Ciągła ulewa, błoto, mgły, nieprzejezdne szutrowe drogi; to wszystko złożyło się na opinię, że była to najtrudniejsza w historii europejska runda mistrzostw świata. Niektórzy uważają, że z powodu fatalnych warunków atmosferycznych była jeszcze bardziej wymagająca niż afrykańskie Safari.Z 99 załóg, które wyruszyły na trasę na mecie w Santa Maria da Feira zameldowało się tylko 26. Trzy odcinki specjalne zostały odwołane z powodu nieprzejezdnej trasy.Zwycięzcą Rajdu Portugalii został, startujący po raz setny w mistrzostwach świata, Tommi Mäkinen. Wygrał on pierwszy odcinek specjalny. Potem przez kolejne dwa liderował Harri Rovanperä z zespołu Peugeota. Mäkinen odzyskał pierwszą pozycję i utrzymał ją do przedostatniej próby. Przed ostatnim oesem w Ponte de Lima-Sul prowadzenie o 0,3 sekundy objął Hiszpan Carlos Sainz i wtedy czterokrotny mistrz świata dał popis jazdy. Na mecie był o 8,6 sekundy przed swym najgroźniejszym rywalem.Najlepiej z trójki naszych kierowców startujących w Portugalii rozpoczął Leszek Kuzaj. Zawodnik zespołu Mocne Rally tym razem pilotowany był przez Maćka Barana. Po pierwszym odcinku zajmowali 29 miejsce. Niestety, na pierwszej piątkowej próbie w Toyocie Corolli WRC popsuły się wycieraczki. Na kolejnym odcinku straty były jeszcze większe. W tak trudnych warunkach zupełnie nie dawało się jechać z przednią szybą całkowicie zachlapaną gęstym błotem. Kuzaj usiłował naprawić wycieraczki, nic z tego nie wyszło, a na domiar złego niedomknięta pokrywa silnika gwałtownie uniosła się i rozbiła przednią szybę. Załoga Mocne Rally po tym zdarzeniu wycofała się z Rajdu Portugalii.Nieźle na pierwszym etapie radził sobie startujący w pucharze zespołów niefabrycznych FIA Janusz Kulig. Mistrz Polski na początku drugiego dnia dotarł do szesnastego miejsca w klasyfikacji generalnej i do drugiego w FIA Teams Cup. Na dwunastym odcinku specjalnym w samochodzie Kuliga zdefektował jednak układ przeniesienia napędu. W tym momencie w Rajdzie Portugalii pozostała już tylko załoga kuzynów Dytko.Dla Pawła i Tomasza Dytków był to debiut w rajdowych mistrzostwach świata. W tych niezwykle trudnych warunkach dotarli do mety na 24. miejscu i ósmym w klasyfikacji grupy N. W końcowej klasyfikacji imprezy mogą znaleźć się jeszcze wyżej, ponieważ dwaj pierwsi kierowcy w kategorii samochodów seryjnych, Manfred Stohl i Marcos Ligato, najprawdopodobniej zostaną zdyskwalifikowani za niezgodność ich pojazdów z regulaminem technicznym. Decyzja o tym zostanie jednak wydana przed kolejną eliminacją, Rajdem Katalonii.Rajd Portugalii: 1. Tommi Mäkinen/Risto Mannisenmaki (Mitsubishi Lancer Evo) 3.46.42,1; 2. Carlos Sainz/Luis Moya (Ford Focus RS WRC) - 8,6; 3. Marcus Grönholm/Timo Rautiainen (Peugeot 206 WRC) - 2.55,6; 4. Richard Burns/Robert Reid (Subaru Impreza WRC 2001) - 3.24,3; 5. Francois Delecour/Daniel Grataloup (Ford Focus RS WRC) - 10.06,8; 6. Alister McRae/David Senior (Hyundai Accent WRC) - 12.08,4; 24. Paweł Dytko/Tomasz Dytko (Mitsubishi Lancer Evo) - 1.28.54,5.Klasyfikacja mistrzostw świata. Kierowcy: 1. Tommi Mäkinen 20, 2. Carlos Sainz 16, 3. Harri Rovanperä 10, 4. Francois Delecour 8, 5. Thomas Radström 6, 6. Toni Gardemeister 5. Producenci: 1. Mitsubishi 33, 2. Ford 20, 3. Hyundai 8, 4. Subaru 7, 5. Skoda 6. 6. Peugeot 5.
Auto Świat
Błotnista kąpiel
Błotnista kąpiel
Auto Świat
Błotnista kąpiel
Błotnista kąpiel
Auto Świat
Błotnista kąpiel
Błotnista kąpiel
Auto Świat
Błotnista kąpiel
Błotnista kąpiel