Ich wspólne przesięwzięcie wielkimi krokami zbliża się do założonego trzy lata temu celu: rozpoczęcia produkcji małych, miejskich samochodów w supernowoczesnej fabryce (patrz ramka) wybudowanej od podstaw w czeskim Kolinie. Komunikat wydany 1 grudnia przez koncerny informuje, że wszelkie prace przebiegały zgodnie z harmonogramem i pierwszych 60 sztuk małych autek już opuściło zakład. W sumie ma ich być 300 tys. rocznie, po 100 tys. Citroenów C1, Peugeotów 107 i Toyot Aygo (takie nazwy będą nosić te modele). Oficjalny debiut nastąpi w marcu przyszłego roku podczas salonu genewskiego. Wkrótce po tym auta trafią do sprzedaży. Wspólne nakłady Wybudowanie fabryki i zaprojektowanie aut kosztowało koncerny blisko 1,5 mld euro. Koncepcja nadwozia, a także płyta podłogowa zostały opracowane przez Toyotę. Za wystrój wnętrza odpowiedzialne jest PSA. Wszystkie modele będą miały wspólne większość podzespołów mechanicznych i zasadniczą strukturę karoserii. Detale w stylistyce nadwozia pozwolą na łatwe odróżnienie ich od siebie. Każdezyska cechy indywidualne swojej marki: Aygo m.in. charakterystyczny kształt reflektorów, świateł tylnych i atrapę, C1 duże logo na masce, a 107 wlot powietrza w przednim zderzaku w stylu najnowszego 407. Drobne różnice znajdziemy też w wymiarach zewnętrznych: długość odpowiednio 3429/3428/3405 mm (C1/107/Aygo), szer. 1630/1630/1615 mm oraz wysokość 1470/1470/1465 mm.Wnętrze japońsko-francuskich modeli ma zapewnić w miarę komfortowe podróżowanie czterem pasażerom. Niewielki bagażnik będzie można powiększać poprzez rozkładanie oparcia tylnej kanapy.W zależności od wersji w wyposażeniu "maluchów" znajdą się m.in. cztery airbagi, ABS, centralny zamek, elektrycznie regulowane szyby oraz klimatyzacja. Struktura nadwozia ma zagwarantować wysoki poziom bezpieczeństwa biernego.Ekonomiczne silnikiAuta do napędu będą wykorzystywać silnik benzynowy o pojemności 998 ccm, osiągający moc 65 KM (48 kW) przy 6000 obr./min oraz moment 90 Nm przy 4100 obr./min. Dla nas ważna jest informacja, że jednostka ta (opracowana przez Japończyków) produkowana będzie w fabryce Toyoty w Wałbrzychu razem z 5-stopniową manualną skrzynią biegów. W ofercie znajdzie się także wysokoprężna konstrukcja francuska (opracowana we współpracy z Fordem) o pojemności 1398 ccm i mocy 68 KM (50 kW) osiąganej przy 4000 obr./min i momencie 150 Nm przy 1750 obr./min. Według wstępnych informacji jej apetyt na paliwo nie powienien przekroczyć 5 l/100 km i to w cyklu miejskim.Bez odpowiedzi pozostaje na razie pytanie o cenę. Każda z firm ma tu zagwarantowaną suwerenność. Źródła zbliżone do fabryki w Kolinie twierdzą, że na rynku czeskim za wersje podstawowe trzeba będzie zapłacić ok. 240 tys. koron (ok. 34 tys. zł), co jest porównywalne z ceną bazowego modelu Skody Fabii. Z drugiej strony rzecznik Toyoty Deutschland Wolf-Henning Fanslau swierdził, że zaoferowanie ceny poniżej 8 tys. euro nie jest celem priorytetowym firmy. Na ujawnienie tej tajemnicy poczekamy zatem do wiosny.
Auto Świat
Czeskie trojaczki
Czeskie trojaczki
Auto Świat
Czeskie trojaczki
Czeskie trojaczki
Auto Świat
Czeskie trojaczki
Czeskie trojaczki