Alkolaser to czujnik, który wykrywa na odległość pary alkoholu w kabinie samochodu będącego w ruchu. Po raz pierwszy został przedstawiony na największych europejskich targach Hannover Messe. Został opracowany przez firmę "Laser Systems" z siedzibą w Petersburgu.

Urządzenie wykorzystuje specjalny laser, którego promieniowanie jest bezpieczne dla oczu. Został on zaprojektowany na specjalne zamówienie Ministerstwa Spraw Wewnętrznych Rosji.

"Czujnik wykrywa obecność oparów alkoholu w kabinie samochodu poprzez przednią szybę, pod warunkiem, że nie ma ona filtrów przeciwsłonecznych" - powiedział dyrektor firmy Alex Boreysho. - "Urządzenie określa zawartość alkoholu we krwi od najniższym stężeniu 1 ppm (jedna cząstka na milion). Stężenie to jest osiągnięte, jeżeli osoba w kabinie wypiła 1 litr piwa lub 100 g wódki."

Zatrzymany kierowca będzie oczywiście musiał dmuchać w klasyczny alkomat, by upewnić się czy pił on, czy pasażer.

Unikalne urządzenie zostało pochwalone przez przedstawicieli kilku krajów europejskich i na Bliskim Wschodzie. Podczas rozmów, wiele z nich wyraziło zainteresowanie w tworzeniu partnerstw i wspólnych projektów badawczych.

Czy alkolaser przyczyni się do zmniejszenia liczby pijanych osób wsiadających za kierownicę? Na pewno przyczyni się do tego, że wiele osób dwa razy zastanowi się, zanim wsiądzie do auta po "kieliszku", jednak bez zaostrzenia kar i konsenkwentnego ich egzekwowania, pijani kierowcy będą zagrożeniem na drogach. Dziś nagminnie zdarza się, że osoby ukarane za jazdę po alkoholu, którym odebrano prawo jazdy i wydano zakaz prowadzenia pojazdów wsiadają za kółko i liczą, że uda im się uniknąć patrolu policji.

Jakie jest Wasze zdanie na ten temat? Czy alkolaser to dobry pomysł? A może macie inne, lepsze i bardziej skuteczne propozycje walki z pijanymi kierowcami? Zapraszamy do dyskusji na forum!