Vision E jest modelem koncepcyjnym, ale z pewnością Skoda ma wobec tego projektu poważniejsze plany, co potwierdza w deklaracjach.

Skoda podkreśla, że najnowszy ich projekt wyróżnia się przestronną kabiną oraz najnowocześniejszymi systemami wspierającymi kierowcę. Pięciodrzwiowy SUV z opadającym w stylu coupé dachem bazuje na modularnej platformie Grupy Volkswagen – MEB o rozstawi osi 285 cm i napędzany jest dwoma silnikami elektrycznymi o łącznej mocy 225 kW przekazywanej na wszystkie cztery koła.

Producent zapewnia, że Vision E może przejechać na jednym ładowaniu nawet 500 km. Ale możemy się spodziewać, że realnie zasięg będzie znacznie krótszy. Samochód nie zostanie też królem niemieckiej autostrady ponieważ maksymalnie może rozpędzić się do 180 km/h.

W przestronnej kabinie  znajdziemy obracające się o 20 st. fotele, a dzięki elektrycznemu układowi napędowemu udało się wyeliminować ograniczający przestrzeń tunel środkowy. Widać, że w przyszłości również w Skodzie możemy się spodziewać ekranów o większej powierzchni, sterowania gestami, a nawet monitorowania wzroku kierowcy, które ma poprawić bezpieczeństwo podróży.

Vision E jest też pierwszym modelem Skody, wyposażonym w system autonomicznej jazdy, ale jeszcze w ograniczonym zakresie. Elektryczna Skoda potrafi samodzielnie parkować oraz poruszać się w korku i po autostradzie.

Akumulatory najnowszego prototypu Skody można ładować z pomocą przewodu lub indukcyjnie z pomocą specjalnych paneli zamontowanych w podłodze garażu. Samochód zapowiada jaką wizję e-mobilności będzie realizować w przyszłości Skoda. Czeska marka do 2025 roku zamierza wprowadzić do oferty pięć modeli elektrycznych oraz hybrydy typu plug-in.