Volvo V40 Cross Country: kombi na sportowo

Adam Jamiołkowski
Adam Jamiołkowski
Volvo pamiętają dewizę Henry Forda, który oferował swój słynny model T w każdym kolorze pod warunkiem, że będzie czarny. Szwedzi sprzedają V40 Cross Country w kilku kolorach, ale napęd 4x4 oferują z każdym silnikiem, pod warunkiem, że będzie to najmocniejszy 5-cylindrowy, turbodoładowany benzyniak.
Pięciodrzwiowe nadwozie to udany kompromis pomiędzy kombi i dynamicznie wystylizowanym hatchbackiem. Wnętrze ma podobne do znanego z kompaktowego V40. Bez uczucia dyskomfortu zmieszczą się się w nim cztery dorosłe osoby. Kierowcę usatysfakcjonuje lepsza widoczność dzięki wyższej pozycji za kierownicą. Miłośników gadżetów ucieszy możliwość wyboru spośród 7 kolorów oświetlenia wnętrza.
Większość dystansuCross Country przejeżdża korzystając jedynie z napędu przedniej osi. Jeśli zajdzie potrzeba moment zostaje dodatkowo przekazany na koła tylne. Haldex piątej generacji czyni to błyskawicznie i praktycznie niezauważalnie.
Zawieszenie, precyzyjnie skalibrowany układ kierowniczy oraz mocny silnik dają sporo frajdy z jazdy. Nie ma wstydu podczas startu spod świateł i problemów podczas wyprzedzania. W pracę szybkiego automatu Geartronic można ingerować korzystając z dźwigienek przy kierownicy. Możliwości terenowe Sprawny układ napędowy to jeszcze nie wszystko. Prześwit, choć powiększony w porównaniu z klasycznym V40 o 40 mm, nie gwarantuje autonomii poza utwardzoną szosą.
Najtańsza wersja wyposażeniowa Kinetic to wydatek prawie 130 tys. zł. Najbardziej komfortowe i efektowne Summum jest droższe dokładnie o 17 800 zł.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Adam Jamiołkowski
Adam Jamiołkowski

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu