrodka nauki jazdy, nie zawsze musisz zmieniać ośrodek, jeśli stwierdzisz jakiekolwiek nieprawidłowości podczas szkolenia. Czasem wystarczy prosty manewr polegający na zmianie instruktora prowadzącego – do czego z resztą masz pełne prawo na każdym etapie szkolenia.

Kurs na prawo jazdy – jak wybrać dobrą szkołę nauki jazdy?

­Gdzie zdawać na prawo jazdy? Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
­Gdzie zdawać na prawo jazdy?

Niestety wielu kandydatów na kierowców kieruje się przede wszystkim kryterium ceny i lokalizacją ośrodka. O tanich kursach powiemy dalej, natomiast w tym miejscu zapoznamy cię z innymi kryteriami, które warto brać pod uwagę. Jednym z kryteriów wyboru jest opinia innych osób, które korzystały z usług danego ośrodka. Pamiętaj jednak przy tym – o czym już wspominaliśmy – że osoby uczestniczące w kursie nie mają odpowiedniej wiedzy, aby móc ocenić we właściwy sposób pracę instruktora. Znamy przypadki, gdy instruktor zbierał bardzo wysokie oceny u osób, które szkolił, ponieważ zawsze był miły i sympatyczny, jednak poziom szkolenia prezentowany przez niego był co najmniej – nazwijmy to grzecznie – kontrowersyjny.

Nie warto również sugerować się wyłącznie kryterium lokalizacji, chociaż wiadomo, że zawsze mniej czasu się traci, gdy lokalizacja ośrodka jest w pobliżu miejsca zamieszkania. Może się jednak okazać, że taki ośrodek nie przygotuje cię właściwie do egzaminu i czasem po prostu lepiej dojechać nieco dalej, aby skorzystać więcej.

Zanim zapiszesz się na kurs, udaj się nie tylko do biura ośrodka, ale pojedź na jego plac manewrowy. Zobacz, czy jest na nim wystarczająca ilość miejsca do ćwiczeń, a także ile jest wyznaczonych stanowisk. Unikniesz w ten sposób sytuacji, gdy pojedziesz z instruktorem na plac i nie będziesz mógł na nim ćwiczyć, z uwagi na „kolejkę” chętnych.

Zwróć uwagę na ilość samochodów szkoleniowych, którymi dysponuje ośrodek i zasięgnij informacji co w sytuacji, gdy pojazd ulegnie awarii lub kolizji i zostanie na jakiś czas wyłączony z użytku. Zdarza się, że ośrodek dostaje co prawda pojazd zastępczy, ale może być on innej marki, zaś dla osoby zdającej ma to znaczenie. Oczywiście fajnie jest, jeśli na kursie uda ci się pojeździć więcej niż jednym egzemplarzem samochodu. Zobaczysz różnice w pracy sprzęgła, hamulców, itp. Jeśli jednak ośrodek zaoferuje ci np. na połowie kursu jazdę innym samochodem zastępczym, możesz nie poradzić sobie na egzaminie z autem, do którego po prostu nie będziesz przyzwyczajony.

Będąc w biurze ośrodka nie obawiaj się zadawać pytań. Zapytaj o ilość instruktorów, możliwość ich zmiany w trakcie szkolenia, a także o częstotliwość jazd. Chodzi o to, abyś nie doświadczył sytuacji, w której kurs prawa jazdy będziesz realizował przez kilka miesięcy z uwagi na … brak terminów jazd praktycznych. To naprawdę może się zdarzyć, zatem uważaj na tego typu praktyki. Zwracaj uwagę na podejście do twojej osoby już na wstępie personelu ośrodka. Jeśli odczuwasz, że odpowiedzi na twoje pytania są udzielane niechętnie, zaś pierwsze wrażenie nie jest najlepsze, odpuść i poszukaj innego OSK (ośrodka szkolenia kierowców). Nie licz w takiej sytuacji na to, że po wpłacie pieniędzy za kurs, będziesz traktowany znacznie lepiej.

Kurs na prawo jazdy – tania szkoła, to wydatki na jazdy doszkalające?

Opłaty za kursy na prawo jazdy Foto: KGP Szczecin
Opłaty za kursy na prawo jazdy

W końcu dochodzimy do kwestii ceny. Ceny kursów prawa jazdy kat. „B” w Polsce są dość zróżnicowane i zależą również od regionu. Ceny wahają się w przedziale 2000 – 2800 zł, jednak zdarzają się oferty znacznie poniżej wydaje się rozsądnego minimum 2000 zł. Zawsze zweryfikuj, czy nie warto dopłacić do kursu w tak zwanej wersji „Premium”. Cóż to oznacza? W podstawowej opcji otrzymujesz minimalne wymagane przez ustawodawcę 30 godzin zajęć praktycznych, ale w wyższej ofercie możesz otrzymać kilka godzin dodatkowych jazd. Możesz je wykorzystać na przykład już przed egzaminem, nie musząc przy okazji ponosić za to dodatkowych kosztów. Takie dodatkowe godziny jazdy, praktycznie zawsze są korzystnie skalkulowane i na pewno wyjdzie taka oferta lepiej dla ciebie cenowo, aniżeli dokupowanie dodatkowych jazd już po zakończeniu kursu. Wybór oferty zależy oczywiście od ciebie ale na spokojnie zawsze skalkuluj, co bardziej ci się opłaci.

Wróćmy do tematu ceny. Czy słowo „tanio” może oznaczać finalnie drogi kurs? Owszem, tak się może zdarzyć ale nie jest to absolutnie regułą. Dlaczego? Nauka jazdy to duże koszty, które ponosi ośrodek. Utrzymanie samochodu – jego naprawy, przeglądy, ubezpieczenie, często rata leasingowa, wynagrodzenie instruktora, opłaty za plac manewrowy, biuro, w końcu paliwo, to bardzo duże koszty związane z prowadzeniem OSK. W jaki sposób niektórzy potrafią „oszczędzać”? Sposobów jest bardzo wiele, a pomysłowość niektórych szefów ośrodków nie zna granic. Niestety większość z nich odbija się negatywnie na jakości szkolenia czyli na kursantach. Oszczędności uzyskuje się na przykład poprzez:

  • wprowadzenie limitu kilometrów na każdą godzinę jazdy, poprzez sztuczne przestoje na teoretyczne omawianie błędów popełnianych przez kursanta (zamiast efektywnie jeździć, kursant stoi na parkingu z wyłączonym silnikiem, a instruktor prowadzi w tym czasie „szkolenie teoretyczne”), 
  • „regularne” prowadzenie zajęć praktycznych „pod maską” silnika (oczywiście na postoju przy wyłączonej jednostce napędowej); znane są przypadki, gdy instruktor potrafił wyjmować cały filtr powietrza, aby pokazać kursantowi jak się to robi (tylko po co),
  • rozpoczynanie zajęć z kilkuminutowym opóźnieniem, a także kończenie ich przez czasem, 
  • w końcu unikanie jazdy poza obszar zabudowany, nie wspominając już o autostradzie, często przekonując kursantów, ze to nie ma sensu. 
Foto: Auto Świat

Oczywiście to jedynie kilka przykładów, które z pewnością nie wyczerpują tematu. Jednak w wyżej wskazany sposób, koszty można mocno obniżyć i dzięki temu zaoferować bardzo „tani” kurs. Stąd właśnie ceny znacznie poniżej średniej rynkowe należy traktować jako mocno podejrzane i wymagające dodatkowej czujności. Pamiętaj jednak, że tani kurs będzie najczęściej tylko z nazwy, ponieważ na tym zdecydowanie stracisz ty, poniekąd świadomie ucinając sobie możliwość zrealizowania pełnego kursu prawa jazdy. Kończy się to potem kolejnymi nie zdanymi egzaminami i kolejnymi dodatkowymi godzinami jazdy. Finalnie „tani” kurs często wychodzi w podsumowaniu kosztów jako bardzo drogi.

Zatem nie traktuj nigdy ceny jako główne kryterium wyboru ośrodka szkolenia. Jeśli widzisz ofertę podejrzanie taniego kursu prawa jazdy, zalecamy poszukać innego ośrodka, który oferuje kurs w wyższej cenie, ale z pewnością będzie on o wiele lepszej jakości. Nie nabieraj się na hasła typu: „studenci i uczniowie 500 zł taniej” – koszt wyszkolenia studenta czy ucznia jest dokładnie taki sam, jak każdego innego kandydata na kierowcę. Zatem aby zrobić coś taniej, na czymś trzeba będzie realnie oszczędzić. O tym musisz pamiętać. Co innego, jeśli cena kursu jest wysoka (czyli traktuj to pojęcie jako cena normalna), a trwa okresowa promocja, która nieco tą cenę obniża, Wówczas ryzyko utraty jakości jest oczywiście niewielkie. Przykładowo – przy regularnej cenie kursu 2800 zł, jeśli zobaczysz promocję świąteczną i obniżkę oferty do poziomu 2700 zł, nie jest to podejrzane. Jeśli jednak ktoś oferuje kurs za np. regularną cenę 1500 zł, do tego oferuje promocyjną cenę obniżoną o kolejne 200 zł, do tego oferuje obniżkę dla uczniów i studentów o dodatkowe 300 zł i jeszcze do tego „w cenie” są materiały dydaktyczne i badania lekarskie, w takiej sytuacji możemy zdecydowanie poddać pod wątpliwość jakość oferowanej usługi. Zwróć uwagę na to, jakie ceny oferują ośrodki w twoim mieście i w jego okolicach. Jeśli średnia cena wynosi np. 2300 zł, a jeden z ośrodków w podobnej lokalizacji oferuje taki sam kurs za cenę kilkuset złotych mniej, raczej nie wybieraj takiej oferty, a przynajmniej dobrze sprawdź, co otrzymasz w tej cenie. Pamiętaj o tym, że koszty w podobnej okolicy – przy założeniu realizacji kursu zgodnie z programem – będą podobne. Zatem, aby zaoferować coś taniej, będzie trzeba na czymś oszczędzić, a to z reguły odbija się na jakości szkolenia.

Zresztą łatwo policzyć, ile można oszczędzić na przykładzie skracania godzin jazd. Jeśli kurs podstawowy składa się z 30 godzin zajęć praktycznych, daje to nam w sumie 1800 minut jazdy na kursie. Zaczynając każdą jazdę z 7 minutowym opóźnieniem (czas poświęcony na sprawdzenie kiedy kolejna jazda, przygotowanie się do jazdy, omówienie mało istotnych kwestii), a kończąc 5 minut przed czasem, instruktor „zyskuje” 12 minut z każdej godziny jazdy. Na 30 godzin daje to aż 360 minut, czyli ni mniej ni więcej jak pełne 6 godzin! Zatem 30-godzinny kurs trwać będzie realnie jedynie… 24 godziny czyli o 20 proc. mniej niż wymagane minimum. Czy warto na to się godzić? Z pewnością nie! Dla ośrodka to czysty zysk, zaś dla ciebie będzie to ogromna strata i finansowa i pod względem bezpieczeństwa. W końcu dostaniesz tylko część tego, za co zapłaciłeś. W takim przypadku, na wiele elementów jazdy braknie czasu i zostaną one po prostu pominięte. Oczywiście każdą godzinę jazdy można dalej „umiejętnie” skracać, na co również musisz bardzo uważać, aby się nie nabrać i w porę taką praktykę wychwycić. Tankowanie pojazdu to kolejne minimum 5 minut. Otwarcie pokrywy silnika (zbyt częste) to kolejne 3 minuty i w końcu omawianie popełnionych błędów na postoju to… trudno oszacować pomysłowość instruktora, ale przyjmijmy, że 5 minut. W sumie „zysk” dodatkowych minut to aż 13. Przyjmując, że takie „oszczędności” będą dotyczyć wyłącznie 1/3 całego kursu, czyli instruktor zyskuje, a ty tracisz kolejne 130 minut – czyli ponad 2 godziny. Odliczając to od 24 godzin, realnie wyjeździłbyś niecałe 22 godziny! To nie nasz wymysł. To realizm, który bardzo łatwo zrealizować i to w sposób, który nie wzbudzi podejrzeń niczego nieświadomego kursanta.

Jeżeli zatem zauważysz, że opisane przypadki dotyczą twojego kursu, nie wahaj się podjąć działania w obronie tego, co tak naprawdę ci się należy. Pamiętaj również, abyś nigdy i pod żadnym pozorem nie podpisywał potwierdzenia wyjeżdżenia godzin na zaś. Podpisuj tylko te godziny szkolenia, które naprawdę się odbyły. Jeżeli zacząłeś zajęcia później (np. instruktor wcześniej utknął w korku, co może się naturalnie zdarzyć), dopilnuj, aby to odpowiednio udokumentować i aby ten czas, który utraciłeś, instruktor z tobą odrobił w innym ustalonym terminie. W końcu za to płacisz. Historia zna przypadki, gdy kursant stracił np. 3 godziny jazdy, a instruktor odrobił z nim jedynie jedną godzinę. Na to godzić się nie możesz.

