• W tej części zajmiemy się ustawą o elektromobilności, którą prezydent podpisał na początku 2018 r.
  • Przypomnimy także o tym, że nie trzeba już ze sobą wozić dowodu rejestracyjnego, ani potwierdzenia polisy OC
  • W kolejnej części podsumowania 2018 r.: strajk w policji i zmiany w leasingu

Ustawa o elektromobilności

Efektem wprowadzenia ustawy o elektromobilności – jak wymarzyli sobie niektórzy optymiści – ma być milion aut elektrycznych na naszych drogach do 2025 r. Realne? Średnio. Fakty są natomiast takie, że nowe prawo sankcjonuje m.in. wprowadzenie tzw. stref czystego transportu w gminach zamieszkanych przez co najmniej 100 tys. osób. Problem w tym, że ustawa zawiera sporo niedoróbek, bo do stref za darmo nie wjadą np. właściciele aut hybrydowych ani – jak donosi m.in. NIK – rowerzyści (!). Po strefie za darmo i bez ograniczeń mogą poruszać się wyłącznie elektryki i pojazdy z napędem wodorowym lub CNG/LNG oraz mieszkańcy. Każda gmina, która zdecyduje się na utworzenie strefy czystego transportu, będzie pobierać opłaty za wjazd od kierowców „zwykłych” samochodów – stawka nie może jednak przekraczać 2,50 zł/godz. Początkowo dowolność panowała w kwestii godzin, w których strefy miałyby obowiązywać, nowelizacja ustawy określiła jednak przedział od 9 do 17. Na razie żadna z gmin nie zdecydowała się na stworzenie u siebie strefy, chociaż powstały już nawet odpowiednie znaki drogowe. Najbliżej strefy jest Kraków (Kazimierz).

Chwilowo największą zaletą ustawy o elektromobilności jest to, że dzięki niej elektryki mogą za darmo korzystać ze stref płatnego parkowania i poruszać się po tzw. buspasach (choć zarządca drogi może ustalić, że np. tylko wtedy, gdy autem jedzie określona liczba osób!). Widać to np. w Warszawie, gdzie odsetek elektryków jest jednym z największych w kraju. Do nowej sytuacji będą musieli przyzwyczaić się za to np. taksówkarze, którzy trąbili na nas złowieszczo, gdy jeździliśmy po buspasie Hyundaiem Koną Electric. 

Dobra wiadomość: przed samymi Świętami 2018 r. Komisja Europejska w końcu dała zielone światło w sprawie akcyzy. Co to oznacza? Akcyza w przypadku aut elektrycznych i hybryd plug-in znika (uwaga: te ostatnie są zwolnione, nie wiedzieć czemu, tylko do końca 2020 r.!). Zła? Tradycyjne hybrydy nadal będą obłożone podatkiem.

Zmiany w CEPiK, czyli dowód w domu

Foto: Piotr Czypionka / Auto Świat
Nie trzeba mieć przy sobie dowodu rejestracyjnego

Inna nowość, do której będą musieli przyzwyczaić się kierowcy, to brak konieczności wożenia ze sobą dowodu rejestracyjnego pojazdu i potwierdzenia zawarcia polisy OC. Pozwala na to zmodernizowany system CEPiK – policjant wklepuje w komputer numer pojazdu i wszystko już o nim wie. Należy jednak pamiętać o tym, żeby dowód zabierać np. za granicę, cały czas trzeba też wozić ze sobą prawo jazdy. Za jego brak – zresztą tak jak w przypadku każdego innego wymaganego dokumentu – grozi mandat 50 zł.