Szwedzi ciągle podkreślają, że XC60 to najbezpieczniejsze Volvo wszechczasów, czym nawiązuje do najlepszych tradycji firmy. Założyciele Volvo Assar Gabrielssoni Gustaf Larson w 1927 r. stwierdzili, że samochodami jeżdżą ludzie i dlatego "najważniejsze jest bezpieczeństwo, co zostało zrealizowane w Volvo". Jednak Szwedzi nie chcą wrócić do lat 70., kiedy to skromny design prowokował nazwy takie jak "urządzenie do przewozu zderzaków". Żeby było jasne, że firma nie chce podążać w tym kierunku, Volvo mówi o fascynacjii języku formy, jak to czynią ludzie z marketingu. Prezes Volvo Fredrik Arp tytułuje nowe auto najbardziej emocjonującym Volvo wszechczasów. Nagromadzenie superlatyw pokazuje, że XC60 jest dla marki ważnym modelem,w którym nie rozpieszczany sukcesem producent pokłada duże nadzieje. W ostatnich latach sprzedaż Volvo pozostawała poniżej oczekiwań, więc przebój nadszedłby w porę. Wrażenia, jakie XC60 pozostawiło po jazdach testowych, pozwlają uwierzyć, że auto ma szansę uratować markę. Chociaż jest o prawie 20 cm krótsze od XC70 i XC90 to nie jest wcale małe. Mimo przejęcia niektórych elementów z modeli S40i V50, wnętrze sprawia dobre wrażenie. Za reprezentacyjny wygląd widoczny na zdjęciach trzeba oczywiście dodatkowo zapłacić. W porównaniu z napędzanym takim samym silnikiem XC90 nowy model wydaje się odrobinę bardziej zwinny i żwawy. XC60 nie jest nerwowe, nakłania kierowcę raczej do spokojnego niż pseudosportowego stylu jazdy. Diesel D5 przy ruszaniu z miejsca oraz przy mocnym naciśnięciu pedału gazu - przy wyprzedzaniu lub wychodzeniu z zakrętu - przez krótki czas musi zaczerpnąć powietrza,a automatyczna skrzynia bezradnie redukuje bieg. Silnik benzynowy wykazuje wprawdzie "turbodziurę", jest ona jednak mniejsza, a szybsze wchodzenie na obroty zapewnia lepszy rozwój mocy. Kwestią gustu są liczne systemy wspomagające kierowcę. To, że system ostrzegania o martwym kącie BLIS żwawo miga, gdy inny pojazd znajduje się obok Volvo, może być przydatne. Jednak jaskrawoczerwone promienie wyświetlacza Head-Up, które mają ostrzegać o za małym odstępie, są oślepiające i ciągle zapalają sięw czasie jazdy po mieście. Elektroniczne "guwernantki" nie wydają denerwujących pisków i można je wyłączyć. Prawdziwą nowością jest seryjny we wszystkich wersjach system zapobiegający najechaniu na poprzedzający pojazd - City Safety. Wiedząc, że większość wypadków w mieście zdarza się poniżej 30 km/h bez próby hamowania przez kierowcę, Volvo opracowało system, który w razie potrzeby pomoże nieuważnemu kierowcy. Jeżeli za pomocą lasera City Safety przewidzi, że dojdzie do uderzenia, a nie stwierdzi hamowania lub reakcji kierowcy,wostatnim momencie uruchamia hamowanie awaryjne. Jednak laser nie rozpoznaje niezawodnie przeszkód innych niż samochody. Inne typowe dla Volvo systemy bezpieczeństwa również znajdziemy na pokładzie.Za dołączanie tylnych kół odpowiada sprzęgło Haldex. Oczywście nie ma co liczyć na terenowe zdolności nowego modelu Volvo.