Jak przekazał komisarz Opas, w związku ze zbliżającym się weekendem policjanci będą w piątek prowadzić wzmożone kontrole. "Kontrolowana będzie m.in. prędkość i trzeźwość kierowców".

Policjanci sprawdzą też obowiązkowe wyposażenie samochodu. Policja oraz inne podmioty z obszaru bezpieczeństwa ruchu drogowego przeprowadzają też specjalne działania, których celem jest poprawa bezpieczeństwa na drogach oraz zmiana złych nawyków kierowców. Ma to związek z organizowaną przez ROADPOL europejską akcją pod nazwą "Road Safety Days+".

Policjant wskazał, że w związku z tą akcją w piątek oprócz standardowych działań, policjanci w całym kraju przeprowadzą akcję kaskadowego pomiaru prędkości. "Kaskadowy pomiar prędkości to sposób na wychwycenie największych piratów drogowych. Policjanci prowadzić będą kontrolę prędkości na określonym odcinku drogi przez więcej niż przez jedną załogę" - wyjawił, dodając, że na polskie dogi wyjadą także policyjne załogi "SPEED".

Mocno przekraczamy ograniczenia prędkości

Komisarz zaznaczył także, że niedostosowanie prędkości do warunków ruchu jest w Polsce przyczyną wielu tragicznych zdarzeń. "Prawo jazdy za przekroczenie prędkości o więcej niż 50 km/h w obszarze zabudowanym zatrzymane zostało w 2020 r. już 47 tys. 333 kierowcom, co oznacza niemal 36-procentowy wzrost tych przypadków w stosunku do roku 2019. W samych kilkunastu dniach września były to już 2 tys. 813 przypadków" - podał Opas.

"Działania Polskiej Policji przyczyniają się do poprawy stanu bezpieczeństwa na drogach w postaci zmniejszającej się liczby wypadków drogowych, których odnotowano w tym roku 16,776 (spadek o 20 proc. w stosunku do 2019 r.), mniejszej liczby ofiar 1 tys. 650 (-18 proc.), mniejszej liczby rannych 19,053 (-23 proc.) czy wyeliminowania z ruchu 69 tys. 091 nietrzeźwych kierowców. (mniej o 14 proc. niż w 2019 r.)" - podkreślił.

"Pamiętajmy, że na drogach nie jesteśmy sami, że są inni uczestnicy ruchu drogowego. dlatego apelujemy o rozwagę i rozsądek. W największej mierze bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu zależy bowiem od kierowców" - zaapelował Robert Opas z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji.