Kuba, zajmujący obecnie trzecie miejsce w klasyfikacji łącznej cyklu motocyklowych Mistrzostw Świata FIM rajdów terenowych cross-country, zaraz po powrocie z Rally dos Sertoes zamienił dwa kółka na cztery i rozpoczął intensywne przygotowania do kolejnego startu drifterskiego.

- Przed nami wyjątkowe zawody, będziemy driftować po górskich drogach publicznych, a nie typowych torach wyścigowych. Trasa prowadzi pod górę, a ograniczać nas będą jedynie bandy, co z pewnością dostarczy nam dodatkowej dawki adrenaliny! Trzymam kciuki za pogodę, ponieważ ten niezależny od nas czynnik ma niestety czasem bardzo duży wpływ na ostateczne wyniki. Jestem po wielu treningach i nie zamierzam odpuszczać, tylko wspinać się po szczeblach rywalizacji aż do ścisłego finału. Jestem pewien, że ta runda będzie bardzo widowiskowa – skomentował Kuba Przygoński.

Dla Kuby górska eliminacja będzie trzecią z kalendarza Driftingowych Mistrzostw Polski, w której wystartuje. Przedsmak umiejętności zawodnik ORLEM Team pokazał w czasie kwalifikacji w Płocku, kiedy w spektakularnym przejeździe uzyskał 99 punktów na 100 możliwych, deklasując tym samym konkurentów. Zbliżające się zawody po raz pierwszy odbędą się na trasie wyścigów Górskich Samochodowych Mistrzostw Polski w pobliżu Sanoka. Początkowo w planie całego cyklu była to piąta eliminacja, jednak poprzednia, lipcowa runda została odwołana.

Foto: Auto Świat
Górski drift Przygońskiego