Odchudzony Challenger nie ma radia, konsoli centralnej i tylnych foteli. Ten model wyposażono w koła z aut policyjnych, na które założono opony, które są dopuszczone do ruchu, ale i tak lepiej nadają się na ostrą jazdę po torze. W pokonywaniu zakrętów przydadzą się także takie elementy jak regulowane zawieszenie i blokada mechanizmu różnicowego.

Druga nowość to Wrangler z olbrzymimi kołami, skróconą przednią szybą i silnikiem 5,7 V8 Hemi pod maską. Ten model Jeepa stworzono po to, by dojechać nim wszędzie tam, gdzie dojechać po prostu się nie da. Surowy i utylitarny charakter nadwozia kontrastuje z luksusowym wnętrzem wykończonym skórą.

Trzecia nowość to także odmieniony Wrangler, tyle tylko że pięciodrzwiowy i pomalowany na biało. Auto nie ma tylnych foteli, ale za to ma pokrytą gumą i bardziej wodoszczelną podłogę oraz dwuosobowy namiot na dachu. Ten model służy po to, by dojechać nim tam, gdzie chcemy i spędzić noc tam, gdzie chcemy. Im dalej od cywilizacji, tym lepiej.

Ostatni model to śnieżnobiały pikap. Ma 22-calowe koła, obniżone zawieszenie i luksusowe wnętrze (biało-czarna skóra, wysokiej jakości sprzęt audio). Ale to przecież pikap, więc sportowo-luksusowy charakter nie może negatywnie wpływać na walory użytkowe, stąd paka wykończona jest ekstremalnie trwałą, łatwą do czyszczenia gumą. Hm, interesujące połączenie – z przodu skóra, z tyłu guma, a to wszystko w terenówce z obniżonym, sportowym zawieszeniem. Fascynujące!Wszystkie auta zadebiutują na salonie SEMA, który rozpoczyna się w przyszłym miesiącu.