Formuła 1: Max Mosley przychyla się do zmian i jednocześnie grozi

Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Pierwsza propozycja dotyczy sprawy technicznej. Już w tegorocznym sezonie kierowcy najprawdopodobniej będą mogli uniknąć kary za pierwszą zmianę silnika w bolidzie.
Dotychczasowe zasady wymuszały używanie jednego silnika przez co najmniej dwa tygodnie. Każdorazowa zmiana automatycznie przesuwała nas starcie kierowcę o dziesięć pozycji do tyłu. Tymczasem pierwsza zmiana silnika w całym sezonie ma być dozwolona. Taka interpretacja spotkała się z powszechną aprobatą ze strony zespołów.
Propozycja musi jednak zostać oficjalnie zaakceptowana przez Międzynarodową Federację Samochodową.
Kolejna - bardzo istotna sprawa - dotyczy budżetów w Formule 1. Już w 2009 roku ma zostać ustalony limit kosztów, który obowiązywać będzie teamy. Ograniczeniem mają nie być objęte koszty silnikowe, marketing i promocja oraz pensje kierownictwa teamu.
W tej kwestii nie ma jak dotąd porozumienia. Prezydent FIA grozi, że jeśli nie zostanie ono wypracowane w najbliższych miesiącach, to federacja sama podejmie decyzję.
Na razie FIA powoła Finansową Grupę Roboczą. Jeśli do połowy roku nie osiągnięty zostanie consensus , Max Mosley grozi wprowadzeniem w na przykład zakazem używania tuneli aerodynamicznych...
Należy się spodziewać, że w najbliższych dniach poznamy przynajmniej wstępne stanowisko poszczególnych teamów.
Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca.
Bądź na bieżąco! Obserwuj nas w Google.
Autor Andrzej Karaczun
Andrzej Karaczun
Powiązane tematy: Sport | Sportowcy

To jest materiał Premium

Dołącz do Premium i odblokuj wszystkie funkcje dla materiałów Premium:

czytaj słuchaj skracaj

Dołącz do premium
Skrót artykułu