Kurs na prawo jazdy – umowa wykonania usługi

Prawo jazdy Foto: Shutterstock
Prawo jazdy

Jeśli dokonałeś już wyboru ośrodka, pamiętaj, że bardzo ważnym elementem, który zabezpiecza obie strony, jest umowa wykonania usługi szkoleniowej. Zapisując się na kurs prawa jazdy, zapoznaj się z regulaminem ośrodka, a następnie poproś o przedstawienie umowy realizacji usługi. Dokładnie zapoznaj się z jej treścią, a jeśli czegoś nie akceptujesz, powiedz o tym w biurze ośrodka. Pamiętaj o tym, że umowa musi być tak skonstruowana, aby była obiektywna dla obu stron umowy. Jeśli umowa zabezpiecza interesy wyłącznie ośrodka, poproś o wykreślenie lub zmianę treści niekorzystnych zapisów. Jeśli ośrodek nie wyrazi na to zgody, zawsze możesz skorzystać z usług innego ośrodka szkolenia. W umowie muszą być zawarte najważniejsze elementy dotyczące zasad wnoszenia płatności za kurs, zasad rezygnacji z usługi (np. przy zmianie ośrodka) i kosztów z tym związanych, a także zasad rozliczeń za poszczególne zajęcia – tak teoretyczne jak i praktyczne. Warto zapisać również gwarancję na to, że nie będziesz zmuszany do czekania na kolejną jazdę np. kilka tygodni, a zajęcia będą odbywały się regularnie (oczywiście nie koniecznie codziennie). Powinny odbywać się mniej więcej 2-3 razy w tygodniu, a nie raz na dwa tygodnie. Wszelkie zapisy muszą być przejrzyste i jednoznaczne, aby później nie było jakichkolwiek wątpliwości. Podpisanie umowy na wykonanie usługi nie jest co prawda obowiązkowe, ale zdecydowanie wskazane jako zabezpieczenie interesów obu stron. Jeśli dany ośrodek nie praktykuje podpisywania umowy, nic nie stoi na przeszkodzie, aby stworzyć własny wzór umowy i przedstawić go w OSK. Jeśli ośrodek podchodzi rzetelnie do realizacji usługi, z pewnością nie będzie robił problemów z podpisaniem umowy.

Kurs na prawo jazdy – uważna obserwacja

Kurs jazdy Foto: Autostrada Wielkopolska
Kurs jazdy

Podczas zajęć praktycznych, musisz mieć oczy i uszy otwarte i dokładnie weryfikować to, co robi instruktor. Pod pojęciem obserwacji mamy na myśli obserwację procesu szkolenia, który realizuje instruktor. Dobry instruktor poświęca cały czas dla kursanta i nie angażuje się w swoje prywatne sprawy. Dobry instruktor cały czas omawia i tłumaczy wszelkie następujące po sobie sytuacje na drodze. Poniżej wskażemy ci dziewięć elementów, których pojawienie się podczas szkolenia kandydata na kierowcę powinno zapalić u ciebie czerwoną lampkę ostrzegawczą:

  1. instruktor ogranicza się wyłącznie do wypowiedzi dotyczących kierunku jazdy – np. padają praktycznie wyłącznie zwroty typu.: „na następnym skrzyżowaniu proszę pojechać w lewo”, „przy najbliższej możliwości proszę zawrócić”, itp., a poza tym niczego więcej nie tłumaczy. 
  2. instruktor podczas prowadzenia szkolenia angażuje się w swoje prywatne sprawy – np. dzwoni gdzieś, umawia hydraulika lub glazurnika, przegląda strony internetowe w telefonie, prowadzi esemesową korespondencję lub koresponduje przy pomocy komunikatorów elektronicznych. 
  3. na zadawane przez ciebie pytanie, uzyskujesz od instruktora mało dokładne odpowiedzi lub instruktor zbywa pytania, tłumacząc, że teraz nie czas i nie miejsce na zadawanie pytań.
  4. instruktor spóźnia się notorycznie na umówione jazdy, a każdą jazdę kończy kilka minut przed czasem.
  5. jazdy odbywają się wg stałego schematu – ciągle tymi samymi trasami zlokalizowanymi w okolicach ośrodka egzaminacyjnego.
  6. prosisz, aby pojechać do innej dzielnicy, miejscowości, na autostradę lub aby umawiać się na jazdy w różnych godzinach, ale ciągle otrzymujesz odmowę i dziwne nieracjonalne tłumaczenia dlaczego tak się nie da.
  7. instruktor bardzo często podjeżdża na stację benzynową i tankuje samochód (często niewielkie ilości paliwa rzędu kilku, kilkunastu litrów).
  8. instruktor pomija elementy ujęte w programie szkolenia lub wykonuje je sporadycznie – np. parkowanie, ruszanie na wzniesieniu, itp.
  9. instruktor załatwia prywatne sprawy np. w sklepie lub podwozi osoby trzecie.

