• Na rondzie turbinowym szczególnie ważne jest zajęcie odpowiedniego pasa ruchu
  • Obowiązują ogólne zasady ruchu drogowego
  • Na rondzie turbinowym szczególnie należy przestrzegać oznakowania poziomego

Zwykłe rondo, jeśli ma więcej niż jeden pas ruchu, jest skrzyżowaniem dość trudnym dla mniej wprawnych kierowców... no chyba, że na rondzie skręcamy w prawo. Jeżeli jednak skręcamy na zwykłym dwupasmowym rondzie w lewo, to przed wjazdem na nie trzeba zająć lewy pas. By opuścić rondo, należy wcześniej zjechać na pas prawy, albo po prostu przeciąć go, ustępując pierwszeństwa pojazdom, które na tym pasie już się znajdują. Ponieważ na rondzie wolno wyprzedzać i pojazd znajdujący się na prawym pasie może jechać szybciej niż ten na lewym, jest to moment szczególnego zagrożenia kolizją. Doświadczeni kierowcy to wiedzą: im większa przewaga prędkości nad innymi użytkownikami drogi, tym łatwiej pokonać rondo. Dla tych kierowców, którzy nie są w stanie zdobyć się na korzystanie z przewagi prędkości, duże, zwykłe rondo to koszmar.

Na rondzie turbinowym łatwiej

Co do zasady rondo turbinowe ma dwa lub więcej pasów ruchu. Pasy ruchu na klasycznym rondzie turbinowym są oddzielone od siebie wysepką lub rodzajem krawężnika – nie ma możliwości zmiany pasa ruchu, a co najmniej taka możliwość ograniczona jest do wybranych punktów ronda. Kierowca przed wjazdem na skrzyżowanie musi zająć pas ruchu, który wyprowadzi go w żądanym kierunku. Każdy pas jest oznaczony znakami poziomymi, dodatkowo mamy znaki pionowe przed skrzyżowaniem – jeśli zatem kierowca chce jechać w lewo, to zajmuje odpowiedni pas (zazwyczaj lewy) i podążając nim bezpiecznie wyjeżdża w pożądanym kierunku. Bezpiecznie i bezstresowo – nie sposób się pomylić.

Uważaj na oznakowanie poziome!

Foto: r123rf
Uwaga na organizację ruchu!

W polskich warunkach, ze względu na klimat, rond turbinowych, na których pasy są odseparowane od siebie wysepkami czy też rodzajem krawężników, właściwie nie ma – zbyt trudno byłoby je zimą odśnieżyć. W zamian pasy są odseparowane od siebie liniami wymalowanymi na asfalcie. Poprawnie mówiąc – znakami poziomymi. Jazda po rondzie turbinowym z takim oznakowaniem jest bezpieczna (a przynajmniej prawidłowa) tylko wtedy, gdy stosujemy się do oznakowania poziomego: nie przecinamy ciągłych linii, pas zmieniamy tylko w miejscach, gdzie linia jest przerywana (jednocześnie dobrze zaprojektowane rondo jest tak „narysowane”, że w miejscu, gdzie możemy zmienić pas ruchu, nie powinien pojawić się inny pojazd na kursie kolizyjnym). Jeśli jednak przed skrzyżowaniem ustawimy się optymalnie, żadna zmiana pasa ruchu nie będzie konieczna – po prostu nasz pas wyprowadzi nas na zewnątrz ronda w odpowiednim kierunku. Proste?

Tylko ten śnieg...

Problemy na rondach turbinowych pojawiają się, gdy znaki poziome przestają być widoczne – czyli np. wtedy, gdy pada śnieg. W takiej sytuacji przestaje być bezpiecznie – uważaj podwójnie!

Jak bezpiecznie pokonać rondo turbinowe?

  • Przed wjazdem na rondo zajmij pas odpowiedni do kierunku, w jakim zamierzasz jechać
  • Przed wjazdem na rondo ustąp pierwszeństwa pojazdom na rondzie – zgodnie ze znakami drogowymi
  • Patrz na znaki poziome – nie przecinaj ciągłych linii i nie najeżdżaj na nie
  • Uważaj – na niektórych rondach trzeba ustąpić pierwszeństwa innym kierowcom przed zjazdem; ruch może być też kierowany sygnalizacją świetlną
  • Przed opuszczeniem ronda włącz prawy kierunkowskaz