Emocje przed występem polskiej reprezentacji na Euro 2020 są mocno podgrzewane, tym bardziej, że w kadrze mamy gwiazdę światowego formatu i kilka poważnych nazwisk z mocnych lig europejskich, a grupa wydaje się do przejścia. Z drugiej strony niedawno zmieniliśmy trenera, więc istnieje spore ryzyko, że w tak krótkim czasie nowemu portugalskiemu szkoleniowcowi nie udało się ustawić optymalnie drużyny.

Te dywagacje zostawmy jednak ekspertom. My, jako redakcja motoryzacyjna, postanowiliśmy zajrzeć kadrowiczom do garaży. Może być dość ciekawie, bo w reprezentacji mamy dość szeroki przekrój piłkarzy z różnych klubów.

Zaczynamy więc od naszej największej nadziei na rozpoczynającym się Euro 2020, czyli Roberta Lewandowskiego. Jako gwiazda światowego formatu Lewandowski zarabia zdecydowanie najwięcej z naszej reprezentacji, więc jak łatwo się domyślić piłkarz widywany jest często w wyjątkowych i piekielnie drogich autach. Z jednej strony na treningi jeździ służbowym elektrycznym Audi e-Tron (do którego nota bene przesiadł się z Audi RS7), z drugiej widywany był w takich autach jak: Ferrari F12 berlinetta, Lamborghini Gallardo czy Maserati Gran Turismo. Jednak na ostatnim zdjęciu z samochodem, jakie opublikował, Robert Lewandowski zasiada za sterami zielonego Bentleya Continentala GT Convertible, którego wartość przekracza 1,5 mln zł. Zresztą to nie pierwszy Bentley Lewandowskiego. Dla smaczku warto dodać, że na początku kariery nasz gwiazdor zaczynał od... Daewoo Matiza i Forda Sierry.

Rolls-Royce Wraith Foto: rolls-royce / Auto Świat
Rolls-Royce Wraith

Wojciech Szczęsny, bramkarz Juventusu ma zdecydowanie motoryzacyjne serce. Przez garaż piłkarza przetoczyło się naprawdę sporo ciekawych samochodów. Były to m.in.: jeden z najbardsiej luksusowych SUV-ów, czyli Bentley Bentayga i to w dość nietypowej specyfikacji (czarny mat i czerwone wykończenie wnętrza), do tego Mercedes-AMG G 63 i Porsche 911. Jednak od pewnego czasu polski bramkarz przebił kolegów z kadry pod względem szpanu, kupując Rolls-Royce’a Wraitha o wartości ok. 2 mln złotych.

Grzegorz Krychowiak to obok Wojciecha Szczęsnego najbardziej wyrazista postać naszej reprezentacji. Nie chodzi tu jednak o grę, a raczej o zamiłowanie do mody. Piłkarz słynie z odważnych stylizacji. Dlatego też na Instagramie piłkarza zdecydowanie najwięcej jest zdjęć modowych i podróżniczych – próżno tu szukać zdjęć z samochodami w roli głównej. Jednak co jakiś czasu do prasy wyciekają informacje o nowych pojazdach "Krychy". Ostatnio piłkarz (aktualnie gra w barwach Lokomotiwu) był widziany w Moskwie za kierownicą Range Rovera. Jednak najbardziej wyjątkowym autem, jakim jeździł defensywny pomocnik kadry był bez wątpienia Aston Martin Rapide z 6-litrowym V12 pod maską, a najciekawszym – dość rzadki Fisker Karma. Okazuje się, że w karierze motoryzacyjnej Krychowiaka były także znacznie bardziej pospolite samochody. Pewien czas temu polski pomocnik był ambasadorem Toyoty. I z racji tych powiązań piłkarz widywany był za kierownicą hybrydowej Toyoty RAV4.

Grzegorz Krychowiak wybrał hybrydową RAV4
Grzegorz Krychowiak wybrał hybrydową RAV4

Łukasz Fabiański ostatnimi czasy kojarzony jest z japońską marką premium. Kadrowicz został ambasadorem marki Lexus, stąd można było go widywać za kierownicą modeli tego producenta.

Arkadiusz Milik to niestety, najbardziej pechowy zawodnik kadry, którego z gry wyeliminowała kontuzja złapana w ostatnim meczu ligowym. Napastnik włoskiej ligi także nie stroni od luksusowych samochodów – na jednym ze zgrupowań polskiej kadry pojawił się w wyjątkowym Mercedesie-AMG G 63. Ten 2,5-tonowy kolos napędzany jest 585-konnym, benzynowym silnikiem V8 i rozpędza się do "setki" w zaledwie 4,5 sekundy. Nie trzeba chyba dodawać, że auto nie wygląda skromnie, ani z zewnątrz, ani w środku. Za model, którym przyjechał na zgrupowanie Milik, trzeba zapłacić ok. 900 tys. złotych. To jednak cena wyjściowa, którą można znacznie przekroczyć, wybierając dodatkowe opcje.

Mercedes-AMG G 63 Foto: Adam Mikuła / Auto Świat
Mercedes-AMG G 63

Kamil Glik, nasz zasłużony kadrowy defensor, dość długo jeździł BMW i8. Od pewnego czasu jednak widywany jest już w innym samochodzie, ale także ze stajni niemieckiego producenta z Bawarii – mowa o BMW X6.

BMW X6 Foto: BMW / Auto Świat
BMW X6

Tomasz Kędziora to kolejny z naszych kadrowiczów na codzień grających na wschodzie Europy. Aktualnie piłkarz broniący barw Dynama Kijów widywany jest za kierownicą BMW M4, napędzanego sześciocylindrowym benzyniakiem o mocy ponad 400 KM. Ale na swoim koncie Instagramowym zawodnik ma też zdjęcie z dość nietypowym pojazdem – żużlowym motocyklem.

Kacper Kozłowski to nasz kadrowy talent. Zawodnik ma zaledwie 17 lat i jest nie tylko nadzieją Pogodni Szczecin, ale także narodowej reprezentacji, o czym świadczy powołanie na turniej Euro 2020. Zawodnik z racji wieku musi jeszcze poczekać na prawo jazdy, ale miał już niestety, niemiłą przygodę samochodową. W ubiegłym roku, wraz z innymi młodymi zawodnikami Pogoni Szczecin, kadrowicz rozbił się Skodą Citigo (Kozłowski był pasażerem). Młody piłkarz doznał uszkodzenia kręgów kręgosłupa lędźwiowego. Na szczęście obeszło się bez operacji, a powołanie do seniorskiej reprezentacji kraju świadczy o tym, że po kontuzji nie ma już śladu. Co wybierze zawodnik na pierwsze auto? Tego nie wiemy, ale patrząc jak szybko rozwija się jego kariera, można spekulować, że zarobki Kozłowskiego pozwolą mu niebawem celować wysoko. Już dziś wyceniany jest na 5 mln euro.