Uważnie obserwując, z łatwością zauważysz, czy powyższe elementy występują podczas twojej nauki jazdy. Jeśli występuje chociażby jeden element ze wskazanych powyżej, nie obawiaj się zwrócić na to grzecznie uwagi instruktorowi. Musisz być asertywny! Wyraź swoją opinię, że nie akceptujesz i nie dajesz przyzwolenia na takie zachowanie. Jeśli to nie pomoże, niezwłocznie powiadom kierownika ośrodka szkolenia z jednoczesną wyraźną prośbą o zmianę instruktora. Nie daj się nabrać, jeśli usłyszysz, że tak się nie da, że to nie ma sensu, albo, że będziesz musiał długo czekać na innego instruktora. To może być gra mająca na celu zniechęcenie ciebie do zmiany osoby prowadzącej. Pamiętaj przy tym, że jeśli nadal będziesz kontynuował „naukę” u instruktora, który szkoli w niewłaściwy sposób, stracisz na tym, a zdanie egzaminu stanie pod znakiem zapytania. Masz pełne prawo do zmiany instruktora jako osoba, która płacąc za usługę, może wymagać należytej jakości jej wykonania. Jeśli powyższe nie pomoże, masz prawo do zmiany ośrodka nauki jazdy. Nie zwlekaj z decyzją, ponieważ każda kolejna wyjeżdżona godzina to kolejne straty dla ciebie. Mało, że nic się nie nauczysz, to jeszcze będziesz musiał ponosić koszty każdej kolejnej wyjeżdżonej godziny jazdy – to będą dla ciebie dodatkowe straty i często również utrwalanie błędnych nawyków. Pamiętaj jednak, że decyzja o zmianie ośrodka nie zwalnia cię z obowiązku rozliczenia się z dotychczasowym ośrodkiem za godziny – teoretyczne i praktyczne – które zrealizowałeś.

Kurs na prawo jazdy – dobry instruktor

Egzamin na prawo jazdy Foto: Auto Świat
Egzamin na prawo jazdy

Poniżej wskażemy ci 9 podstawowych elementów, których powinien przestrzegać dobry instruktor. Postaraj się je zapamiętać. Dobry instruktor przede wszystkim:

  1.  60 minut każdej godziny jazdy poświęca w stu procentach dla kursanta,
  2. omawia każdą trudniejszą sytuację, a często nawet te najbardziej z pozoru oczywiste,
  3. jak nauczyciel – musi cały czas mówić i być w pełni skoncentrowany wyłącznie na prowadzeniu szkolenia,
  4. nie korzysta z telefonu, tabletu, laptopa, smatwatcha, i tym podobnych urządzeń podczas prowadzenia zajęć,
  5. nie spóźnia się na zajęcia,
  6. nie skraca czasu trwania zajęć,
  7. dobiera trasy w sposób urozmaicony i unika monotonii czyli poruszania się w kółko tymi samymi trasami,
  8. chętnie odpowiada na zadawane przez kursanta pytania,
  9. nie umawia zajęć dla innych osób w czasie prowadzenia zajęć.

