Logo

Niemcy chcą tankować swoje Leopardy e-paliwem i namawiają do tego innych

Roland Wildberg
Roland Wildberg
Firma zbrojeniowa Rheinmetall w ramach projektu Giga-PtX chce, by w ciągu zaledwie kilku lat kilkaset małych elektrowni mogło generować energię płynną (czyli paliwa) bezpośrednio w obiektach Bundeswehry dla czołgów, ciężarówek i pojazdów terenowych, a także dla generatorów awaryjnych w szpitalach polowych.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo

Dlaczego Niemcy chcą przestawić swoją armię na e-paliwa?

W Giga-PtX nie chodzi o przestawienie armii na model zero- lub niskoemisyjny. W tym pomyśle wcale nie chodzi o ekologię. Ważne są dwa inne aspekty:
  • niezależność od infrastruktury cywilnej,
  • zdecentralizowana organizacja.
Oba wynikają ze strategicznych względów wojskowych.

Łańcuchy dostaw paliw kopalnych są logistycznie złożone i kruche

- wyjaśnia Rheinmetall w komunikacie prasowym.

Dlaczego niemieckie wojsko chce mieć minirafinerie w swoich bazach?

W przypadku wojny łańcuchy dostaw mogą zostać celowo przerwane przez wrogą armię. Niemiecka firma zbrojeniowa powołuje się przy tym na dane z Afganistanu: w misji w Afganistanie 60 proc. ofiar i rannych NATO dotyczyło zaopatrzenia i logistyki. Decentralizacja związana z dostawami paliwa miałaby uniemożliwić zerwanie wspomnianych łańcuchów i zmniejszenie liczby ofiar w oddziałach odpowiedzialnych za logistykę.
Niemiecka firma Ineratec jest partnerem w projekcie Giga PTX. Producent paliw syntetycznych uruchomił niedawno zakład produkcyjny "Era One" we Frankfurcie-Hoechst. Paliwo syntetyczne jest tam produkowane od kilku miesięcy. Oczekuje się, że Era One będzie miała wydajność 2,5 tys. ton rocznie. Dużo? To kropla w morzu potrzeb niemieckiej armii. Takie zakłady musiałyby powstać w wielu jednostkach wojskowych w Niemczech.
Ineratec opracował już odpowiednią małą elektrownię. Mieści się ona w standardowym kontenerze, dzięki czemu może być używana wszędzie tam, gdzie jest dostęp do prądu i wody. W kolejnym etapie projektu można zdefiniować lokalizacje dla tej mini rafinerii. Niekoniecznie muszą one mieć podłączenie do zasilania - można je również zainstalować np. w systemie fotowoltaicznym.
Tak wygląda minirafineria, która mogłaby uniezależnić wojsko od kruchych łańcuchów dostaw
Tak wygląda minirafineria, która mogłaby uniezależnić wojsko od kruchych łańcuchów dostawPHILIPP SCHULZE / Auto Bild
Biopaliwo dla Leopardów i innego sprzętu wojskowego mogłoby być również produkowane pod turbiną wiatrową w środku lasu. Jedna jednostka kontenerowa wymaga około jednego megawata energii elektrycznej do wyprodukowania 300 ton paliwa rocznie. Co ważne, czołgi Leopard i inne pojazdy Bundeswehry są wyposażone w silniki wielopaliwowe, które mogą być zasilane zarówno olejem napędowym, jak i benzyną.
Autor Roland Wildberg
Roland Wildberg

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu