Zacznijmy od nazwy. Sympatyczne, proste do zapamiętania Yeti ustępuje skomplikowanemu i dziwnie brzmiącemu Karoq. Najwyraźniej ktoś w Škodzie zapatrzył się na siostrzaną markę Audi i doszedł do wniosku, że SUV musi mieć w nazwie literę Q. Geneza ten nazwy jest dość pokrętna. Ponoć pochodzi ona z języka plemienia Alutiiq zamieszkującego jedną z wysp u południowych wybrzeży Alaski. W języku tubylców „kaa’raq” oznacza samochód, a „ruq” to określenie na strzałę, która jest w logo czeskiej marki.

Kompaktowy SUV Škody ma zastąpić Yeti, ale wymiarami i proporcjami będzie nawiązywać do klasyka swojego segmentu – Nissana Qashqai. Nadwozie posadzone na platformie MQB o rozstawie osi 2,638 m ma 4,382 m długości, 1,841 m szerokości i 1,605 m wysokości. Bagażnik ma oferować pokaźne 521 l pojemności, a przy rozłożonych siedzieniach nawet 1630 l. Samochód będzie można wyposażyć też w kanapę VarioFlex, która pozwoli na swobodną aranżację przestrzeni z tyłu samochodu włącznie z wyjęciem całego siedziska. Stylizacją Karoq ma nawiązywać do większego Kodaqa, auto będzie wykorzystywać diody LED w reflektorach i tylnych światłach oraz w oświetleniu wewnętrznym.

Samochód będzie dostępny z dwoma silnikami benzynowymi i trzema wysokoprężnymi o pojemnościach od 1.0 do 2.0 l i mocach od 115 do 190 KM. Do wszystkich jednostek zamiast sześciostopniowej manualnej skrzyni będzie można zamówić sześciobiegowe DSG. Najmocniejszy wariant, 2.0 TDI 190 KM seryjnie będzie wyposażony w napęd na wszystkie koła i skrzynię DSG.

Od wersji wyposażenia Ambition wzwyż, Karoq będzie dostępny z seryjnym systemem wyboru trybu jazdy – Normal, Sport, Eco, Individual oraz Snow (w połączeniu z napędem 4x4). Dodatkowym ustawieniem Off-road ma pomóc w pokonywaniu bardziej wymagających przeszkód.

Škoda szczyci się, że Karoq, oprócz systemów wspierających kierowcę podczas jazdy takich jak asystent pasa ruchu czy jazdy w korku, będzie wyposażony w elektroniczne wskaźniki zamiast tradycyjnych zegarów. Mają one możliwość konfiguracji wyglądu zgodnie z upodobaniami kierowcy. Z pierwszych zdjęć zamaskowanych prototypów już widać, że Karoq wygląda jak pomniejszony Kodiaq, ale biorąc pod uwagę popularność większego SUV-a Škody, to chyba nie powinien być problem.

Karoq bez kamuflażu zadebiutuje w Sztokholmie 18 maja, a jego sprzedaż rozpocznie się w ostatnim kwartale tego roku. Wtedy pewnie poznamy też ceny nowego modelu, można jednak obstawiać, że będą o co ok. 10 tys. zł niższe niż w przypadku modelu Kodiaq, który startuje teraz od 89 900 zł.