Tyle zarabiają prezesi upadających amerykańskich gigantów. Rekordzistka 29,9 mln dol.

Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
General Motors, Ford i Stellantis odnotowały łącznie dziesiątki miliardów dolarów strat związanych z pojazdami elektrycznymi oraz zmianami strategii rozwoju. Wbrew temu, czego można było oczekiwać, nie tylko wynagrodzenia członków ich zarządów nie zostały obniżone, ale wielu z nich otrzymało podwyżki i wysokie premie.

Ile zarabiają menedżerowie wysokiego szczebla w General Motors?

General Motors stracił w minionym roku 7,9 mld dolarów. Strata ta w ogromnej mierze związana jest z samochodami elektrycznymi. Mimo to jego prezeska, Mary Barra, zarobiła w ubiegłym roku 29,9 mln dolarów, o 1,4 proc. więcej niż rok wcześniej. W przeliczeniu na złotówki to prawie 109 mln.
Dalszy ciąg artykułu pod materiałem wideo
Mary Barra kieruje GM od 12 lat. Otrzymuje zasadniczą pensję w wysokości 2,1 mln dolarów. Jej premie w akcjach wzrosły o 11 proc. i osiągnęły poziom 21,6 mln dolarów. Jednocześnie jej premia w ramach planu motywacyjnego spadła o 26 proc., do poziomu około 5 mln dolarów, a to oznacza, że teoretycznie mogła zarobić jeszcze więcej.
Ale to wcale nie ona jest najlepiej opłacanym menedżerem w General Motors. Dyrektor ds. produktów Sterling Anderson otrzymał łącznie 40,3 mln dolarów. Swoje wysokie zarobki zawdzięcza w głównej mierze wysokiej premii za przejście do GM z Aurora Innovation. Z kolei prezes GM Mark Reuss zarobił 19,3 mln dolarów (wzrost wynagrodzenia o 4,6 proc.), a dyrektor finansowy Paul Jacobson — 13,8 mln dolarów (wzrost wynagrodzenia o 5,5 proc.).

Ile zarabia się w Fordzie?

Ford w ubiegłym roku ogłosił odpisy na poziomie 19,5 mld dolarów. Miały one związek z korektą strategii firmy, dotyczącej pojazdów elektrycznych. Jednocześnie Ford zmodyfikował zasady przyznawania premii. Dotychczas premiowano wyłącznie wyniki sprzedaży aut elektrycznych, a teraz do rozliczenia wliczane są także hybrydy.
Fabryka Forda w Michigan
Fabryka Forda w MichiganFord
Dzięki tej zmianie Ford przekroczył założone wcześniej cele sprzedaży pojazdów zelektryfikowanych, co przełożyło się na wzrost wynagrodzenia prezesa Forda, Jamesa Farleya, o 11 proc. W sumie zarobił on więc ok. 27,5 mln dol (ok. 100 mln zł), mimo że firma odnotowała największą od 2008 r. stratę w wysokości 8,2 mld dolarów.
Jak wynika z informacji przekazanych przez rzecznika Forda, wynagrodzenie Farleya odzwierciedla wyniki całej firmy, w tym 42-procentowy całkowity zwrot dla akcjonariuszy, który przewyższył zarówno wartości średniorynkowe, jak i konkurencję w branży motoryzacyjnej. Firma miała też rekordowe przychody.

Ile można zarobić w koncernie Stellantis?

W przypadku Stellantisa jego prezes, Antonio Filosa, który objął stanowisko w drugiej połowie tego roku, zastępując Carlosa Tavaresa, otrzymał łącznie 6,37 mln dolarów wynagrodzenia (ok. 23,22 mln zł), choć kierowana przez niego firma była zmuszona do odpisania aż 26,2 mld dolarów w związku z nadmiernymi inwestycjami w pojazdy elektryczne.
Fabryka Stellantis w Tychach
Fabryka Stellantis w TychachStellantis
Okazuje się, że nawet w obliczu kosztownych potknięć strategicznych, zarządy amerykańskich gigantów motoryzacyjnych firm nie tylko nie straciły na wysokości swoich wynagrodzeń, ale wręcz zyskały.
Opracowanie: 
  • Paweł Krzyżanowski
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu