Marcus Grönholm i Timo Rautiainen zajęli drugie miejsce w rozgrywanym na KorsyceRajdzie Francji. Dzięki zdobytym punktom zespół BP-Ford nadal prowadzi w obydwuklasyfikacjach – zarówno kierowców, jak i zespołów fabrycznych. W trzynastej rundzie Rajdowych Mistrzostw Świata FIA fińska załoga Forda Focus RS WRC po raz jedenasty w tym sezonie stanęła na podium. Mikko Hirvonen i Jarmo Lehtinen odrabiali straty po piątkowym wypadku i ostatecznie zdobyli jeden punkt do klasyfikacji zespołów fabrycznych.

Francuska runda WRC z bazą w mieście Ajaccio to typowy rajd asfaltowy. Niezmienna, słoneczna pogoda ułatwiła zespołom dobór właściwych opon.

- Nie miałem szans na zwycięstwo, dlatego muszę się cieszyć z drugiego miejsca - powiedział Grönholm. W jednym ze swoich ulubionych rajdów Loeb odrobił tylko dwa punkty i ciągle jestem liderem mistrzostw po dwóch rajdach na nawierzchniach asfaltowych, które nie należą do moich ulubionych. Musiałem jechać szybkim tempem nawet podczas ostatniego etapu, bo Dani Sordo naciskał bardzo mocno. Pierwszego dnia byłem naprawdę blisko Seba, ale nie mogłem dotrzymać mu kroku w sobotę, chociaż mam wrażenie, że radzę sobie teraz na asfalcie dużo lepiej, niż przed rokiem. W kolejnych trzech rajdach czeka nas dalsza zacięta walka o tytuł. Trudno zgadnąć, który z nas zostanie mistrzem świata. Cztery punkty przewagi to tyle co nic na trzy rundy przed końcem. Tutaj nie mogłem zrobić nic więcej, a w Japonii będzie znów bardzo trudno. Zwycięstwo bardzo by mi się przydało.”

Mikko Hirvonen rozbił w piątek samochód o betonowy murek, jednak dzięki systemowi SupeRally Fin powrócił do rywalizacji na 63 miejscu. Awansując w klasyfikacji z każdym OS-em, sprawdzał opis trasy pod kątem przyszłych startów na Korsyce. Jego wytrwałość została nagrodzona trzynastym miejscem na mecie rajdu i punktem dla zespołu BP-Ford.

- To był weekend wzlotów i upadków, ale zakończył się pozytywnie - powiedział 27-letni Fin. Nie wierzyłem, że będziemy mogli kontynuować rajd, a jednak powróciliśmy do walki i nawet zdobyliśmy punkt, dzięki wielkiemu wysiłkowi mechaników. Szkoda, że nie udało mi się osiągnąć lepszego wyniku, ale dobrze, że zdobyliśmy punkt dla zespołu. Bardzo się cieszę z tego, że mogliśmy pojechać w kolejnych etapach i sprawdzić opis. Na ostatnim OS-ie dokonałem dwóch poprawek w opisie. Mogą one przydać się w przyszłym roku.

Dyrektor zespołu BP-Ford, Malcolm Wilson był zadowolony z występu.

Marcus spisał się doskonale na nawierzchni, której nie lubi, a Mikko popisał się wspaniałym pościgiem, którego efektem jest punkt zdobyty dla zespołu na ostatnim OS-ie po awansie z 63 miejsca - stwierdził Malcolm. To udany start i cenny dorobek, bo w tej fazie mistrzostw każdy punkt jest na wagę złota.

Dyrektor Ford TeamRS, Jost Capito był zadowolony z rezultatów osiągniętych na asfalcie podczas dwóch kolejnych weekendów.

- Spisaliśmy się dobrze i zdobyliśmy wiele punktów w obydwu rajdach. Wciąż jesteśmy liderami mistrzostw w obydwu klasyfikacjach. Jestem przekonany, że dzięki minimalnej różnicy zaledwie czterech punktów pomiędzy Marcusem i Loebem będziemy świadkami zapierającej dech walki o mistrzostwo świata w klasyfikacji kierowców w trzech ostatnich rajdach - powiedział.

Po dwóch rundach na asfalcie, mistrzostwa wracają na szutry. Rajd Japonii (25 – 28 października) będzie trzecią rundą w ciągu czterech tygodni. Bazą rajdu będzie Obihiro na wyspie Hokkaido.