Zapewne teraz dostrzegasz różnice pomiędzy instruktorem dobrym, a takim, który nie przykłada się do szkolenia i jedynym jego celem są maksymalne cięcia kosztów. Oczywiście, pełne zaangażowanie instruktora nie musi być równoznaczne z tym, że jest on dobrym fachowcem, ale przynajmniej wówczas poświęca ci czas i stara się przekazać możliwie jak najwięcej wiedzy – a to już całkiem sporo. Musisz jeszcze zwrócić uwagę na kolejne elementy, aby przekonać się, czy dobrze trafiłeś z wyborem instruktora. Są przypadki, gdy instruktor prowadzi naukę wybranych elementów nie w takich miejscach, w jakich potrzeba. Przykładem może być nauka ruszania lub operowania kołem kierownicy. Do tego powinien służyć plac wyłączony z ruchu innych pojazdów, gdzie bezstresowo można trenować takie czynności – a w razie popełnienia błędu, będzie czas na spokojne jego omówienie. W ruchu drogowym nie ma czasu na korekty i tłumaczenia na czym polegają błędy i dlaczego silnik przy ruszaniu zgasł. To wszystko jedynie wygeneruje dodatkowy stres i podenerwowania zarówno kursanta jak i instruktora. Finalnie, instruktor zaczyna przytrzymywać kursantowi sprzęgło, w zasadzie ruszając za niego. Kursant z kolei zaczyna myśleć, że ruszanie już opanował i pełen optymizmu idzie na egzamin, gdzie oblewa, ponieważ… silnik gaśnie. W takiej sytuacji nie zrozumiesz dlaczego podczas kursu wszystko „wychodziło”, a na egzaminie już nie. W takiej sytuacji zdając egzamin możesz założyć, że problemem był samochód egzaminacyjny. Robi się błędne koło. Pamiętaj o tym, że ruszanie nie jest manewrem trudnym ale wymaga treningu i zrozumienia na czym ono polega. Do tego powinien być wykorzystany plac manewrowy, a nie miejskie ulice. Ponadto instruktor jest po to, aby wytłumaczył, jak takiego (oraz innych) manewru w łatwy sposób się nauczyć.

Kurs na prawo jazdy – nie ucz się łamania przepisów

Nie łam przepisów drogowych Foto: Szypulski Piotr / Auto Świat
Nie łam przepisów drogowych

Podczas szkolenia w czysto teoretycznym założeniu możesz być niemal pewien, że instruktor będzie uczył cię zachowań zgodnych z przepisami. Tak być w istocie powinno, ale życie pokazuje, że czasem możesz spotkać się z dziwnymi metodami edukacyjnymi. Zdarza się, że instruktor powie, że co prawda tu jest znak „STOP” ale tu nic nie jeździ, więc do egzaminu trzeba się zatrzymać, a potem, to jak wiadomo. Albo usłyszysz: tu jest co prawda ograniczenie do 40 km/h, ale nikt tu tak nie jeździ. Jeśli usłyszysz chociażby jedną wypowiedź, która neguje obowiązujące przepisy, powiadom o tym kierownika ośrodka i zażądaj zmiany instruktora w trybie natychmiastowym. Tak „tłumaczący” instruktor z pewnością niczego dobrego cię nie nauczy, a pamiętaj o tym, że jako osoba bez doświadczenia, bardzo szybko uczysz się złych nawyków. Co gorsze, oduczenie się niewłaściwego nawyku zajmuje zdecydowanie więcej czasu, aniżeli jego utrwalenie.

Kurs na prawo jazdy – na zakończenie

Reasumując, pamiętaj o tym, że płacąc za kurs inwestujesz swoje pieniądze w swoje bezpieczeństwo. Jeśli wybierzesz niewłaściwie lub wiedząc, że masz do czynienia z nie właściwie szkolącym instruktorem nie wykażesz się asertywnością, stracisz podwójnie. Tani kurs okaże się bardzo drogi, a ponadto nie będziesz właściwie przygotowany do egzaminu państwowego. Co gorsza, nie będziesz nawet miał świadomości, jakie błędy popełniasz i na kolejnych egzaminach będziesz je powielał. Pamiętaj o tym, że jeśli chcesz nauczyć się jeździć, podczas kursu powinieneś jeździć po całym mieście, na różnych typach skrzyżowań, a nie wyłącznie wokół ośrodka egzaminacyjnego. Pamiętaj również, że nie każdy ośrodek będzie chciał cię oszukać, zatem nie patrz na każdą tego typu placówkę złowrogo. Na rynku szkoleniowym jest bardzo wielu dobrych instruktorów, którzy z pełną pasją i poświęceniem jak najlepiej wykonują swoje zadania.