Rosjanin mówi: nie kupię chińskiego auta. Chińczyk na to: kupisz, kupisz

Alex Eisenkot
Alex Eisenkot
Wycofanie się największych zagranicznych producentów samochodów z Rosji, a także wzrost opłat recyklingowych i rosnące oprocentowanie kredytów, sprawiły, że auta stały się o wiele mniej dostępne dla rosyjskich konsumentów. Dziś cena najtańszej Kii dorównuje wysokości wkładu własnego na mieszkanie w dużym mieście. Równoległy import i "szare schematy" dostaw tylko pozornie rozwiązują problem. W praktyce kupujący wciąż są zmuszeni albo przepłacać u oficjalnych dealerów, albo zadowalać się tanimi, ale słabej jakości samochodami montowanymi w Rosji. Doskonale wiedzą to Chińczycy, którzy bezwzględnie to wykorzystują. Rosji nie uda się już wydostać z uścisku chińskiego smoka.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Alex Eisenkot
Alex Eisenkot

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu