Jest sześć pomysłów, jak uchronić nas przed katastrofą na stacjach. Żaden nie zadziała

Gabor Steingart
Gabor Steingart
Cena ropy Brent – najważniejszego światowego wskaźnika – wzrosła chwilowo powyżej 110 dol. za baryłkę. Obecnie wynosi 105 dol. W marcu ubiegłego roku kontrakty terminowe na Brent były jeszcze notowane w okolicach 70 dol. za baryłkę.
W scenariuszach kryzysowych stworzonych przez Goldman Sachs założono 120 dol. za baryłkę. J.P. Morgan w najczarniejszym scenariuszu zakłada nawet 150 dol., co byłoby odpowiednikiem zawału dla światowej gospodarki. Oznaczałoby to wzrost inflacji i załamanie globalnego wzrostu gospodarczego.
Bardzo daleko do kryzysowego scenariusza Goldman Sachs nie jesteśmy — obecnie ropa Brent wyceniana jest na około 105 dol.
W Białym Domu, Pentagonie i w Międzynarodowej Agencji Energetycznej gorączkowo szuka się obecnie alternatywnych rozwiązań, które mogłyby oddalić widmo globalnego kryzysu gospodarczego. Mówi się o sześciu rozwiązaniach, które mają uchronić nas przed katastrofą. Wszystkie są fałszywe. Tylko jedna opcja – numer siedem – zdaje się mieć sens.

Rozwiązanie nr 1, które nic nie da: OPEC odkręca kurek

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Gabor Steingart
Gabor Steingart

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu