– Dosłownie po przejechaniu kilkuset metrów od domu zostałem zatrzymany do kontroli. Na początku nie odczuwałem stresu, bo policjanci "trzepali" wszystkie przejeżdżające auta, więc było widać, że to po prostu kontrola trzeźwości, a nie zatrzymanie za przekroczenie prędkości czy inne wykroczenie. Bez strachu dmuchnąłem w żółty alkomat, bo ani tego, ani poprzedniego dnia żadnego alkoholu nie piłem. A tu czerwona lampka — opowiada Paweł, który pracuje jako kierowca busa.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
— Policjant próbował chyba trochę mnie uspokoić — relacjonuje kierowca. — Zażartował nawet, że jak kiedyś ktoś z drogówki poszedł do telewizji pokazać, jak działa alkomat, to jak sam dmuchnął przed kamerami, to też mu się zaświeciło na czerwono. Po chwili podszedł kolejny policjant z innym alkomatem, zapytał, czy zgadzam się na kolejne badanie i czy wcześniej piłem lub paliłem. Zgodziłem się, podtrzymałem, że nic nie piłem. Dmuchnąłem w kolejny alkomat, ale wynik również był dodatni. Urządzenie wyświetliło 0,10 — wspomina kierowca.
Podczas kontroli przesiewowych, np. "trzeźwych poranków", policja używa bardzo czułych, ale nieprecyzyjnych alkomatów. Pozytywny wynik daje podstawę, żeby przebadać kierowcę alkomatem dowodowym.Policja
Kierowca był wprawdzie zdziwiony dodatnim wynikiem, ale uznał, że nic się nie stało, bo norma wynosi 0,2. Tyle że norma jest w promilach, a alkomat pokazywał wyniki nie w promilach, ale w mg/l, co oznacza, że wyświetlony wynik trzeba było pomnożyć razy dwa. Funkcjonariusze zaczęli więc wykonywać standardowe czynności, jak przy zatrzymaniu kierowcy podejrzewanego o "jazdę pod wpływem".
— Przez kilkanaście minut szukałem kontaktu do prawnika, sprawdzałem w internecie, dlaczego alkomat może pokazywać dodatni wynik u kogoś, kto nie pił alkoholu. Zapytałem o to ChatGPT i wśród odpowiedzi znalazła się informacja, że np. użycie płynu do ust albo aerozolu do gardła może chwilowo zawyżyć wyniki pomiarów. A ja chwilę przed wyjściem umyłem zęby. To mnie trochę uspokoiło, ale przez kwadrans już się bałem, że stracę prawo jazdy, którego potrzebuję do pracy — opowiada Paweł.
— Po 15 minutach pomiar wyszedł na 0,0 mg/l. Policjant coś zanotował, życzył szerokiej drogi i tyle — kończy swoją historię Paweł.
Alkohol w wielu produktach — nie musisz pić, żeby alkomat coś wykazał
Jak do tego doszło? To wcale nie jest odosobniony przypadek. W wielu produktach, których codziennie używamy, znajduje się alkohol. Mogą to być kosmetyki, płyny do płukania ust, niektóre leki, środki dezynfekcyjne, ale też leki — np. syropy czy płyny odkażające. Poza tym całkiem spore domieszki alkoholu znajdują się też w wielu słodyczach. Głównym składnikiem zimowych płynów do spryskiwaczy też jest alkohol. Mierniki, szczególnie te przesiewowe, są bardzo czułe — do wywołania alarmu wystarczy śladowa ilość alkoholu we wdychanym powietrzu, np. taka, jaka występuje przez chwilę w samochodzie po użyciu spryskiwacza z zimowym płynem. Po płukaniu ust albo po zjedzeniu batonika z alkoholem alkomat może wykrywać niedozwoloną substancję nawet przez kilkanaście minut. To absolutnie nie oznacza, że kierowca był "pod wpływem".
Jeden pomiar alkomatem to jeszcze nie jest dowód
Już wiele lat temu, kiedy do wyposażenia policji trafiły czułe alkomaty elektroniczne, specjaliści m.in. z Instytutu Ekspertyz Sądowych z Krakowa przygotowali opinie, dotyczące tego, w jaki sposób interpretować wyniki pomiarów. Po przyjęciu alkoholu drogą doustną, nawet w minimalnych dawkach, przez co najmniej kilka minut od konsumpcji zawartość alkoholu w ustach jest wysoka i nie odzwierciedla rzeczywistego stężenia alkoholu w organizmie. Pomiar wykonany tuż po wypiciu jednego kieliszka mocnego alkoholu może wykazać wynik sięgający kilku promili — w alkomacie może się wręcz skończyć skala. Nawet relatywnie niewielkie ilości alkoholu zawartego w słodyczach czy środkach do płukania ust, mogą doprowadzić do odczytów przekraczających dopuszczalny próg.
Drugi pomiar po 15 minutach rozwiewa wątpliwości
Ponieważ detektory elektrochemiczne nie mają żadnych mechanizmów zabezpieczających przed takim zafałszowaniem wyników, jedyną metodą na zweryfikowanie poprawności pomiaru jest jego powtórzenie po upływie 15 minut. Po takim czasie zalegający w ustach alkohol powinien zostać już wydalony (można ewentualnie przepłukać usta wodą) — jeśli w kolejnym pomiarze alkomat nie wykazuje już zawartości alkoholu, to nie ma mowy o uzasadnionym podejrzeniu, że osoba rzeczywiście znajduje się pod wpływem alkoholu. Na tym etapie, po wykonaniu dodatkowego pomiaru kontrolnego, policjant może zakończyć czynności. Jeśli po upływie kwadransa alkomat nadal wykazuje wynik inny niż zerowy, to należy wykonać kolejne badanie, żeby sprawdzić, czy stężenie alkoholu w wydychanym powietrzu spada, czy rośnie. Na podstawie m.in. tych opinii powstały Zarządzenia Komendanta Głównego Policji dotyczące badań trzeźwości, a później także stosowne rozporządzenie Ministra Zdrowia i MSWiA z dnia 28 grudnia 2018 r. regulujące zasady wykonywania pomiarów.
Zgodnie z aktualnymi przepisami badanie wykonuje się:
- nie wcześniej niż po upływie 15 minut od zakończenia spożywania alkoholu, palenia papierosów, e-papierosów lub wyrobów bezdymnych
- gdy pierwszy pomiar wykaże wynik powyżej 0,00 mg/l, konieczne jest wykonanie drugiego pomiaru.
- jeżeli pierwszy wynik wynosi co najmniej 0,10 mg/l, a drugi pomiar wykonany po 15 minutach jest już zerowy, to funkcjonariusz powinien bezzwłocznie wykonać kolejny pomiar – jeśli też jest zerowy, to oznacza to koniec czynności.
W praktyce, jeśli w takiej sytuacji policjant ma wciąż podejrzenie, że kierujący może być pod wpływem niedozwolonych substancji, może jeszcze wykonać badanie narkotestem.
Jeśli kierowca ma wątpliwości co do wyników badania alkomatem, zawsze może poprosić o zbadanie krwi — w niektórych sytuacjach dodatnie wyniki badania alkomatem wynikają np. ze stanu zdrowia, np. przy refluksie, cukrzycy.